
Po siedemnastu latach przerwy od ostatniego filmu z serii, fani doczekali się kontynuacji kinowego klasyka. Nowa część Bad Boys, która opowiada o losach dwóch policjantów z Miami, w których wcielają się Will Smith i Martin Lawrence, swoją premierę miała 17 stycznia. W tym samym dniu, do serwisów streamingowych i ogólnej sprzedaży trafił soundtrack do filmu zawierający 10 utworów. Muzykę do niego tworzyły m.in. takie gwiazdy jak The Black Eyed Peas, Pitbull, Daddy Janke, czy syn Willa Smitha – Jaden.
Niektóre ścieżki dźwiękowe są tak samo ważne dla filmów, jak aktorzy pojawiający się na ekranie. W tym przypadku, soundtrack idealnie oddaje nastrój filmu i samego Miami, w którym toczy się jego akcja. Gangsterskie klimaty, mieszają się tu z łacińskimi, gorącymi rytmami. Moim zdaniem, dobra mieszanka. Od strony producenckiej za całość odpowiada DJ Kahled, który zagrał jedną z ról, a także pełni funkcję producenta wykonawczego soundtracka. W związku z tym, nie może dziwić duża liczba przeróżnych kolaboracji artystów. Utworem promującym album jest RITMO (Bad Boys For Life), stworzone przez The Black Eyed Peas, z udziałem J Balvina. Oparty jest on na utworze Rythm Of The Night, wydanym przez Coronę. Will.I.Am chciał pokazać tu jego nowe, bardziej futurystyczne oblicze, oparte na reggeatonie. Zamierzony efekt został osiągnięty. Jest także druga wersja RITMO, a dokładniej jego remix, w którym dołączył Jaden Smith. Zmienione zostało nieco brzmienie, dodano nowe wersy, wydaje mi się, że remix brzmi lepiej, niż podstawowa wersja RITMO.
Drugim singlem promującym jest utwór Muevelo, nagrany przez Daddy’ego Yankee oraz Nicky Jama. Co ciekawe, wykorzystano w nim motyw muzyczny znany większości z utworu Here Comes The Hotstepper, Iniego Kamoze. W rzeczywistości oryginalnie pochodzi on z utworu Land Of Thousand Dances, nagranego w 1966 roku przez Wilsona Picketta. Kompozycja prosta, może nie porywa, ale wpada w ucho, a o to nie ciężko, gdy stworzyło go dwóch doświadczonych reggaetonistów.
Oprócz nich, na albumie pojawiło się klika innych ciekawych kompozycji. Jedną z nich jest Money Fight, od City Girls. Prosta, zapętlona melodia gitary połączona z bitem i szybko padającymi słowami. Z kolei w Uptown II, dla odmiany przemycono sporo łacińskich rytmów. Głosu użyczył Farruko, zaś za wersy rapowane odpowiada Meek Mill. Ze współpracy DJ Durela, Quavo oraz Rich The Kid powstał utwór Bad Moves. Tytuł nieprzypadkowo zbliżony do Bad Boys, gdyż ścieżka muzyczna oparta jest na kultowym utworze Bad Boys. Utwór ten nazwałbym jego gorszą podróbką. Ciekawym utworem jest również kolaboracja Pitbulla z Lil Jonem, czyli Damn I Love Miami. Bardzo w stylu pierwszego z nich, trochę przypominające Hotel Room Service. Generalnie na plus. Możliwość wykazania się w dwóch utworach dostał Jaden Smith, raz we wcześniej wspomnianym remiksie RITMO, za drugim razem zaś solo w The Hottest. Jego udział w soundtracku można uznać za przyzwoity i do zaakceptowania, jednak mnie osobiście nie porwał.
Jako całość, ścieżka dźwiękowa do filmu Bad Boys For Life nie wypada najgorzej. Ciężko jednak będzie osiągnąć jej sukces soundtracka do Bad Boys II, który bardzo szybko sprzedał się w ogromnym nakładzie, pokrywając się platyną oraz zajmując pierwsze miejsce zestawień albumów. Wylansował on przecież hity, takie jak Shake Ya Tailfeather, stworzony przez P. Diddy’ego, Nelly’ego oraz Murphy’ego Lee, który otrzymał nagrodę Grammy oraz dotarł do pierwszego miejsca listy Billoard Hot 100. Wiele kompozycji, opartych jest na starych i dobrze znanych utworach. W niektórych przypadkach to się sprawdziło (RITMO, Muevelo), lecz nie we wszystkich. Generalnie trzeba przyznać, że jako tło do historii i klimatu filmu, album należycie odegrał swoją rolę i oddaje nam to wszystko co widzimy na ekranie. Jednak po nazwiskach, które pojawiają się na krążku można było oczekiwać nieco więcej.
- Data premiery: 17 01 2020
- Single: RITMO, Muevelo

