Od lat można słuchać Vito jako wokalistę zespołu Bitamina, jednak pod koniec września pojawił się jego solowy album, na który wiele osób czekało już od pierwszego singla.
Ten rok pełen jest złych informacji, jednak kiedy padła data premiery Poczekalni, była to nadzieja, że może jednak nie warto spisać 2020 roku na straty. Ostatni czas jest dla Vito owocny nie tylko pod względem muzycznym, ale również prywatnym, ponieważ przyszedł na świat jego syn (czego bardzo gratulujemy i życzymy wszystkiego dobrego). Jednak zanim o płycie, warto wspomnieć o działalności Vito Bambino, czyli Mateusza Dopieralskiego, w zespole Bitamina. Od ich debiutu, Mateusz wraz z Piotrem Sibińskim, Amarem Ziembińskim, Maciejem Matysiakiem, Tomkiem Sołtysem, Nikodem Bąkowskim i Brianem Massakiem dają upływ swojej kreatywności i twórczej energii w kolejnych albumach grupy. Na szczęście solowy projekt nie oznacza zawieszenia działalności grupy i na najbliższych koncertach zapowiedzianych w Toruniu, Krakowie i Warszawie, będzie można usłyszeć wokalistę w dwóch odsłonach.

Od pierwszego przesłuchania materiał ten bardzo kojarzył mi się z Kawalerką, czyli płytą wydaną przez Bitamine w 2017 roku i nie myliłam się. Ten album jest refleksją nad życiem artysty: okresem w którym postawała Kawalerka i przez Mateusza przemawiałą młodzieńczy lekkoduch, tym co dobre, ale też ciężkie obecnie i spojrzeniem w przyszłość. Nie jest to już życie młodego chłopaka, który nie dba o to co będzie jutro i to czy w ogóle jutro będzie, ale przemyślenia dorosłego mężczyzny, ojca, męża. Co najbardziej urzekło mnie w tej płycie i przewija się od początku twórczości Mateusza, to duma z tego skąd pochodzi i gdzie żyje. Na Poczekalni jeszcze bardziej zaznacza to, że urodził się na Śląsku, pochodzi z polskiej rodziny, która wyemigrowała do Niemiec. Te wszystkie elementy składają się niezwykle osobisty materiał.
Ale warto zacząć od początku, czyli od dwóch pierwszych singli: Bunkrów Nie Ma i Rampage, które sprawiły, że odliczałam dni do momentu, w którym będę mogła przesłuchać całość! Obie piosenki zasługują na uwagę nie tylko pod względem muzycznym i lirycznym, ale też wizualnym. Teledyski stworzone do nich są przykładem na to, że nie trzeba olbrzymiego budżetu i olbrzymich planów filmowych, by stworzyć coś przyjemnego dla oka i efektownego, co w czasach pandemii jest szczególnie ważne. Bunkrów Nie Ma, to bardzo klimatyczna piosenka o tym, że nawet kiedy coś nie idzie po naszym planie, to warto szukać w tym pozytywów. Od pierwszych dźwięków jej brzmienie przywodzi mi na myśl ciepłe, letnie wieczory z bliskimi, co bardzo wpasowuje się w przesłanie tekstu. Rampage za to opisuje relacje międzyludzkie, stan całkowitej utraty kontroli i oddania drugiej osoby. Oba utwory łączą się muzycznie i sprawiły, że z ciekawością obserwowałam co dalej pokaże Vito.
Moje obawy pojawiły się jednak, kiedy trzecim singlem zostało Oddaj. Piosenka, która powstała we współpracy z Natalią Szreder, bardzo wybija się na tle pozostałych singli, ale też reszty materiały na Poczekalni. Cukierkowa piosenka wpisująca się w kanony radiowego popu, która przypomina bardziej soundtrack filmu Disneya, sprawiła że zaczęłam mieć wątpliwości co do reszty utworów. Choć nie uważam, że każda płyta musi być spójna, a tu ten kontrolowany chaos działa na plus, to Oddaj wydaje się być całkowicie odklejone od reszty, pojawia się znienacka i niestety przesłuchując całości albumu, czekałam aż się skończy.
Na szczęście na albumie jest wiele utworów, które rozwiały moje obawy co do jakości całej płyty. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie i na pewno zostaną ze mną na dłużej L’amour, Nie Róbmy Dzieci Dziś, Je Suis Polonais i Amar Franciszek Adam. Moim ulubionym elementem, przewijającym się w się przez cały album są nagrane dialogi, zabieg ten był też wykorzystany na Kawalerce. Choć nie jest to idealny album, to widać, że jest on bardzo osobisty i bliski Mateuszowi. Dzięki temu, że materiał na Poczekalni jest tak różnorodny, coś dla siebie znajdą nawet osoby, do których nie przemawia twórczość Bitaminy. Bardzo cieszę się, że ta płyta powstała taka, jaka jest, bo dzięki temu jest autentyczna i choć nie w całości, to na pewno będę do niej wracać.
- Data premiery: 25 09 2020
- Single: Bunkrów Nie Ma, Rampage, Oddaj
Nie Róbmy Dzieci Dziś
Je Suis Polonais
Rampage

