Tego słuchają #35: Stach Bukowski

-

Stach Bukowski to młody zespół z Olsztyna zakochany w muzyce retro, wychowany na piosenkach Zbigniewa Wodeckiego, Alicji Majewskiej i Anny Jantar. Gra rocka, ale inspiruje się również skrajnościami – muzyką klasyczną, rapem i polskim big beatem. Tworzą z rockandrollowym polotem i mają ucho do chwytliwych melodii. W dniu premiery ich singla prezentują piątki utworów bez których nie mogą żyć w ostatnich dniach..

Stach:

1. The Black Keys – Shine a Little Light

The Black Keys to jeden z moich ulubionych zespołów. Zakochałem się w nim od razu. Po znakomitej płycie „El Camino”, której od lat nie przestaję słuchać, bałem się, że ten zespół już nie powróci. Na szczęście wrócił i to w wielkim stylu. „Shine a Little Light” jest na to niezbitym dowodem. Brzmienie gitar w tym utworze zwala z nóg.

2. Jamiroquai – Bad Girls

Jamiroquai poprawia mi humor zawsze i wszędzie. Tej niesamowicie pozytywnej energii jest szczególnie dużo w utworze „Bad Girls”. Wszystko się w nim zgadza, a smak z jakim zagrane są instrumenty perkusyjne i gitara basowa, to po prostu odległa galaktyka.

3. Zbigniew Wodecki – Lubię wracać tam gdzie byłem

Chyba nie istnieje druga piosenka, która działa na mnie tak bardzo emocjonalnie. To niesamowite, ponieważ ilekroć słucham tego utworu, to za każdym razem czuję, że to mój pierwszy raz. Nie potrafię tego opisać, ale lubię wracać i zawsze będę wracał do Zbigniewa Wodeckiego.

4. Organek – Ultimo

W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć mojego ulubionego rockowego wykonawcy z Polski, czyli Organka. Tekst tego utworu doskonale współgra emocjonalnie z brzmieniem i uderzeniem każdego instrumentu. Słuchając solówek w tym kawałku czuję jak przejmują one funkcję słów i dalej opowiadają historię podtrzymując ciężki, posępny klimat. Ogromne źródło uczuć.

5. AC/DC – Shoot to Thrill

Klasyka. „Shoot to Thrill” to lokomotywa, która bardzo szybko się rozpędza i której nie da się zatrzymać. Dzięki swojej prostocie skutecznie porywa i potem już nie odpuszcza. Spróbujcie znaleźć kogoś, komu noga nie drgnie przy tym numerze. Nie wróżę dużych sukcesów.

Aga

1. Pink Floyd – Dogs

Emocje, które pojawiają się i narastają w tym utworze podczas solo aż przez słowa „and when you lose control”, absolutnie mnie kupują. Floydzi są moją perełką, której słucham odkąd pamiętam. Ich psychodeliczne i nietuzinkowe brzmienie absolutnie mnie porywa. Mogłabym wymieniać swoje ulubione tytuły bez końca, ale ostatnimi czasy utwory z płyty „Animals” pojawiają się w moich słuchawkach najczęściej.

2. Queen – Love of My Life

Jak dla mnie najpiękniejsza i najbardziej wzruszająca piosenka o miłości, jaka kiedykolwiek powstała. Miałam to szczęście, że rodzice wychowali mnie między innymi na muzyce Queen i darzę ten zespół ogromnym sentymentem.

3. Tame Impala – The Less I Know The Better

Totalnie porywa mnie riff basowy w tym kawałku. We współczesnej muzyce bardzo podobają mi się odniesienia do starych brzmień, dlatego vintage’owy klimat tej piosenki sprawia, że jest ona jedną z moich absolutnie topowych.

4. Earth, Wind & Fire – September

Znany kawałek z lat osiemdziesiątych dwudziestego wieku. Za każdym razem, gdy go słyszę, chce mi się tańczyć i, jak mawiają, nóżka sama chodzi. Kojarzy mi się z typową amerykańską komedią. Jest bardzo lekki i niesie ze sobą mnóstwo pozytywnej energii.

5. Ofelia – Tu

Ofelia dopiero się rozkręca, ale jej muzyka już skradła moje serce. Ten utwór jest po prostu piękny. Urzekł mnie swoją harmonią, a refren jest naprawdę sporym kawałkiem doznań. Uroku dodaje mu tajemniczy teledysk, który doskonale uzupełnia się z klimatem piosenki.

Robert

1. The Beatles – I Want You (She’s So Heavy)

Początkowo chłopaki w garniturach śpiewający zakręcone piosenki o dziewczynach z Liverpoolu, następnie czwórka dojrzałych muzyków eksperymentująca z najróżniejszymi gatunkami muzyki oraz brzmieniami. Ten utwór The Beatles pochodzi z ich przedostatniej płyty. Łączy w sobie bluesa
i psychodeliczny rock tworząc atmosferę, którą kupuję w stu procentach.

2. The Rolling Stones – Miss you

Zawsze miałem słabość do bluesa i Micka Jaggera. „Miss You” podkreśla, że solidna sekcja rytmiczna i melodyjna linia basowa są najlepszym fundamentem dla ponadczasowego hitu. Ponadto, ta kompozycja z każdym taktem czymś zaskakuje. Może to być zagrywka gitarowa, mogą to być chórki, może być harmonijka lub pamiętny falset zaczynający się w trzeciej minucie.

3. Organek – Wiosna

Już po kilku pierwszych taktach wiadomo, że w Polsce rock ma się bardzo dobrze. Agresywne, przesterowane gitary z tego utworu podtrzymywały mnie na duchu podczas zdawania matur. Przecież nic tak nie poprawia humoru po egzaminie z polaka jak Organek i jego fantastyczne pomysły na muzykę.

4. Rainbow – Man on the Silver Mountain

Tak to się właśnie kończy, kiedy połączymy dwustuwatowe piece lampowe z organami Hammonda
i dwudziestosześciocalowy bęben basowy. Zespół pod przewodnictwem byłego lidera Deep Purple w 1975 roku wypuśił debiutancką płytę, którą otwiera właśnie ten numer. Prawdę mówiąc, do końca nie wiem, o czym jest ta piosenka, ale dzięki brzmieniu i stylistyce nalazła się na liście moich ulubionych.

5. Męskie Granie 2014 (Brodka, Deriglasoff, Emade, Podsiadło, Smolik) – Elektryczny

Co za moc, co za energia, co za męskie granie! „Elektryczny” to utwór, którego chce się słuchać nie raz i nie dwa, ale dużo więcej. Z jednej strony masa detali i niezwykła dynamika, a z drugiej prostota
i potężne rockowe brzmienie. Na dokładkę wpadający w ucho riff i niepowtarzalne głosy. Tak powstaje kultowy kawałek.

Łukasz Jaćkiewicz
Łukasz Jaćkiewicz
Fan muzyki alternatywnej, dobrego bitu i niespotykanej wrażliwości. Szukający nowych wrażeń, alternatywnych perełek i ludzi z pasją. Najbliższe są mu klimaty R&B, ale jest otwarty na wiele innych, ciekawych gatunków.