MENU

    Varius Manx i Kasia Stankiewicz wystąpili we wrocławskim Centrum Koncertowym A2. Relacja Dariusza Kozery

    Trasa Ent Tour dotarła do Wrocławia. Koncert w minioną sobotę był wprawdzie moją pierwszą stycznością na żywo z zespołem Varius Manx i Kasią Stankiewicz, ale z pewnością nie ostatnią.

    Na sam początek koncertu Kasia Stankiewicz zaprezentowała Piosenkę księżycową w akustycznej wersji. Już ta jedna piosenka starczyła, abym wiedział, że znalazłem się w odpowiednim miejscu. Wokalistka zaimponowała mi swoim pięknym i delikatnym wokalem. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie również jej kontakt z publicznością. Kasia dużo opowiadała o procesie tworzenia piosenek na najnowsza płytę, o tym co znaczą dla niej poszczególne utwory i często żartowała na różne tematy.

    Podczas koncertu prezentowane były głównie piosenki zgromadzone na płycie Ent. Zgromadzona publiczność miała możliwość wsłuchać się w piękne ballady takie jak Posłaniec światła, Pustynia słów, Ballada czy też Zielona sukienka. Trzeba przyznać, że głos Kasi robił ogromne wrażenie. Słychać było, że wokalistka nie odśpiewuje piosenek, tylko śpiewa je z pasją i wyraża za ich pomocą swoje emocje. Słuchanie takich utworów na żywo było wspaniałym doświadczeniem.

    Oczywiście w trackie koncertu nie zabrakło również starszych piosenek. Varius Manx wraz z Kasią zaprezentowali znane wszystkim Ruchome piaski oraz kompozycję Zanim Zrozumiesz. Pod koniec wydarzenia znalazło się również miejsce dla piosenki, którą bez wyjątku znał każdy na sali. Mowa tutaj oczywiście o Orła Cień. Wprawdzie koncert był utrzymany w balladowym i dość melancholijnym klimacie, jednak nie zabrakło szybszych kompozycji, do których bawiła się cała sala. Bez wątpienia najlepiej wyszedł utwór Kot bez ogona, który nie bez powodu był wykonywany więcej niż raz. Bardzo miłym gestem ze strony zespołu były wielokrotne bisy. Na twarzy wszystkich jego członków widać było ogromną radość z powodu reakcji publiczności, co motywowało wszystkich do śpiewania kolejnych i jeszcze kolejnych piosenek. Po zakończeniu koncertu każdy kto miał ochotę mógł spotkać się z całym zespołem, zrobić sobie zdjęcie i otrzymać autografy.

    Cieszę się bardzo, że mogłem doświadczyć takiego koncertu. Głos Kasi Stankiewicz robił na mnie ogromne wrażenie w wersji studyjnej, jednak słysząc ją na żywo nie mogłem wyjść spod wrażenia. Z pewnością nie jest to mój ostatni koncert tego zespołu. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji usłyszeć ich na żywo, to gorąco polecam to zmienić. Nie będziecie żałować tej decyzji.

    Dariusz
    Dariusz
    Miłośnik szeroko pojętej muzyki, bez której życie nie ma dla niego sensu. Swoją przygodę z muzyką zaczynał od zagranicznego popu, a z czasem poszerzał horyzonty. Na ten moment żaden gatunek muzyczny nie jest mu obcy. Od kilku lat mocno związany z K-popem.

    Ostatnio opublikowane