
Już jutro swoją premierę będzie miał nowy teledysk grupy Video. Zanim to jednak nastąpi wokalista zespołu, Wojtek Łuszczykiewicz, udzielił dla naszego portalu krótkiego wywiadu, w którym opowiada o nowym kontakcie, singlu i pracy nad płytą.
Zespołu Video przedstawiać chyba nie trzeba nikomu. Mają na swoim koncie wiele nagród, zdobyli Nagrodę Dziennikarzy festiwalu TOPtrendy, statuetkę Eska Music Awards dla Zespołu Roku czy trzema nagrodami VIVA Comet 2012. Występowali także na Międzynarodowym Festiwalu Sopot Festival, gdzie uzyskali II miejsce. To autorzy takich hitów jak Bella, Idę na plażę czy Papieros.
Grupa podpisała ostatnio nowy kontrakt płytowy z Universal Music Polska. Wojtek opowiedział nam o kulisach ich współpracy:
Na razie się poznajemy, zatem moim głównym zadaniem jest ukrycie własnych wad, żebym jak najdłużej cieszył się dobrą opinią ;) Ogromnie się cieszę, że podpisaliśmy kontrakt. Obserwując rynek muzyczny i wsłuchując się w to, co mówili mi zaprzyjaźnieni artyści, wiedziałem że są to absolutni profesjonaliści, a tylko z takimi lubię i chcę pracować. Teraz przekonałem się, że są to również po prostu bardzo otwarci i serdeczni ludzi
Płytę zapowiada singiel Wszystko Jedno. Udało nam się podpytać o czym opowiada.
Jestem urodzonym pesymistą, jednostką mocno depresyjną. Od zawsze przeraża mnie upływ czasu, tymczasowość wszystkiego. Niepewność jutra, strach przed utratą wszystkiego co dla mnie najdroższe i mi najbliższe potrafi opętańczo mną zawładnąć. Stąd myśl, o piosence, która „maluje” taki obraz: jeśli to ostatni dzień w naszym życiu, jeśli jutra nie będzie, to chcę się zatracić, zobojętnić na to z moją najukochańszą osobą. Jeśli to z nią spędzam swoje ostatnie chwile, to jest mi wszystko jedno co sie wydarzy. Nic mnie nie obchodzi poza tym, że mamy siebie, tu, w tej chwili, teraz. I tyle ;)
Jutro swoją premierę ma mieć teledysk promujący ten singiel. Jak wyglądała praca na planie?
Reżyserią zajął się Tomek Bulenda, stylizacją Tatiana Szczech. Miałem ideę, według której akcja toczy się w hotelu, który sam w sobie symbolizuje wspomnianą tymczasowość. W hotelu jak w życiu: zatrzymujemy się tu tylko na chwilę. Całość umiejscowiliśmy w nieco surrealistycznym miejscu, nieco jak u Burtona. Mieszają się tam obrazy, postacie, młodość ze starością, wspomnienia z nierealnymi projekcjami, nadzieje i oczekiwania ze strachem i obawami. Więcej nie powiem :) Bardzo pomogły nam miejsca, w których kręciliśmy zdjęcia, były bardzo plastyczne i świetnie „zagadały” w finałowym obrazku.
A jak będzie wyglądała płyta? Co zespół może nam już o niej teraz powiedzieć?
Jak powiedział kiedyś Frank Zappa: opowiadanie o muzyce jest jak tańczenie o architekturze. Zatem mogę powiedzieć tylko tyle, że będą to nasze kolejne wycieczki w najodleglejsze rejony naszej wyobraźni. Oczywiście przepuszczone przez stylistykę pop-rockowego filtru, który mamy zapięty. Przynajmniej na razie ;) Staram się zaskoczyć sami siebie, bo tylko wtedy możemy liczyć na to, że zaskoczymy naszych słuchaczy.
Czym zatem będzie się różnić od poprzednich płyt?
Różni się tym, że jesteśmy starsi, bogatsi o kolejne doświadczenia, o kolejne bodźce, które kształtują naszą wrażliwość. Inna jest moja świadomość literacka, zakres tematów, w których się teraz poruszam. To ciągle zespół VIDEO, jednak lekko stuningowany ;)
Zainspirowani duetem z Anią Wyszkoni, zapytaliśmy czy możemy się spodziewać czegoś podobnego na nowej płycie:
Nie wiem. Raczej nie, ale nie mogę zagwarantować, że w ostatniej chwili nie złapię telefonu i do kogoś zadzwonię. Jak mawiają poeci: się okaże!

