Spring Break z All About Music. Poznaj WaluśKraksaKryzys

 

Mamy przyjemność w tym roku być patronem medialnym festiwalu Spring Break. Z tej okazji chcielibyśmy, abyście poznali tegorocznych artystów i wybrali na co chcielibyście pójść. Dziś czas na projekt WaluśKraksaKryzys.

Spring Break to festiwal showcase’owy, który ma na celu promowanie nowych talentów i otwieranie ich na nową publiczność. Idea tego cyklu jest więc jedna. Zadaliśmy 10 identycznych pytań kilkudziesięsiu artystom tej edycji, abyście ich lepiej poznali. Pytania są proste, ale odpowiedzi nieoczywiste. Każdy ma równe szanse, aby Was przekonać. Cykl poprowadzi Łukasz Jaćkiewicz.

Łukasz Jaćkiewicz: Spring Break to festiwal showcase’owy, w którym artyści dają się poznać szerszej publiczności. Co dla Ciebie oznacza występ na takim festiwalu?

Zaproszenia na festiwale, takie jak Spring Break, są dla mnie formą wyróżnienia i utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto robić w życiu rzeczy, które się kocha.
A prywatnie – przez ostatni rok poznałem wiele fantastycznych osób i przez napięte kalendarze Spring Break jest jedną z rzadkich okazji do wspólnego grzeszenia.

Łukasz Jaćkiewicz: Na festiwalu wystąpi kilkudziesięciu artystów. Czym się wyróżniasz między nimi i jak zachęcisz słuchaczy do przyjścia na swój koncert?

Jestem czarujący i lubię się przytulać.

Łukasz Jaćkiewicz: Na występ których innych artystów z line-upu festiwalu chętnie byś się wybrał?

Sanah i Jan Serce – słyszałem, że chłopaki mają potencjał, ale niestety nie miałem okazji usłyszeć ich wcześniej na żywo.

Łukasz Jaćkiewicz: Jaką muzykę grasz? Opowiedź nam o sobie, swoich tekstach i muzyce.

Moja muzyka to poezja śpiewana na petardzie. Jestem człowiekiem prostym w obsłudze, a moje teksty są na tyle dosłowne, że ciężko mi o nich coś więcej napisać. Jeśli ktoś chce mnie poznać, to wystarczy posłuchać emocji w mojej muzyce i historii w moich tekstach. Tam jest najwięcej „mnie”.

Łukasz Jaćkiewicz: A co robisz na co dzień? Utrzymujesz się już z muzyki czy to nadal jeszcze marzenie?

Denerwuję się, chodzę po lasach, gram próby i myślę o byłej dziewczynie. Chyba nadal ją kocham. Na dziś nie utrzymuję się z muzyki, a jeśli już pojawiają się pieniądze – wydaję je na sprzęt, środki konserwujące (gitary i dobre samopoczucie) oraz spłatę długów.

Łukasz Jaćkiewicz: Co uznajesz za swój największy dotychczasowy sukces w ścieżce artystycznej

Spanie za darmo w Hiltonie.

Łukasz Jaćkiewicz: Z kim chciałbyś współpracować w przyszłości? Jakie jest Twoje muzyczne marzenie?

Maria Peszek, Błażej Król, Kuba Karaś. Chciałbym również poznać sposób postrzegania gitary przez: Lesława Mateckiego, Jurka Zagórskiego, Olka Świerkota i Piotra Rubika. Wyżej wymienieni bardzo mi imponują i mają, muzycznie czy tekstowo, wiele do zaoferowania. Marzenie? Stanąć oko w oko (bez okularów) z Grzegorzem Skawińskim.

Łukasz Jaćkiewicz: Jakich wykonawców słuchasz na co dzień? Kto Cię inspiruje?

King Krule, Kevin Morby i Kurt Vile. To najczęściej. Lubię ich styl. Natomiast zazwyczaj nie znajduję inspiracji w muzyce. Dużo więcej na tym polu jestem w stanie wyciągnąć z filmów. Filmy często tłumaczą mi życie, formują myśli, tworzą postawy.

9. Polski rynek muzyczny jest duży. Którzy artyści są według Ciebie warci uwagi? Na kogo zwracasz uwagę?

Za duży. Sam zwracam, przede wszystkim, uwagę na tych artystów, którzy są odpowiedzialni za pisanie swoich tekstów i muzyki. Artystycznie jest to dla mnie dużo bardziej wartościowy, brzydko pisząc, produkt.

Łukasz Jaćkiewicz: Jakie utwory ostatnio goszczą na Twojej dziennej playliście?

El Pasador – Amada Mia Amore Mio: Jest to przepiękny utwór wokalno-instrumentalny. Leciał na Pogodzie. W formie wszystko się tutaj zgadza. Uważam ponadto, że utwór ten jest fantastycznie wyprodukowany.

Reflekt – Need To Feel Love (Adam K & Socha Vocal Mix) FULL HD: Utwór do zadań specjalnych. Urodziny, studniówki, powigilijna basterka, aftery, spotkania z przyjaciółmi. Na złamane serce i na motyle w brzuchu. Zawsze działa.
Uważam ponadto, że utwór ten jest fantastycznie wyprodukowany.

Pol Rax – Dla CiebieL Jest ze mną od lat. Jeden z lepszych kawałków, który kiedykolwiek słyszałem. Uważam ponadto, że utwór ten jest fantastycznie wyprodukowany.

1984 – Specjalny rodzaj kontrastu: Muzycznie mi najbliższy. Utwór, który powstał w czasach kiedy muzyka miała ogromną moc i sens. Mam wrażenie, że dziś trochę o tym zapomnieliśmy. Uważam ponadto, że utwór ten jest fantastycznie wyprodukowany. W tym miejscu mógłbym zaproponować jeszcze przynajmniej kilka innych utworów Siekiery, Brygady Kryzys, czy Lecha Janerki, ale utwór formacji 1984 jest, przeze mnie ostatnio, faktycznie najczęściej odtwarzanym.


Łukasz Jaćkiewicz
Łukasz Jaćkiewicz
Fan muzyki alternatywnej, dobrego bitu i niespotykanej wrażliwości. Szukający nowych wrażeń, alternatywnych perełek i ludzi z pasją. Najbliższe są mu klimaty R&B, ale jest otwarty na wiele innych, ciekawych gatunków.

Ostatnio opublikowane