Pod koniec zeszłego roku, a konkretnie w grudniu 2021, dostaliśmy kolejny koncertowy album od polskiej wokalistki – Kasi Kowalskiej.

Mowa tu o wydawnictwie zawierającym dwie płyty – CD i DVD – czyli Kasia Kowalska Live Pol’and’Rock Festival 2021. Co ciekawe, odnosząc się do Najpiękniejszego Festiwalu Świata, koncert w roku 2021 to kolejna wizyta Kowalskiej na Pol’and’Rocku. Ale jeśli chodzi o ową płytę, jest to… druga w dyskografii. Gdyż Kasia ma na swoim koncie album koncertowy zatytułowany Przystanek Woodstock 2014 – płyta miała premierę w roku 2015, a koncert odbył się rok wcześniej – a teraz ma kolejny z wydawnictwa Złotego Melona. Mało kto może się pochwalić takim sukcesem.
Oczywiście, Kasia Kowalska Live Pol’and’Rock Festival 2021 różni się od Przystanek Woodstock 2014 – chociażby tym, że zeszłoroczny występ odbył się na Dużej Scenie, a nie w namiocie Akademii Sztuk Przepięknych. I aranżacje są inne, ale tracklista dość podobna – jednakże nie zabrakło totalnych niespodzianek.
Koncert w formie CD, jak i DVD, zaczął się „klasycznie” – zapowiedź, Intro i… Antidotum, jeden z największych przebojów, a zarazem trzeci singiel z szóstej płyty Antidotum. Zaraz po tym Pieprz i Sól. No i jedna z nowości, Aya z AYA (rok 2018). Czyli niezwykle energiczny początek totalnego szaleństwa. O, tak to nazwę. Tego niesamowitego i magicznego doświadczenia możemy obejrzeć poniżej.
Co do Co może przynieść nowy dzień i Czekam, boję się to jest podobny zabieg do medleyu z koncertu w roku 2014. Być może jest to przypadek, ale i tak mi się to spodobało. Najbardziej ucieszyłam się z obecności Spowiedzi, gdyż traktuję ten utwór jako jeden z moich ulubionych w całej twórczości Kasi Kowalskiej. Chwytające za serce jest także zdanie wypowiedziane przez wokalistkę przed zaśpiewaniem owego kawałka…
Bardzo się ucieszyłam – tak, po raz kolejny – z tego, że Kasia zaśpiewała utwór swojego mentora i producenta pierwszego, debiutanckiego albumu Gemini – Grzegorza Ciechowskiego. Jest to dla mnie dodatkowo wzruszające, gdyż w zeszłym roku minęło dokładnie dwadzieścia lat od śmierci Obywatela GC. Właśnie, Obywatela GC – artystka zaśpiewała jeden z najpopularniejszych jego singli, Tak… tak… to ja.
Warto wspomnieć o Maskaradzie, która promuje Kasia Kowalska Live Pol’and’Rock Festival 2021. Troszkę mnie zdziwił fakt zawarty w opisie pod tym wyciętym fragmentem z całego koncertu, że Kasia Kowalska na polskiej scenie muzycznej obecna jest od 27 lat. Kurczę, to już tyle lat minęło? Bo ani tego nie widać, ani nie słychać. Wciąż jest ten sam młodzieńczy urok. Coś rewelacyjnego!
Później mamy takie utwory, jak Domek z kart, czy Coś optymistycznego. Jednak zabrakło mi kilku innych, moich ulubionych singli – na przykład A to, co mam… i Prowadź mnie. Lecz nie można mieć wszystkiego, wiadomo. Prawdopodobnie nie udało się po prostu tych utworów zmieścić do setlisty… ale i tak jest super.
Całe wydawnictwo jest świetne i serdecznie Wam je polecam. Aż żałuję, że mnie nie było w trakcie tego koncertu. Chciałabym także podkreślić jedną, ważną – według mnie – rzecz. Warto nie tylko odsłuchać płyty CD, ale także obejrzeć DVD. Moim zdaniem wszystkie wydawnictwa od Złotego Melona należy przesłuchać i obejrzeć, a nie albo to, albo to. W tym tkwi największa zaleta tych muzycznych boxów.
To jak? Do następnego koncertu Kasi Kowalskiej na Najpiękniejszym Festiwalu Świata, prawda? Aż kusi mnie dodać na koniec fragment wypowiedzi Jurka Owsiaka… i zrobię to. Bo warto.
(…) Ostatni rzut moich oczu na scenę, jest pusto, tylko ja, mikrofon i te słodkie emocje, bo za moment zapowiem koncert… Kasi Kowalskiej. Nie trzeba nic już więcej mówić. Wraz z publicznością Najpiękniejszego Festiwalu Świata poddaję się magii i dzielę z nimi radość artystki, która z minuty na minutę coraz bardziej oddaje siebie każdej parze oczu tych, którzy pod sceną zachwyceni słuchają jej koncertu. Zróbcie to samo. Od początku do końca. Nie odrywajcie oczu i razem z Kasią bawcie się w jej świecie muzyki i wyobraźni.



