MENU

    „To jeden z nielicznych zespołów, który śpiewa o Twoim życiu” czyli o koncercie Mikromusic w Toruniu. Relacja Łukasza Jaćkiewicza i zdjęcia Doroty Kutnik

    Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie kBFkqaV.jpg

    Mikromusic to jeden z tych zespołów, który koncertuje niemal calym rokiem. W ich rozpisce znajdziemy wiele miast, które odwiedzają i w których widzimy komplet publiczności. Jaki jest ich fenomen?

    Mikromusic to zdecydowanie jeden z nielicznych zespołów, który opowiada o życiu każdego z nas. Ich teksty są często proste, nieskomplikowane, opowiadające o najprostszych odczuciach i zmysłach. I choć byłem na ich koncertach chyba już z dziesięć razy, to wciąż wracam i wracam. Ich piosenki mi się nie nudzą i dość żartobliwie powiem, że wylansowali trzy hymny mojego życia: Tak mi się nie chce, Na krzywy ryj oraz Niemiłość 2, choć większość z nas zna to jako W dupie to mam.

    Koncert w Toruniu był o tyle nietypowy, bo jako jeden z trzech, po Gdańsku i Bydgoszczy, był zagrany z gościnnym udziałem Skubasa. Oprócz słynnego Bezwładnie, zaprezentował dwa premierowe, piękne nagrania. W Igłach zaprezentował się w nieco ostrzejszej wersji, zaś w drugim utworze pokazał się z intymnej i bardzo osobistej strony. Co jednak ciekawe utwory te nie znajdą się na nadchodzącej płycie Skubasa. A szkoda. I gdybyśmy mieli wielką moc sprawczą i gdyby nas tu Skubas czytał, to chcielibyśmy go poprosić, aby zmienił zdanie.

    Mikromusic zaprezentowali materiał głównie z dwóch ostatnich płyt. Bardzo mnie jednak cieszy, że za każdym razem potrafią mnie zaskoczyć. Z jednej strony proponują nam ciekawe, rozbudowane formy instrumentalne, z drugiej proponują nowe aranżacje. I chyba każdego z nas zaskoczyła bałkańska aranżacja jednego z przebojów. Jakiego? Sprawdźcie sami na koncertach!

    Ostatnio opublikowane