Kolejny poniedziałek, kolejne Tego Słuchamy. Weronika, Ola i Tosia prezentują Wam swoje ulubione piosenki mijającego tygodnia. Zapraszamy!
Weronika Oszajca
Paul McCartney – Come On To Me
Sir Paul McCartney to artysta, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Były Beatles, a przy tym kompozytor, multiinstrumentalista, wielki geniusz, który według Księgi Rekordów Guinessa osiągnął największy sukces w historii muzyki. W ubiegłą środę, były Żuczek uraczył swoich fanów nie tylko zapowiedzią nowego albumu Egypt Station (premiera już 7 września!), ale również dwoma nowymi kawałkami. Przyznam, że wzbudziło to we mnie sporą ekscytację, gdyż uwielbiam zarówno twórczość The Beatles, jak i solowe dokonania McCartney’a. Tym razem również mnie nie zawiódł, a kawałek Come On To Me od razu trafił na moją stałą play listę.
Rainbow – Stargazer
Rainbow to grupa powstała w wyniku połączenia sił dwóch legendarnych muzyków – Ritchiego Blackmore’a oraz Ronniego Jamesa Dio. Stargazer to kawałek pochodzący z drugiego albumu grupy, Rising. Myślę, że żaden fan hard rocka nie będzie zawiedziony – świetna gitarowa kompozycja w połączeniu z głosem Dio to prawdziwy miód dla uszu.
Florence + The Machine – Hunger
Są tacy twórcy, których sztuka zawsze poruszy Twoje serce. W moim przypadku zawsze udaje się to Florence Welch i Maszynie. Ostatnio szczególnie upodobałam sobie kawałek Hunger, jeden z singli promujących nadchodzący album. Wciąż przywodzi mi na myśl cudowne wspomnienia ich koncertu na tegorocznym Orange Warsaw Festival, to właśnie wtedy podnieśliśmy do góry świecące kwiaty. Niesamowity koncert i przepiękna muzyka, w której z pewnością warto zatonąć. Nie mogę się doczekać, premiera albumu już w piątek.
The Carters – APESH*T
Nawet taka fanka ciężkich brzmień jak ja, nie może przejść obojętnie obok ludzi, którzy robią TAKIE rzeczy. Beyonce i Jay-Z po raz kolejny udowodnili światu, że ich pozycja w świecie show biznesu nie jest przypadkowa. Dynamiczny bit, charakterystyczny wokal Amerykanki, świetny rap jej męża i ogromny rozmach z jakim został nagrany teledysk, a do tego wszystkiego świetnie wykorzystany element zaskoczenia… Cóż, to wszystko sprawiło, że ostatnio APESH*T nie opuszcza mojej głowy.
Fink – Looking Too Closely
Odkryłam Finka zaledwie dwa dni temu i to w najlepszy sposób, w jaki można odkryć twórczość artysty – stojąc przy barierce, podczas jego koncertu. Brytyjczyk uświetnił swoim występem tegoroczną edycję Europejskiego Stadionu Kultury, imprezy, która co roku odbywa się w Rzeszowie. Fink to jednoosobowa armia, tylko człowiek i gitara. Looking Too Closely to jedna ze skomponowanych przez niego ballad, świetnie nada się na letnie, nostalgiczne wieczory.

5 Seconds Of Summer – More
Nowy album tej australijskiej grupy rozbił bank. Krążek Youngblood upchany jest potencjalnymi hitami po same brzegi. Od pierwszej sekundy moją uwagę przyciągnęła kompozycja More, która dosadnie pokazuje jak bardzo Panowie zmienili swój styl. Mocne rockowe granie z niesamowicie chwytliwym refrenem. Coś pięknego!
5 Seconds of Summer – Meet You There
Ponownie 5SOS, ale tak trudno się oderwać od Youngblood! Tym razem proponuje Wam coś z wersji deluxe albumu. Utwór Meet You There to takie spotkanie zespołu z muzyką elektroniczną. Refren kupi was całkowicie. Jestem pewna!
Panic! at the Disco – (Fuck A) Silver Lining
Brandon Urie powrócił z nową płytą. Działający pod szyldem Panic! At The Disco już jakiś czas temu zaprezentował nam kompozycje (Fuck A) Silver Lining, która, jak się okazało, jest kwintesencją nowego albumu. Najlepsza!
Arctic Monkeys – Tranquility Base Hotel & Casino
Od premiery nowego krążka Arctic Monkeys minęło już sporo czasu. Dlatego też z czystym sumieniem mogę polecić Wam tytułową kompozycję Tranquility Base Hotel & Casino. Niesamowita. Z resztą rak jak cała płyta. Posłuchajcie.
Royal Blood – Hole In Your Heart
W połowie miesiąca swoje pierwsze urodziny obchodziła druga płyta Royal Blood. Z tej okazji przesłuchałam ponownie krążek i bez grama wątpliwości mogę stwierdzić, że to album majstersztyk. Chociaż ciut podobny do swojego poprzednika to i tak nie stracił na wartości, nic a nic. Niezmiennie w moich słuchawkach – Hole In Your Heart.
Antonina Tucka
Paweł Domagała – Weź nie pytaj
Tydzień temu Paweł Domagała zaskoczył wszystkich nowym wideo i singlem Weź nie pytaj, promującym jego najnowsze wydawnictwo 1984. Tym prostym, ale czarującym, szczerym utworem wkradł się na moją playlistę, gdzie pewnie długo jeszcze będzie gościł!
Beirut – Postcards from Italy
W to ostatnie lekkie załamanie pogodowe, a i przede wszystkim w te letnie dni, idealnie akompaniuje mi ten wdzięczny, promienny numer Beirut. W te deszczowe popołudnia przemyca dla nas słońce z pogodnej Italii, a w ciepłe nastraja do radosnych tańców w ogrodzie.
Haris Alexiou – Gia Ena Tango
Pozostając w klimacie śródziemnomorskim, przenosimy się do Grecji z piosenką Gia Ena Tango. Dla mnie ostatnio nie ma lepszej, bardziej zmysłowej, odpowiedniej kompozycji do oddania charakteru wakacyjnych nocy i dni. Stąd Gia Ena Tango na tej liście i w moich słuchawkach.
James Vincent McMorrow – National
Moje odkrycie sprzed kilku miesięcy, które niedawno do mnie powróciło. Polecam odsłuchać wraz z wyjątkowym, animowanym teledyskiem – najlepiej wieczorową porą.
Leski – Skóra
Skóra to zdecydowanie mój ulubiony numer z nowej płyty Leskiego – Miłość. Strona B. Oszczędny tekst i mocny riff, idealnie ze sobą współgrają, tworząc żywą, pulsującą kompozycję.



