Thank You Scientist – Terraformer (2019), recenzja Adrianny Małolepszy

Inne recenzje

Po dwóch latach od premiery Stanger Heads Prevail, powracają. Czego spodziewać się po nowym albumie progresywno-rockowego zespołu w odnowionym składzie?

Podobny obraz

Choć Thank You Scientist mają na swoim koncie dopiero trzy pełne krążki, a pierwszy z nich ukazał się zaledwie 5 lat temu, przez ten stosunkowo krótki czas w strukturze kapeli zdążyło zajść wiele zmian. Styl jak i główne założenia po zdecydowanym odnowieniu składu pozostały niezmienione. Brzmienie natomiast wiele zyskało na głębi. Nowy perkusista, trębacz i saksofonista, razem z pozostałymi członkami bandu sprawili, że Terraformer ma w sobie świeżość i przestrzeń.
Ogromną jego zaletą jest brak „pudełek” i „szufladek”. Z sukcesem łączy w sobie elementy wielu gatunków muzycznych, a cały jego klimat wręcz krzyczy o niczym nieskrępowanej wolności wyrazu. Obok tradycyjnie rockowego instrumentarium, słyszymy wspomnianą już trąbkę czy saksofon, a momentami nawet smyczki. Cały ten „mix” daje dość psychodeliczne, wciągające wrażenie.

Cała tematyka płyty krąży wokół Ziemi. Tego jak ona wpływa na nas a my na nią. Tego jak na niej żyjemy i jak jesteśmy z nią nierozerwalnie związani. Pomimo, że czasami może wydawać się, że Terraformer jest lekko oderwany od naszej codziennej rzeczywistości, Thank You Scientist poruszają tematy, które trapią nas wszystkich. Dużo tam rozważań o tym jak znaleźć swoje miejsce, kim jesteśmy oraz jak radzić sobie z własnymi emocjami, a niekiedy nawet z destrukcyjnymi tendencjami.

spotify:track:2m5sfSCr3BMeQmwx4M1NQ5


Wyjątkowo dobrze radzą sobie z tym dwa utwory szczególnie odznaczające się poziomem nawet nawet na tak dobrej płycie. Mowa tu o fantastycznym Son of Serpent oraz równie dobrym Everyday Ghosts, który cieszy się też szczególnymi względami wśród fanów zespołu. Oba kawałki są świetne muzycznie. Zróżnicowane, utrzymują naszą ciekawość od pierwszej do ostatniej nuty.
Rozbudowane, lekko big bandowe intro utworu Everyday Ghosts daje początek krzykowi pełnemu nadziei i siły jakim jest utwór będący moim zdaniem świetnym dopełnieniem, a może nawet kontynuacją Son of Serpent. Po depresyjnych myślach i braku wiary w swoje możliwości, większość z nas odzyskuje przecież nadzieję. Pomimo tego, że wciąż borykamy się z trudnościami i niepewnością nie poddajemy się.

Sometimes I struggle with who I am
Never forget the fire I still feel inside

spotify:track:0QYkdsj7xzGwpVlctR0j2G

spotify:track:0hEieAIdFdofpV427QTMmx

Terraformer to płyta nie tylko dla fanów progrocka, ale dla wszystkich ciekawych nowego, otwartych słuchaczy, którzy nie boją się wychodzenia poza ramy. Thank You Scientist swoim nowym albumem zdecydowanie usatysfakcjonują swoich obecnych odbiorców, ale mam też wrażenie, że przyciągną do siebie nową, zaciekawioną rzeszę ludzi.

Thank You Scientist - Terraformer
  • Data premiery: 14 06 2019
  • Single: FXMLDR
Najlepsze utwory: Life of Vermin, Geronimo, Son of Serpent, Everyday Ghosts
Najsłabsze utwory: Wrinkle


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Po dwóch latach od premiery Stanger Heads Prevail, powracają. Czego spodziewać się po nowym albumie progresywno-rockowego zespołu w odnowionym składzie? Choć Thank You Scientist mają na swoim koncie dopiero trzy pełne krążki, a pierwszy z nich ukazał się zaledwie 5 lat temu, przez ten stosunkowo...Thank You Scientist - Terraformer (2019), recenzja Adrianny Małolepszy