Trzynasta w Samo Południe – II (2019), recenzja Jakuba Kopanieckiego

Inne recenzje

Znalezione obrazy dla zapytania Trzynasta w Samo Południe  2018

Mało który kraj stoi rockiem tak, jak Polska. Był on muzyką buntu, brzmieniem zmian, głosem pokolenia naszych rodziców, wydawać się więc może, że współcześnie brak już miejsca na staroszkolne, brudne granie. Chłopaki z Trzynastej w Samo Południe udowadniają, że nie można się bardziej mylić i bawią się konwencjami w tak satysfakcjonujący sposób, że imponujące trzynaście kawałków na płycie II to dużo, dużo za mało.

Trzeba przyznać, że w ponad cztery lata dokonał się niemały postęp w twórczości zespołu. Z jednej strony dostajemy to, czego oczekiwaliśmy – klasyczne, rockowe kawałki o życiu, kobietach, miłości i pożądaniu, przeplatane społecznym komentarzem, które wypełnia brzmienie gitar elektrycznych i nieodzownej harmonijki ustnej. Wyraźnej zmianie uległa natomiast jakość samych nagrań – ta płyta po prostu cieszy ucho! Kawałki są świetnie zmiksowane, czuć mnóstwo pracy włożone w doszlifowanie piosenek, „garażowość” jest teraz elementem w pełni zamierzonym, a nie skutkiem ubocznym. Chapeau bas za produkcję albumu, mamy bowiem do czynienia z czołową ligą. Muszę również przyznać, że II jest płytą dojrzałą, bo gdzie Hell Yeah jeszcze trochę się miotał i poszukiwał, tam nowy krążek jest odważny i pewny siebie – grupa bez wątpienia wie już, jak chce brzmieć i co chce głosić.

Płycie nie można odmówić też spójności, którą niektórzy mogliby, niesłusznie, uznać za wtórność. Owszem, piosenki są do siebie mimo wszystko podobne, ale dzięki tej jednorodności (a nie jednakowości!), połączonej z atomową energią, jaka je napędza, szaleństwo ani na chwilę nie ustaje. Piosenek jest aż trzynaście, ale są niedługie i bardzo, bardzo treściwe – nie ma ryzyka wynudzenia się. 

Panowie z Trzynastej bowiem serwują nam liczne perełki. Na czoło wysuwa się Nowy Wspaniały Świat – prześmiewczy komentarz na współczesne uzależnienie od mediów społecznościowych, który aż prosi się o sięgnięcie o odrobinę rodzimej „łaciny” (do nadużywania nieparlamentarnych słów oczywiście zespołu nie zachęcam!). Monumentalne Credo, będące bodaj najcięższym i najintensywniejszym kawałkiem na płycie, koncentruje się na ścianie gitar elektrycznych i wokalu na granicy krzyku. To w istocie życiowy i artystyczny manifest zespołu, strategicznie umiejscowiony zaraz za środkiem albumu, piosenką Rock N’ Roll Junkie – bo jaki tytuł lepiej może definiować taką kapelę? Na miłośnikach podrasowanego bluesa wrażenie zrobi na pewno Ze mną jest, który nie tylko brzmi dobrze, ale ma też fantastyczny, osobisty tekst, nie owijający rzeczy w słodką, popową bawełnę. Mamy nawet akcent balladowy w Drodze, aczkolwiek muszę przyznać, że pomimo przekonującej, beznamiętnej maniery wykonawczej, czekałem aż utwór znowu ruszy z kopyta. Miejsce na oddech bywa na rockowej płycie potrzebne, ale moim zdaniem lepiej sprawdziłby się on bliżej finału, gdyż kulminujące krążek Fight to kawałek bezbłędny, a niemalże chorałowa partia wokalna w jego ostatnich dwóch minutach to przepis na gwarantowane ciary.

Ocenę wystawiam płycie II z czystym sumieniem i pełen uznania. Chociaż koneserem tego gatunku może nie jestem, to solidne granie prosto z serducha wyczuję bez problemu, a chłopakom z Trzynastej w Samo Południe absolutnie nie można odmówić, że robią to co kochają, są w tym świetni i genialnie przy tym się bawią. Nie trzeba sięgać wysoko na półkę, by odświeżyć sobie płyty AC/DC, czy innych legend starego rocka – polskie kapele równie dobrze pokażą, jak powinno walić się po garach.

Trzynasta w Samo Południe - II
  • Data premiery: 22 02 2019
  • Single: Miasto
Najlepsze utwory: Nowy Wspaniały Świat
Credo
Fight
Najsłabsze utwory: Droga


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Mało który kraj stoi rockiem tak, jak Polska. Był on muzyką buntu, brzmieniem zmian, głosem pokolenia naszych rodziców, wydawać się więc może, że współcześnie brak już miejsca na staroszkolne, brudne granie. Chłopaki z Trzynastej w Samo Południe udowadniają, że nie można się bardziej mylić...Trzynasta w Samo Południe - II (2019), recenzja Jakuba Kopanieckiego