Kolejny tydzień już w pełni, a my dziś prezentujemy Wam kawałki, które grają w naszych odtwarzaczach.
Łukasz Mantiuk
Kwiat Jabłoni — Dziś późno pójdę spać
Dzisiejszą moją piątkę otwieram polskim kawałkiem, który bardzo wpadł mi w ucho. Nie wiem właściwie dlaczego, ale tak po prostu, ni stąd ni zowąd przypadł mi do gustu i nie mogę się od niego uwolnić. Kwiecie Jabłoni – czekam na płytę.
Dawid Podsiadło — Nie kłami
Nowa płyta Dawida Podsiadły (tak, to się odmienia) jest bardzo dobra, ale nie tak dobra, jak wszyscy na to wskazują. Myślę, że dwie poprzednie były lepsze. Nie mniej jednak ma swoje perełki, a jedna z nich to Nie kłami, które bardzo bardzo lubię.
Natalia Nykiel – Jak żądło
Moja miłość do Natalii Nykiel trwa nieprzerwanie i wszystko, co tworzy wielbię miłością bezkrytyczną. A ten kawałek (mimo, że nie jej) jest po prostu znakomity.
Hozier — Movement
Drugiego Take Me to Church już nie będzie, ale Movement jest całkiem urocze. Wpasowuje się ostatnio w moje humory.
Mark Ronson feat. Miley Cyrus — Nothing Breaks Like a Heart
A propo humorów, to świetnie pasuje tam również nowa piosenka Marka Ronsona, do której współpracy zaprosił Miley Cyrus. Brakuje to takiego ostrego walnięcia, ale i tak jest bardzo dobrze.
Karolina Młynarska
Paweł Domagała – W połowie drogi
Mimo że na nową płytę Pawła czekałam z niecierpliwością, ostatecznie z całego krążka spodobała mi się jedna piosenka. W połowie drogi to jedyny kawałek z 1984, który dorównuje debiutanckiemu albumowi. Szkoda, że tylko ta kompozycja trzyma poziom. Ale dobrze, że jest
– taka delikatna, urocza, pełna miłości i uczucia.
Mela Koteluk – Hen, hen
Inaczej jest, na szczęście, z nową płytą Meli Koteluk. Tutaj zachwyca mnie każdy pojedynczy dźwięk, pojedyncze słowo, pojedyncza fraza. Przepadłam w Migawce całkowicie i choć trudno wskazać najlepszy jej moment, ostatnio najchętniej powracam do zwiewnego, radosnego Hen, hen. Już od pierwszych sekund wprawia mnie w pogodny nastrój.
Lao Che i Dawid Podsiadło – Spółdzielnia
Spółdzielnia to jedna z najlepszych piosenek roku, a Wiedza o społeczeństwie – jeden z najlepszych albumów; Lao Che trzymają formę. I ktokolwiek wpadł na pomysł, by Dawid Podsiadło wykonał Spółdzielnię, jest geniuszem. Utwór ten w jego wykonaniu może i nie sięga oryginału, ale należy przyznać, że nadal brzmi cudownie. Tak lekko i urokliwie.
Organek i Kult – Polska
Kolejna wspominka z tegorocznej trasy Męskiego Grania. Czy można wymarzyć sobie lepszą sytuację, gdy dwóch Twoich ukochanych artystów wykonuje Twoją równie ukochaną piosenkę? Nie sądzę. Jak wyżej – oryginał wciąż pozostanie niepokonany, ale ten wykon jest naprawdę godny uwagi. Czuć ogromną moc i aż żałuję, że nie mogłam usłyszeć tego na żywo.
LemON – Spójrz
Pozostajemy na rodzimym podwórku i zwalniamy tempo. Ostatnio przypomniałam sobie o wspaniałej płycie Scarlett grupy LemON i nie potrafię się od niej odkleić. A już zwłaszcza od pięknego, emocjonalnego Spójrz. Trudno mi opisać tę piosenkę, po prostu jej posłuchajcie.
Dariusz Kozera
Rita Ora – Only Want You
Na najnowszy album Rity Ory fani musieli czekać naprawdę długo. Po przesłuchaniu całości szybko stwierdziłem, że było warto. Phoenix to przykład bardzo dobrego popowego wydawnictwa, a utworów takich jak Only Want You można słuchać całymi dniami bez znudzenia.
Clean Bandit feat. Ellie Goulding – Mama
Wprawdzie nowa płyta zespołu Clean Bandit jest lekkim rozczarowaniem, jednak znalazły się na niej pewne perełki. Poza wspaniałymi singlami możemy również usłyszeć efekt współpracy grupy z Ellie Goulding. Trzeba przyznać, że specyficzny wokal dziewczyny idealnie wpasował się w klimat kompozycji Mama. Nie zdziwię się, jak właśnie ta piosenka zostanie kolejnym singlem.
Little Mix – Wasabi
Piąty studyjny album zespołu Little Mix zasługuje na szczególną uwagę. Jest to bez wątpienia najlepszy krążek jaki do tej pory nagrały dziewczyny. Jest to dojrzała i dopracowana do perfekcji płyta. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji jej przesłuchać, to gorąco polecam zacząć od Wasabi. Z pewnością zachęci Was do zapoznania się z resztą.
Cheryl – Love Made Me Do It
Na taki powrót właśnie czekałem. Love Made Me Do It wpadło mi do głowy już przy pierwszym odsłuchu i uwierzcie mi, ciężko było się od tego uwolnić. Na dodatek ten tekst. Nie pozostaje mi więc nic, jak tylko uwielbiać ten utwór i często do niego wracać.
Kelly Clarkson feat Trisha Yearwood, Reba McEntire – Silent Night
Wprawdzie do świąt jeszcze trochę czasu, jednak atmosfera nadchodzących dnia już do mnie dotarła. Właśnie dlatego coraz częściej zaczynam sięgać po zdecydowanie najlepszy świąteczny album. Z Kelly Clarkson może się w mojej opinii mierzyć jedynie Michael Bublé.
