Muzyka otacza nas wszędzie: w radio, w telewizji, w Internecie. Taniec niezupełnie. Jedyną formą tańca są dyskoteki, czy wesela. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się programy, które z założenia nastawione są na odkrycie talentów tanecznych. Dlaczego tak jest? Polskie, muzyczne programy rozrywkowe powstają głównie na zasadzie muzycznych talent show w formacie zakupionym z innych krajów. Różnią się od siebie nazwą i osobami zasiadającymi w jury. Niestety zasada pozostaje niezmienna: przychodzą osoby, zespoły w różnym wieku i z różnymi umiejętnościami wokalnymi. Jeżeli uda im się przekonać jury przechodzą to kolejnego etapu. Później wybierani są „najlepsi” zdaniem jury, które chcąc czy nie, czasami jest nie do końca obiektywne. Reszta zostaje w naszych rękach. Zwycięzcy? Małe dziewczynki śpiewające smutne piosenki, czy niezbyt zauważalni artyści, którzy w późniejszym czasie zanikają (jak chociażby Krzysztof Zalewski zwycięzca Idola lub Alicja Janosz).
Programy poszukujące talentów są bardziej popularne są bardziej popularne w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, gdyż tam powstała idea ich tworzenia. W Polsce powstają tylko kopie, czasami bardziej lub mniej podobne. W dodatku ich emisja nakłada się na siebie co raczej też nie przynosi dobrych efektów. Zazwyczaj później wybieramy to, co chcemy oglądać ze względu na prowadzącego, czy jury, a nie na uczestników biorących w nich udział.
A taniec? Do tej pory najpopulareniszym programem tanecznym było You Can Dance – po prostu tańcz TVN-u, jednak w tym roku sukcesem okazało się polsatowskie Got to Dance. Tylko taniec. Program jednak nie grzeszy oryginalnością, jego formuła przypomina inny program Polsat – Must Be The Music.
Czy wolimy programy taneczne, a jeśli tak to, dlaczego? Należy zwrócić tutaj uwagę, że są one zdecydowanie inne. Pokazują przeróżne postacie z różnymi umiejętnościami. Aby dobrze tańczyć trzeba trenować wiele lat. Być może fascynują nas osoby, które robią coś, co dla nas jest nieosiągalne. Nie robi się z nich gwiazd na siłę. Robią to, co kochają i nikt nie wpycha ich w sidła show biznesu. Jedynym wadą programów tanecznych jest dla mnie fakt, że coraz częściej wybierane są osoby, które przedstawiają smutne historie ze swojego życie, a co nie koniecznie niesie za sobą zbyt wygórowane umiejętności taneczne. Czasami przypomina to swego rodzaju kalkę życiorysów bohaterów filmów tanecznych. Ale być może społeczeństwo potrzebuje też emocji? Płaczu, rozpaczy, bólu i rozczarowania światem. Jak dla mnie są one zdecydowanie przesadzone.
Programy te dostarczają odbiorcom energetyczną i pełną emocji rozrywkę zaspokajając jego potrzeby estetyczne. Stają się swego rodzaju widowiskami, które pod każdym względem są perfekcyjnie dopracowane – zwłaszcza, gdy program prowadzony jest na żywo, a o dalszych losach uczestników decydują widzowie. Możliwość współtworzenia programów poprzez decydowanie o losach ich uczestników również może wydawać się atrakcyjna. Pokazują one także inną formę spędzania wolnego czasu i dzięki temu przyczyniają się do popularyzacji szkół tańca. Czasami stają się odskocznią od rzeczywistości a także mogą stanowić impuls dla widzów – szczególnie młodych.
Telewizja dostarcza nam tego, co cieszy się popularnością i czego oczekują widzowie. Obecnie o popularności programów tanecznych świadczyć może nie tylko duża oglądalność, ale również fakt, że coraz częściej oprócz oficjalnych portali powstaje mnóstwo nieformalnych, na których widzowie wypowiadają się i sami oceniają uczestników.


