Zaczyna się nowy tydzień, a przed Wami nowe Tego Słuchamy. Dzisiaj nasi nowi redaktorzy: Sebastian, Nikola i Dominika.

Sebastian Torbicz
Rita Ora – Let U Love Me
Można odetchnąć z ulgą. Rita wróciła! Jej najnowszy utwór to kawał solidnej, popowej muzyki. Świetny, głęboko osadzony bit. Wpadający w ucho refren, do tego dobry pod kątem wokalnym. Zwiastuje dobre wydawnictwo artystki.
Mela Koteluk – Żurawie Origami
W oczekiwaniu na najnowszy materiał od Meli powracam do jej wcześniejszej twórczości i pojawił się właśnie ten utwór. Dobra warstwa tekstowa, o czymś. Warstwa melodyczna wysokich lotów. Świetnie zagrane partie gitar i basu. Całość kompozycji jak dla mnie – na światowym poziomie.
Liam Payne & French Montana – First Time
Tytułowy utwór w wydanej niedawno EPki artysty. Pop w lekkim wydaniu. Świeżość z dodatkiem hip hopu od Montany. Wpasowuje się w klimat wieczornego chillowania.
Alvaro Soler – Bonita
Bonita, bardzo klimatyczny utwór. Początkowo mnie nie przekonywał, lecz po kilku przesłuchaniach, zagościł na playliście na dłużej. Fajne brzmienie gitary, krótkie, ale „soczyste” solo. Lekki i dobry utwór na wspomnienie minionego lata.
LP – Girls Go Wild
Na koniec mojego zestawienia najnowszy utwór od LP. Utrzymała wysoki poziom poprzednich kompozycji. Linia melodyczna w stylu do poprzednich, z wyraźnym, dobrze słyszalnym basem. Przyjemny w odbiorze, prosty tekst, dobra zabawa głosem. Wpada w ucho, utwór typowy do rozgłośni radiowych.
Dominika Możdżeń
The Dumplings – Frank
Ostatnio swoją premierę miał trzeci album The Dumplings. Nic dziwnego, że mimo młodego wieku duet zyskał tak dużą popularność. Sama miałam okazję zobaczyć ich na żywo i myślę, że nowa trasa koncertowa RAJ nikogo nie zawiedzie. Na zachęcenie: utwór Frank.
Years & Years – King
Do Years & Years bardzo lubię wracać. Ich muzyka zawsze pozytywnie mnie nastraja, dlatego od lat nie znika z moich playlist. A sam zespół poznałam dzięki piosence King, która okazała się dużym hitem.
Taco Hemingway – Głupi Byt
Taco Hemingway to zdecydowanie jedno z najpopularniejszych nazwisk na polskiej scenie muzycznej. Sama słucham go właściwie codziennie. To właśnie on zapoczątkował moją miłość do rapu. Przedstawiam więc utwór, od którego wszystko się zaczęło, czyli Głupi Byt.
Dawid Podsiadło – Małomiasteczkowy
Na nowy album Podsiadło czekam już od dłuższego czasu. Uwielbiam fakt, że zdecydował się na nagrywanie po polsku, bo brzmi niesamowicie dobrze. Świetnie pokazuje to utwór Małomiasteczkowy, który promuje płytę.
Dennis Lloyd – Nevermind
Dennis Lloyd swoim utworem Nevermind zdobył miliony wyświetleń na serwisach takich jak Youtube czy Spotify. Bardzo zasłużenie! Jest to jeden z moich ulubionych letnich kawałków. Nadaje się zarówno do puszczenia na imprezie, jak i do zrelaksowania się.
Nikola Nina Skopowska
Venice Bitch – Lana del Rey
Najnowsza piosenka młodej amerykanki, która jest już drugą zapowiedzią płyty, która ukaże się na początku przyszłego roku. Długa, bo aż ponad minutowa kompozycja, jest idealna na zakończenie lata. Prosta gitara w tle, klimat piosenki i głos wokalistki aż sprawiają, że chce się spędzić te dni na plaży.
Crush – Cigarettes after sex
Cigarettes after sex znani są ze swojego unikatowego brzmienia. Crush to połączenie zmysłowej kompozycji, bardzo przyjemnych dźwięków, przy tym bardzo nietypowego tekstu. Całość ta przywołuje już klimat jesieni, która przejawia się już za oknem.
In Love Lith The Dead Man – BOKKA
Bardzo alternatywny i nowoczesny utwór polskiego zespołu BOKKA, z lutego tego roku. Prosty refren, ale jakże skuteczny sprawia, że po przesłuchaniu go, cały dzień chodzę, nucąc go pod nosem.
Imiona Tajfunów -Patrick the Pan feat. Ralph Kaminski
Piosenka ukazała się na najnowszym albumie Patricka the Pana, ale już wcześniej został opublikowany jako singiel zapowiadający. Doskonałe połączenie głosów obu panów sprawia, że chce się tego słuchać w kółko. Sprawia to, że jest to aktualnie najczęściej słuchany utwór na Spotify artysty.
Sky Full of Song – Florence and the Machine
Tego utworu nie mogło zabraknąć w moim zestawieniu. Sky full of Song podbiło moje serce od pierwszego przesłuchania. Emocje, jakie przekazuje Florence w tej piosence są tak głębokie i prawdziwe, że przeszywają mnie o środka za każdym razem, kiedy jej słucham. Aż szkoda, że zespół nie wykonał jej podczas Orange Warsaw Festiwal w czerwcu…
