Jej ostatni koncert w Polsce miał miejsce w 2014 roku podczas katowickiego festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Promowała wtedy swój pierwszy od 18 lat album Blank Project. Kilka dni temu powróciła do naszego kraju z nową płytą zatytułowaną Broken Politics. Neneh Cherry wystąpiła w warszawskim klubie Niebo i zagrała fenomenalny koncert, który nie ma sobie równych.
Podczas swojej trwającej już ponad trzy dekady kariery Neneh Cherry wydała pięć solowych albumów i ponad drugie tyle we współpracy z różnymi muzykami i grupami jak The Slits, Rip Rig + Panic, cirKus czy The Thing. Jej solową dyskografię zamyka wydana w październiku minionego roku płyta zatytułowana Broken Politics. To właśnie z tym albumem po latach Neneh Cherry powróciła do Polski i w miniony piątek, 22 lutego, wystąpiła w warszawskim klubie Niebo.
Piątkowy koncert w stołecznym Niebie otworzył krótki instrumentalny utwór Cheap Breakfast Special. Wtedy też na scenie klubu pojawiali się kolejni muzycy występujący z artystką podczas trwającej wciąż trasy promującą nową płytę, a wraz z pierwszymi dźwiękami następnego utworu, Fallen Leaves, przed mikrofonem stanęła zachwycająca na każdym poziomie Neneh Cherry. Bez kombinowania w aranżacjach, dalszą część setlisty w głównej mierze wypełniły kompozycje pochodzące z płyty Broken Politics. Tego wieczoru w Niebie wybrzmiały m.in. singlowe Kong i Shot Gun Shack, wybitny Natural Skin Deep, niezwykle poruszający Deep Vein Thrombosis czy Poem Daddy. Artystka odniosła się szczególnie do utworu Black Monday, który – jak zdradziła podczas koncertu – został zainspirowany Czarnym Poniedziałkiem z 3 października 2016 roku.
Trzeba przyznać, że materiał z płyty Broken Politics jest już naprawdę dobrze ograny (Neneh ma już za sobą koncerty w ramach tej trasy m.in. w Australii, Wielkiej Brytanii czy Niemczech) i genialnie sprawdza się w warunkach koncertowych. Jeśli koncerty są sprawdzianem dla albumów, to Broken Politics zalicza go celująco. Na setliście warszawskiego koncertu znalazło się też miejsce na utwory z wcześniejszych płyt Neneh. Pomiędzy kompozycjami z nowego albumu, artystka wykonała też wciąż zachwycający Manchild ze swojej pierwszej płyty zatytułowanej Raw Like Sushi oraz intensywny, pulsujący utwór tytułowy z albumu Blank Project.
Warszawska publiczność nie musiała tego wieczoru zbyt długo czekać na bis. Kilka chwil po zakończeniu głównej części koncertu, Neneh powróciła wraz ze swoim zespołem na scenę, by zagrać trzy kolejne utwory. Tuż przed rozpoczęciem bisu, artystka podpisała kilka płyt, które spłynęły na scenę w jej kierunku od strony publiczności. Jako pierwszy wybrzmiał utwór Faster Than the Truth z płyty Broken Politics. Podczas tego warszawskiego wieczoru nie zabrakło też (bo właściwie zabraknąć go nie mogło) 7 Seconds, wielkiego przeboju, którego współtwórcą jest Youssou N’Dour. Partie wokalne senegalskiego artysty wyśpiewał Cameron McVey i, trzeba przyznać, całkowicie sprostał temu piekielnie trudnemu zadaniu. Warszawski wieczór w Niebie zamknął legendarny już singiel Buffalo Stance z debiutanckiej płyty Neneh.
Neneh nie przestaje szukać nowych wyzwań, a przy tym wydaje się być silniejsza niż kiedykolwiek. Jej piątkowy koncert spotkał się z cudownym przyjęciem, a sama artystka również lubi tu wracać i zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo jej kolejne przyjazdy do Polski są tu oczekiwane. W sierpniu Neneh wystąpi w ramach katowickiego OFF Festiwalu. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać?
