Weezer – Black Album (2019), recenzja Izabeli Zadury

Inne recenzje

Znalezione obrazy dla zapytania Weezer - Black Album

Frontman zespołu Weezer, Rivers Cuomo, niczego nie bierze na serio. Na albumie, który swoją nazwę otrzymał na cześć legendarnego wydawnictwa Metalliki, również nie doszukamy się powagi.

Weezer, amerykański zespół rockowy prosto z Los Angeles, istnieje już od 1992 roku. Po długim okresie grania tzw. college rocka, Rivers Cuomo postanowił „przebranżowić” swój zespół – wydany w 2005 roku album Make Believe usadowił Weezer gdzieś na pograniczu rocka, popu i komedii, i właśnie w tym miejscu zespół znajduje się do dziś. Znakomicie o tym fakcie świadczy cover utworu Africa (którego popularność wzrosła w ostatnich latach do tego stopnia, że stał się memem), który wspiął się na szczyt listy Billboard Hot 100. Sukces ten Weezer osiągnęli po raz ostatni w 2008 roku z utworem Pork and Beans.

Sprowokowani tym niespodziewanym sukcesem, Weezer wydali niezapowiedziany album z dziesięcioma coverami. Teal Album ukazał się pod koniec stycznia, zaledwie miesiąc przed premierą Black Album („kolorowe” nazwy są tylko robocze – tak naprawdę aż sześć płyt zespołu nosi po prostu tytuł Weezer, co tylko udowadnia oryginalne podejście Riversa Cuomo i spółki do tworzenia muzyki).

Skupmy się jednak na Black Album – czym tak właściwie jest ta płyta? Otwierający ją utwór, Can’t Knock The Hustle, opowiada o… kierowcy Ubera. Część wstępu i refrenu zaśpiewana jest po hiszpańsku, linia melodyczna jest popowa i taneczna. Do głowy przychodzi mi tylko jedno określenie – hot mess. Sporo tutaj chaosu i elementów, które w teorii nie powinny do siebie pasować, ale muszę przyznać, że noga sama zaczyna mi rytmicznie stukać o podłogę. No i teledysk jest świetny.

Utwór Zombie Bastards, muzycznie poprawny, chociaż nieco powtarzalny i nudnawy, wprawia mnie w głębokie zdziwienie swoją warstwą liryczną. Chciałabym myśleć, że tytułowe zombies to metafora, ale szczerze w to wątpię, a przed oczami mam wyłącznie sceny z serialu Santa Clarita Diet. Nie przekonuje mnie również narkotyczny, powolny rytm i podniosły refren High As A Kite, utwór zyskuje jednak przy wsłuchaniu się w tekst, opowiadający o walce z depresją i samoizolacją.

Living In L.A. to przyjemny, letni pop z chwytliwym refrenem. Cuomo porównuje swoją samotność i tęsknotę za ukochaną dziewczyną do życia w Los Angeles, mieście pełnym ludzi, w którym nikt nie podejmuje wysiłków, by poznać siebie nawzajem. Z kolei Piece Of Cake to bez wątpienia jeden z najgorszych utworów na albumie – nie broni się ani lirycznie, ani muzycznie, a do-do-do wypełniające refren wręcz irytują.

Bardzo dobre jest z kolei I’m Just Being Honest, gdzie optymistyczna melodia z lekką nutką nostalgii stanowi tło dla przezabawnego tekstu o pułapkach szczerości.

Walk into the bedroom, you were standing there
Turned around and smiled at me, I said, „You just cut your hair”
But then I told you I thought you looked better before
You said, „Hope you like sleeping on the floor”

Too Many Thoughts In My Head porusza temat kłębiących się w głowie myśli, które przytłaczają i których trudno jest się pozbyć. Jest to problem, z którym może identyfikować się praktycznie każdy; jest to również pierwsza okazja do skomplementowania wokalu Cuomo, który błyszczy, podczas gdy utwór nabiera tempa. Dużo gorzej wypada The Prince Who Wanted Everything, zrujnowane powtarzalnym rytmem i niezwykle płytkim tekstem.

W końcówce albumu nie ma większych niespodzianek. Byzantine to słodki, prawie cukierkowy pop. Cuomo napisał tekst tego utworu razem z Laurą Jane Grace z Against Me!, ale muszę przyznać, że ciężko mi wydobyć z niego jakikolwiek sens. Z kolei California Snow, piosenka użyta przez Cuomo w tle napisów do filmu, w którym wokalista miał małą rólkę, brzmieniowo zapożycza dużo z hip hopu.

Kierunek, w którym Weezer podążają już od paru ładnych lat, jest… intrygujący. Mieszanka popu i rocka z ironicznymi, czasem komediowymi tekstami na pewno ma swoich licznych fanów, którym Black Album bardzo się spodoba. Ja raczej nie będę do niego wracać jako do całości, aczkolwiek kilka utworów zapiszę sobie na gorsze dni, gdybym potrzebowała intensywnej terapii poprawiającej nastrój.

Weezer - Weezer (Black Album)
  • Data premiery: 01 03 2019
  • Single: High As A Kite, Living In L.A., Zombie Bastards, Can't Knock The Hustle
Najlepsze utwory: Can't Knock The Hustle, I'm Just Being Honest, Too Many Thoughts In My Head
Najsłabsze utwory: Zombie Bastards, Piece Of Cake, The Prince Who Wanted Everything, Byzantine


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Izabela Zadura
Izabela Zadura
Poszukiwaczka wartościowych tekstów, propagatorka pop-punku, bywalczyni licznych koncertów.

Czytaj również

Frontman zespołu Weezer, Rivers Cuomo, niczego nie bierze na serio. Na albumie, który swoją nazwę otrzymał na cześć legendarnego wydawnictwa Metalliki, również nie doszukamy się powagi. Weezer, amerykański zespół rockowy prosto z Los Angeles, istnieje już od 1992 roku. Po długim okresie grania tzw. college...Weezer - Black Album (2019), recenzja Izabeli Zadury