Tęskno – Mi (2018), recenzja Nikoli Niny Skopowskiej

Ostatni czas przyniósł wiele strat wśród muzyków. Po czasie odchodzą także melodie, teksty, instrumenty, brzmienia… Odchodzą, lecz pozostawiają ślad w sercach, a później pozostaje nam tylko tęsknić, więc przywracać. To właśnie idea, która przyświecała młodej wokalistce Joannie Longić i kompozytorce Hani Rani.

To właśnie tęsknota do dźwięków i brzmień sprawiły, że młode artystki połączyły siły. Zaczęły tworzyć, a co ciekawsze – całkowicie po polsku. Mimo, że to ich debiut, nie popłynęły z nurtem wielu początkujących artystów, którzy przez anglojęzyczne teksty chcą dotrzeć do większej publiczności.

https://www.instagram.com/p/BoMOv0jhE8j/

Ale nie są same w tym odczuciu pustki. Zanim powstała płyta, dziewczyny prowadziły zbiórkę na realizację. Jednym ze sposobów promocji było udostępnianie materiałów na ich kanale Youtube. Tam poznajemy resztę muzyków w zespole. Różne osobowości, różne gusta, ale jedna miłość do muzyki. W ten sposób możemy poznać rytuały, relacje czy historie. To właśnie grupa przyjaciół, którzy grają i nie wyobrażają sobie życia bez muzyki, tworzy ten zespół.

https://youtu.be/pZ3zLc9rhL0

Na płycie dźwięki są przekazywane w różne, czasem kontrastujące sposoby. Wymówka, Razem, Kombinacje, Z chaosu, Lawina, Układ sił to raczej spokojne kompozycje. Na szczęście są one przeplatane m.in. piosenką Łeb, Kombinacje, Mapa, które są bardziej temperamentne i wyraziste.

Można by powiedzieć, że z projektu bije prostota, ale w tym wypadku jest ona kontrolowana, więc i ciekawa, a także coraz rzadziej spotkana na rynku muzycznym. Mimo skromnych tekstów, towarzyszy im bogata oprawa muzyczna fortepianu oraz instrumentów smyczkowych. Nie spotkamy tam intensywnej perkusji, basu czy gitary. Aranżacje te wzbudzają we mnie bardzo ciepłe skojarzenia, a także sprawiają, że można odczuć w pewien sposób sentyment do takiego sposobu grania.

Niezwykle ciekawym rozwiązaniem było połączenie nazwy zespołu: Tęskno, z tytułem płyty: Mi. Ale jak wspominają artystki, przyszedł on dopiero po czasie.

Kombinacje to pierwszy utwór zespołu, który się pojawił. Spokojny, prosty, pełen wyczucia, a przy tym poruszający niejedno serce. Delikatny głos Joanny Longić czasem tylko w towarzystwie chórków idealnie dopełnia się z pięknymi smyczkami, które nieraz wybijają się na pierwszy plan. Można by powiedzieć, że to nic odkrywczego, ponieważ pewnie ten sposób tworzenia przewijał się nie raz w historii muzyki, a jednak zachwyca i pozostaje w sercu.

Wszystko, co związane z albumem, jest idealnie zaplanowane, a to świadczy o tym jak bardzo dojrzałe muzycznie są autorki, mimo że to dopiero debiut. Dbałość o szczegóły i profesjonalizm ukazuje się na wielu płaszczyznach. Jednym z przykładów tego jest warstwa wizualna, jaka towarzyszy muzyce. Szczególnie ciekawe i wyjątkowe jest wideo do utworu „Mięśnie”. Minimalistyczne, czyste klatki. Można powiedzieć, że każdy może na to wpaść, każdy może to zrealizować. Nie potrzebny temu wielki budżet, grono aktorów, kostiumy czy wynajęte lokalizacje, ale ilu artystów wykorzystało to w swojej twórczości?

Słuchając albumu można dojść do wniosku, że to za czym naprawdę tęsknimy to muzyka w muzyce. Wiele osób to zdziwi, bo przecież mamy tak wiele dobrych muzyków, wokalistów, song writerów. Na projekty nieraz wydawane są olbrzymie sumy pieniędzy. Za realizacją stoją graficy, styliści, choreografowie, wykwalifikowani operatorzy światła i dźwięku. W tym wszystkim nagle pojawia się mały zespół złożony z osób, które po prostu kochają tworzyć muzykę. Proste teledyski, przyjemne piosenki, ładne dźwięki i wspaniała relacja między członkami. Więc skąd ten sukces? Tu właśnie pojawia się tęsknota, która przyciąga i jednoczy ludzi w muzyce.

oceny

autor recenzji

Nikola Nina Skopowska
Nikola Nina Skopowska
Uczennica liceum plastycznego w kierunku fotografii, z sercem pełnym muzyki i otwartym na nowe, ciekawe brzmienia.

Sprawdź nasze inne

Recenzje

Ostatni czas przyniósł wiele strat wśród muzyków. Po czasie odchodzą także melodie, teksty, instrumenty, brzmienia... Odchodzą, lecz pozostawiają ślad w sercach, a później pozostaje nam tylko tęsknić, więc przywracać. To właśnie idea, która przyświecała młodej wokalistce Joannie Longić i kompozytorce Hani Rani. To właśnie tęsknota...Tęskno - Mi (2018), recenzja Nikoli Niny Skopowskiej