The Braxtons – Braxton Family Christmas (2015), recenzja Oli Lis

Za oknem szaruga, temperatury dodatnie, jak tu poczuć magię świąt? Poza pichceniem pierniczków lub zdobieniem wszystkiego śniegiem w sprayu, możemy włączyć świąteczną muzykę, np. Braxton Family Christmas. Znajdziecie na niej 3 tradycyjne piosenki (jedną w 2 wersjach), 3 kompozycje oryginalne i jeden cover.

Epicka już piosenka Last Christmas śpiewana oryginalnie przez zespół Wham!, została nagrana do tej pory wiele razy. Cover The Braxtons nie porywa, ale nie rozczarowuje. Jest nieco wolniejszy, ale nie mniej energiczny. Refren mógłby mieć żywszy rytm, a podkład więcej świątecznych elementów.

This Christmas pojawia się w dwóch wersjach: pierwsza podoba mi się bardzo, jest świeża i wprowadza świąteczny klimat. Nie jest może zbyt uniwersalna, bo słyszymy, że to Braxton family christmas, a więc święta konkretnej rodziny. Jednak i tak dobrze się jej słucha. Drugie wykonanie (całej rodziny) jest zbyt funkowe jak na mój gust, przez co nie wstrzela się w zimowy klimat. O Holy Night, druga tradycyjna piosenka, dość mnie nudzi i nie uważam jej za udaną. Aranżacja dość bezpłciowa, przy tak małej ilości utworów na płycie można było wykazać się większą inwencją artystyczną. Wynagradza to jednak wzruszająca Mary, Did You Know. To najpiękniejsza wersja w historii! Dotychczasowe wykonania CeeLo Greena, Kennyego Rogersa z Wynonną Judd czy Pentatonixa (mimo, że też dobre) nie umywają się do wersji sióstr Braxton. Piosenkę przepełniają pozytywne emocje i przejmujące wokale, które momentami przenoszą nas stylem w lata 90-te.

Najładniejszą piosenką oryginalną według mnie jest soulowo-jazzowe Under My Christmas Tree śpiewane w duecie z Michaelem Braxtonem. Piosenka relaksuje i wprowadza niepowtarzalny klimat. Przenosi nas muzycznie w dużo starsze czasy i jest cudownym antidotum na dzisiejsze zblazowane życie. Every Day Is Christmas i Blessed New Year to kolejne autorskie piosenki. Całkiem zgrabne kawałki, jednak na przebój nie nadaje się żadna z nich. Obie w wolnym tempie, z przeciętną linią melodyczną, pozostawiają wiele do życzenia tekstami. Pierwsza zupełnie nieodkrywczo mówi o tym, że każdy dzień jest jak święta dzięki ukochanej osobie. Druga życzy wesołych świąt i błogosławionego nowego roku, czego i ja życzę wszystkim czytelnikom i całej redakcji.

Czytaj również