W sobotni wieczór został wyemitowany koncert upamiętniający uczestników odwołanej Eurowizji 2020. Podczas transmisji na antenie Telewizji Polskiej doszło jednak do działań, które wśród części fanów wywołało kontrowersje.

W miejsce finału Eurowizji 2020 Europejska Unia Nadawców przygotował specjalny program Eurovision: Shine a Light, w którym przedstawiono między innymi wszystkich, niedoszłych uczestników tegorocznego konkursu czy też byłych zwycięzców – w porogamie udział wzięli między innymi Netta, Marija Šerifović czy Duncan Laurence. Widowisko zwieńczyło wspólne wykonanie utworu Love Shine a Light, który triumfował na Eurowizji 1997.
W scenariuszu uwzględniono także udział holenderskiej, popularnej youtuberki NikkieTutorials, specjalizującej się w filmach o tematyce kosmetycznej. Nikkie w trakcie Eurowizji 2020 miała być internetową prowadzącą. Podczas Eurovision: Shine a Light pokazano urywki serii Eurovisioncalls, w której beaty guru przeprowadzała wywiady z eurowizyjnymi artystami z tego roku.
Ta cześć widowiska była jednak obligatoryjna dla nadawców, którzy emitowali program EBU. Część z nich, w tym TVP na swojej antenie wejścia Nikkie zastąpili pasmem reklamowym. Jednak niektórzy w działaniach Telewizji Polskiej doszukali się cenzury. Powód? Kilka miesięcy temu holenderska influencerka wyznała, ze jest osobą transseksualną.
W internecie zawrzało. Cześć fanów zarzuciło TVP celowe wycięcie wejść youtuberki i zastąpienie ich blokiem reklamowym ze względu na przynależność youtuberki do osób LGBT. Nie zabrakło też obrońców działań Telewizji Polskiej, bowiem EBU dała wolną rękę nadawcom co do emitowania tej właśnie części koncertu, brytyjskie BBC też zastąpiło część intervali z vlogerką własnymi materiałami, a telewizje w Czechach i Rosji także wyemitowały wtedy reklamy.
Na tę chwilę TVP nie skomentowało sytuacji z emisją Eurovision: Shine a Light.

