
Nowy tydzień przed Wami i czas na nowe Tego słuchamy!
Christian Cieślak
David Bowie – Jump They Say
Ostatnio zaopatrzyłem się w trzypłytowe wydanie kompilacji największych i najważniejszych przebojów Davida Bowiego pod tytułem Nothing Has Changed. Pośród blisko sześćdziesięciu piosenek, jednym z moich ulubieńców jest Jump They Say. Ten pochodzący z osiemnastego krążka Black Tie White Noise kawałek totalnie wyróżnia się na tle całej twórczości Bowiego, przepełnionej bardziej gitarowymi brzmieniami. David Bowie to nie tylko glam rockowy Ziggy Stardust, ale też nieco elektroniczny Jump They Say.
SOPHIE – Ponyboy
Jeśli jeszcze nie poznaliście SOPHIE oraz jego/jej naprawdę dziwacznej muzyki, to ja wam to ułatwię. Utwór Ponyboy pochodzący z debiutu SOPHIE OIL OF EVERY PEARL’S UN-INSIDES to chyba najbardziej elektryzująca swoją „erogenną mocą” kompozycja, jaką kiedykolwiek słyszałem. Na tą „moc” składa się nie tylko tekst, który porusza tematykę tzw. horseplay, ale również ten niemożliwy do opisania dźwięk. Tego trzeba po prostu posłuchać.
Charli XCX – 5 In The Morning
A propos SOPHIE, to nie można nie wspomnieć o Charli XCX, której epka Vroom Vroom oraz takie utwory jak chociażby Lipgloss nie powstałaby gdyby właśnie nie ingerencja tej pierwszej. Dziś jednak bardziej intryguje mnie najnowszy singiel Charli XCX pod tytułem 5 In The Morning. I chociaż już możemy posłuchać kolejne dwa nowe utwory, czyli Focus oraz No Angel, to jednak 5 In The Morning bardziej się przyczepiło do mojego ucha. Czy to zwiastun nowej pełnoprawnej płyty? Czemu nie!
Janelle Monáe – I Like That
I chociaż od premiery Dirty Computer minęło już troszeczkę czasu, to ja dopiero teraz zacząłem naprawdę doceniać ten wywodzący z pogranicza funku krążek. Do najbardziej udanych kompozycji, oczywiście poza Make Me Feel, to na moim osobistym drugim miejscu plasuję I Like That. Niby nic nowego, ani szczególnego nie wyróżnia tego przeboju, ale jednak lekko spokojna, choć zadziorna natura, nie pozwala mi o nim zapomnieć. I ten teledysk, zresztą cały film „Dirty Computer” (dostępny na YouTube) jest orgazmem dla oczu i dopiero po jego obejrzeniu zrozumiecie o czym tak naprawdę jest ten album.
Marilyn Manson – The Dope Show
Niektóre piosenki się po prostu nie starzeją. Na przykład takie The Dope Show w wykonaniu Marilyna Mansona, nawet z dwudziestoma latami na karku nadal brzmi świetnie, zarówno pod względem muzycznym, jak i treściowym, a doprawdy tekst w piosenkach Marilyna jest wart naszej uwagi.
Dominika Mrówczyńska
Lady Pank – Tańcz, głupia tańcz feat. Maciej Maleńczuk
Większość odtworzonych na nowo piosenek, działa w ten sposób, że nie chce nam się ich słuchać. Artyści psują piosenkę, którą bardzo dobrze znamy. Lady Pank postanowiło wznowić swoje wszystkie hity sprzed lat, jednak wraz z pomocą znanych polskich muzyków. Do tego grona trafił Maciej Maleńczuk, który miał okazję zaśpiewać utwór Tańcz, głupia tańcz. Efekt? Utwór nabrał kompletnie innego, ale bardzo dobrego koloru. Wokal Maleńczuka idealnie wpasował się w brzmienie kompozycji, a także jej tekst. Jest to jeden z najbardziej udanych utworów, który trafił na krążek LP1.
Tom Odell – If You Wanna Love Somebody
Jeden z najwybitniejszych męskich wokali muzyki alternatywnej właśnie powrócił. Utwór If You Wanna Love Somebody ma okazję być pierwszym singlem, który promuje nadchodzące wydawnictwo. Kompozycja odbiega trochę od tego, z czego znamy Toma Odella, czyli przede wszystkim głębia wokalu. Linia melodyczna jest jak na niego dość prosta, a sam artysta, nie do końca pokazuje to co potrafi zrobić. Dodatkowo skręcił delikatnie bardziej stronę popu. Pomimo tego, utworu słucha się z dużą przyjemnością. Zobaczymy jaką formę zaprezentuje na zbliżającym się już wczesną jesienią koncercie w Polsce.
Mike Shinoda – Nothing Makes Sense Anymore
Kilka dni temu miałam okazję pierwsze solowe dzieło Mike’a Shinody – Post Traumatic. Wybitne nie jest, jednak powód dla którego powstało, trafia chyba do każdego fana Linkin Park. Mike przez całą płytę stara się przekazać wszystko to, co pojawiło się w jego głowie po śmierci Chestera Benningtona. Tytuł utworu Nothing Makes Sense Anymore, mówi tak na prawdę sam za siebie. Dodatkowo, muzycznie kompozycja wysuwa się gdzieś na czelę całej tracklisty, poprzez ciekawy refren.
Stone Sour – Song #3
Przy okazji recenzji albumu Stone Sour Hydrograd, kompozycja Song #3 zaliczyłam do tych radiowych, pop-rockowych. Jak się okazało, utwór trafił na radiowe listy przebojów, stając się pierwszym promującym album singlem. Ostatnio dość często trafiam na niego słuchając jednej z polskich rockowych radiostacji. Dlatego też znalazł się na liście. Kompozycja nie jest niczym wybitnym, a jednak niesamowicie wpada w ucho. Poza tym, jak tu nie kochać wokalu Corey’a Taylora, który akurat w tym utworze pojawia się na pierwszym planie.
Jason Mraz – Have It All
Jak bardzo brakowało mi nowości od Jasona Mraza. 4 lata musieliśmy czekać na nowy album artysty. Have It All jest pierwszym singlem promującym krążek. A jak na Jasona przystało, muzyka jest niezwykle pozytywna, a przy tym delikatna. To jest właśnie powód, dla którego artysty, chce się słuchać przy każdej możliwej wolnej chwili. Nieodzownym tematem tekstu jest oczywiście miłość, o której Jason pisze najpiękniejsze piosenki na świecie.
Adrianna Małolepszy
Tola – Atmosphere
Większość ludzi z mojego pokolenia zapewne kojarzy Tolę Szlagowską jako wokalistkę młodzieżowego zespołu Blog 27, która lubowała się w stylistyce emo. Ci, którzy śledzili jej poczynania wiedzą także, że po zakończeniu działalności zespołu wyjechała do Stanów by tam kształcić się w kierunku muzyki.
Wyjazd ewidentnie przyniósł jej wiele, bo oto odkrywa przed nami swoje zupełnie nowe, dojrzałe artystycznie oblicze. Po 10 latach od premiery ostatniej oficjalnej płyty pojawia się klimatyczne, wysmakowane Atmosphere. Alternatywa z dobrym tekstem, świadomym wokalem i świetnym teledyskiem, w którym pojawia się wiele nawiązań do lat 60.
Warto było czekać!
Panic! At The Disco – King of The Clouds
Lekko psychodeliczny w brzmieniu refren, ciekawa gra echem i nakładaniem ścieżek w zwrotkach, do tego jak zawsze niezawodny wokal Brendona Urie i mamy jeden z najlepszych, moim zdaniem, utworów z najnowszego wydawnictwa zespołu. A mówi to dużo bo cały krążek utrzymuje bardzo wysoki poziom. Nie wspominając już o tym, że frontman Panic! za sprawą tego kawałka po raz kolejny pokazał nie tylko swoje ogromne umiejętności wokalne ale także to jak zgrabnie potrafi posługiwać się „piórem”.
Bebe Rexha – Grace
Na pełny, debiutancki krążek Bebe przyszło nam trochę poczekać ale Expectations wreszcie jest na półkach sklepowych. A na nim pomiędzy innymi bardzo dobrymi kawałkami niesamowita ballada. Grace zostaje w pamięci. Między innymi za sprawą swojej prawdziwości. Tekst jest niemal boleśnie szczery i fantastycznie napisany, a w głosie artystki słychać tak silne emocje, że ciężko przejść koło tej kompozycji obojętnie.
Zachwyca również instrumentarium. Jest pianino podkreślające wokale, są świetnie użyte smyczki… Czego chcieć więcej?
Demi Lovato – Sober
A skoro już mowa o boleśnie szczerych, poruszających tekstach nie sposób nie wspomnieć o najnowszym utworze od Demi Lovato. Wokalistka w najnowszej balladzie tak mocno otworzyła przed nami swoje serce, że słuchając go za każdym razem czuję rosnącą gulę w gardle. Nie ma sensu o się o tym rozpisywać bo Demi ujęła wszystko perfekcyjnie i dokładnie tak jak chciała. Po prostu posłuchajcie.
Kwiat Jabłoni – Dziś późno pójdę spać
Zaczęłam polskim akcentem to takim też zakończę. Perełka, którą odkryłam za sprawą naszego redakcyjnego kolegi. Świetna kompozycja, startującego w biznesie rodzeństwa. Dziś późno pójdę spać jest wspaniałym przykładem tego czym może być muzyka folk jeśli dobrze się do niej podejdzie. Na pewno będę śledzić dalsze poczynania młodego duetu.

