The Jackson 5 – Ultimate Christmas Collection (2009), recenzja Karoliny Babik

Są takie piosenki świąteczne, które w tym magicznym okresie pod koniec roku wybrzmiewają niezmiennie od lat w wielu domach. Do niektórych z nich z pewnością można zaliczyć te w wykonaniu grupy The Jackson 5 wydane po raz pierwszy na płycie Christmas Album w 1970 roku, która to doczekała się swojej reedycji- Ultimate Christmas Collection- w 2009 roku. Przenieśmy się klimatycznie do lat 70-tych i wraz z Michaelem Jacksonem i jego braćmi nastrójmy na nadchodzące, świąteczne dni…

Ultimate Christmas Collection zawiera wszystkie utwory wydane na płycie Christmas Album, a także ich nowe wersje, dodatkowe kompozycje i świąteczne życzenia od członków zespołu. Część z pozycji na albumie to covery popularnych świątecznych utworów.

Album zaczyna się spokojną kompozycją- Have Yourself a Merry Little Christmas, którą w oryginale śpiewała Judy Garland. Trzeba przyznać, że w wersji Jacksonów brzmi ona równie pięknie. Soulowy charakter wykonania sprawdził się tu idealnie. To najlepszy możliwy wybór na utwór rozpoczynający ten krążek.

Druga pozycja to energiczna wersja piosenki Santa Claus Is Coming To Town w wykonaniu rewelacyjnego (już od dzieciństwa) Michaela Jacksona. Młody wokalista doskonale operuje tu głosem ukazując jego skalę, a swoim „oh yeah” w refrenach całkowicie skrada piosenkę. To zdecydowanie jedna z najlepszych piosenek na albumie!

The Christmas Song ze świetnie brzmiącymi, delikatnymi chórkami w tle, ponownie wprowadza nas w nieco spokojniejszy nastrój. Nie trwa on jednak zbyt długo, bo już w kolejnej piosence- Up On The House Top- tempo znacznie przyspiesza. Bardzo dobrze wypada tu warstwa instrumentalna, w której szczególnie wyróżnia się sekcja dęta. Dialog pomiędzy Michaelem i jego starszym bratem Jermainem w środku utworu nadaje mu jeszcze bardziej pozytywnego charakteru.

Frosty The Snowman urzeka brzmieniem dzwonków oraz współpracą wokali braci (nie tylko Michaela i Jermaine’a). To po prostu rozkoszny numer, który zanim się obejrzymy sprawia, że nucimy pod nosem chwytliwe „Frosty The Snowman”.

Little Drummer Boy to kolejny świąteczny klasyk, którego wykonania podjęli się bracia. Podstawą instrumentalną utworu są, jak sam tytuł może wskazywać, bębny. Wybijają one jednostajny rytm, co, o dziwo, nie nudzi słuchacza. Po raz kolejny chłopcy nie zawiedli i dokonali znakomitej interpretacji utworu.

Któż z nas nie zna piosenki o Rudolfie Czerwononosym? Także i ten utwór- Rudolph The Red-Nosed Reindeer usłyszymy na świątecznym albumie Jacksonów. Brakuje mi w nim jednak choć odrobinę większej dawki energii. Jest przyjemny dla ucha, tego mu nie można odmówić, aczkolwiek widzę w nim potencjał na jeden z bardziej energetycznych kawałków na albumie.

Christmas Won’t Be The Same This Year to piosenka budząca współczucie wobec zakochanego i porzuconego Jermaine’a, której nie można odmówić pewnego rodzaju uroku. Opowiada o tym, że Jermaine zerwał ze swoją dziewczyną, przez co „Święta nie będą takie same w tym roku”, bo bez niej nie odczuwa on związanych z nimi pozytywnych emocji. Słuchanie tej wyśpiewywanej opowieści to czysta przyjemność.

Give Love on Christmas Day i Someday At Christmas nie wyróżniają się zbytnio pośród innych kompozycji na albumie, co nie znaczy, że są utworami słabymi. To ponownie, miłe dla ucha kawałki, które swoją prostotą doskonale nastrajają na świąteczny nastrój. W przypadku Give Love on Christmas Day zdecydowanie bardziej ujmuje mnie wersja acapella tego utworu, która jest przedostatnią kompozycją na albumie.

W utworze I Saw Mommy Kissing Santa Claus rozczula nas Michael, który z dziecięcą naiwnością oznajmia swoim braciom, że widział mamę całującą Mikołaja i dumnie zapowiada o wszystkim powiedzieć tacie. Świetnym pomysłem było zakończenie utworu w formie sprzeczki braci, których Michael przekonuje o tym, że ich nie okłamuje.

Little Christmas Tree to kolejna spokojna kompozycja z wokalem Michaela na czele. Jego wysoki głos wycisza nas i pozwala wczuć się w klimat piosenki, która idealnie sprawdziłaby się jako utwór kończący świąteczny film.

J5 Christmas Medley to z kolei połączenie kilku piosenek z albumu w jeden utwór, który stanowi świetne podsumowanie płyty braci Jacksonów.

Choć czasy The Jackson 5 są już dawno za nami, piosenki w ich wykonaniu nadal zachwycają. Album Ultimate Christmas Collection pomaga w soulowych klimatach iw stylu lat 70-tych nastroić się na Święta Bożego Narodzenia, głównie dzięki niepowtarzalnemu, dziecięcemu wokalowi Michaela. Znajdzie się tu coś zarówno dla fanów kompozycji szybszych, jak i tych preferujących bardziej nastrojowe, spokojniejsze piosenki. Dodatkowego uroku albumowi nadają dialogi wywiązujące się pomiędzy braćmi w trakcie różnych piosenek, które sprawiają, że brzmi on niezwykle naturalnie, szczerze i co najważniejsze w tym przypadku- rodzinnie. To zdecydowanie jedna z tych świątecznych płyt, które warto mieć w swojej kolekcji (szczególnie jeśli jest się zagorzałym fanem Michaela).

Spójrzmy na tegoroczne Święta z perspektywy dziecka, w czym pomoże nam właśnie to urokliwe wydawnictwo uzdolnionych braci Jacksonów.

Czytaj również