Ostatnie lata w karierze The Prodigy nie były zbyt łatwe. Prawie dwa lata temu, w skutek powieszenia, zmarł wokalista zespołu Keith Flint. Zespół odwołał wtedy wszystkie swoje koncerty, a w sieci coraz częściej mówi się o nowym albumie. Na przekór wszystkim, zespół zapowiada kolejny w ich karierze film dokumentalny.
The Prodigy to brytyjski zespół uznawany przez krytyków muzycznych za pioniera muzyki breabeat. Na swoim koncie mają siedem albumów studyjnych. Wiele razy mówiło się o nowej, pośmiertnej płycie, nad która pracowała ekipa. Niedawno w internecie członkowie grupy ogłosili, że w planach mają nagranie nowego filmu opowiadającego surową, bezkompromisową i emocjonalną historię zespołu.
Film zostanie wyreżyserowany przez Paula Dugdale, który w swoim dorobku posiada wielu filmów muzycznych i dokumentalnych. Współpracował z The Prodigy kilka razy w przeszłości. Film opowiadać będzie początek historii zespołu na scenie rave, aby szczegółowo opisać, w jaki sposób podbili Stany Zjednoczone i stali się największym zespołem muzyki elektronicznej na świecie.
W filmie na pewno nie będzie mogło zabraknąć momentów nieuniknionego zjazdu i tego, jak sława, pieniądze i chaos niemal zniszczyły The Prodigy, tragicznej śmierci wokalisty Keitha Flinta, który nagle, w wieku 49 lat była popełnił samobójstwo. Nie będzie mogło się obyć bez archiwalnych materiałów filmowych i relacji z pierwszej ręki.
Robimy film dokumentalny o nas, Po druzgocącej śmierci naszego brata Keef’a w 2019. Wydaje nam się, że nadszedł czas, aby opowiedzieć całą naszą historię. Historie chaotycznej i burzliwej podróży naszego The Prodigy.
Albo po prostu. Opowieść o braciach, którzy mają misję robienia hałasu, rozpalania ludzkich duszy i rozwalania systemów na całym świecie. Ten film zostanie zrealizowany z taką samą rzetelnością, jaką jest nasza muzyka, bezkompromisowa, surowa i szczera.
informują członkowie legendarnego The Prodigy


