Za kilka tygodni ruszy rollercoaster polskich muzycznych festiwali. Na ich tle zdecydowanie wyróżnia się OFF Festival – bez sztywnych założeń, bez kompromisów, z szerokim wachlarzem różnorodnych brzmień oraz niespotykanych artystów. 4 sierpnia ruszy kolejna edycja tego muzycznego święta.
OFF Festival już od jedenastu lat co roku wyraźnie zaznacza swoje miejsce na koncertowej mapie polskich letnich festiwali. Dla wielu to nieodłączny punkt muzyczny każdych wakacji, kopalnia nowych brzmień, głęboka studnia inspiracji. Nic więc dziwnego, że to wydarzenie cieszy się dużym zainteresowaniem i uznaniem nie tylko wśród rodzimej publiczności, lecz także za granicą. Brytyjski dziennik „The Guardian” umieścił OFF Festival w swoim zestawieniu dziesięciu najlepszych festiwali muzycznych w Europie. Wydarzenie zostało także docenione przez „Pitchfork” oraz magazyn „Life”.
Szkieletem każdego muzycznego festiwalu są headlinerzy. Trzeba przyznać, że tegoroczna czołówka OFF Festivalu to bardzo mocny skład. Na jego czele znalazła się PJ Harvey – ikona muzyki alternatywnej, bezkompromisowa artystka, której dorobek artystyczny urósł już do miana kultowego. Po raz kolejny na OFF-owej scenie pojawi się formacja Swans, której występ sprzed pięciu lat w ramach tego festiwalu z uśmiechem wspominali podczas wczorajszej konferencji prasowej Artur Rojek – dyrektor artystyczny i Jarek Szubrycht – PR manager OFF Festivalu oraz redaktor naczelny Gazety Magnetofonowej. W czołówce tego wydarzenia znalazła się także Feist – autorka wydanego niecały miesiąc temu i bardzo dobrze przyjętego albumu noszącego tytuł Pleasure.
Jak co roku, line-up OFF Festivalu mieści też nowe głosy i twarze muzycznej niszy. W gronie debiutantów pojawi się m.in. formacja Moor Mother, którą dyrektor artystyczny festiwalu poznał za sprawą prenumeraty magazynu „Wire”. Na scenie pojawi się także burząca wszelkie normy i „drażniąca wszystkich” Siksa. Tę grupę artystów uzupełnił w środę również żeński tercet pochodzący ze Śląska, czyli Frele.
Organizacja tak potężnego muzycznego wydarzenia to spore wyzwanie. Odwołane w ostatniej chwili koncerty, niespodziewane zmiany w programie czy problemy techniczne to nierzadko zmora organizatorów. Jednak największe wyzwania znajdują się za kulisami wydarzenia na etapie składania line-upu. Artur Rojek w trakcie konferencji przyznał, że za pewien sukces uznaje włączenie do składu OFF Festivalu zespołu Shellac, który nieczęsto pojawiaja się na dużych scenach – w ubiegłym roku wystąpił jedynie na ATP i na Primaverze, a w tym roku pojawi na tym drugim oraz w sierpniu w Katowicach.
Przestrzeń dla sztuki pisanej to z kolei organizowana od kilku lat w ramach festiwalu Kawiarnia Literacka. Tegoroczną kuratorką tej strefy została Sylwia Chutnik – pisarka, felietonistka, laureatka Paszportu Polityki w kategorii Literatura za rok 2008. Artystka podkreśliła na wczorajszej konferencji prasowej, że OFF Festival to obszar przeplatania się wielu gałęzi sztuki, w którym odbiorca nie musi wybierać między literaturą a muzyką. Na uczestników tego wydarzenia czekać będą m.in. słuchowiska, a także wystawa okładek książek autorów, którzy wezmą udział w tym przedsięwzięciu.
Konferencję zamknęła prezentacja części programu festiwalu, która zostanie poświęcona osobie oraz twórczości Davida Lyncha. W jej ramach Artur Rojek wraz z zespołem Kwadrofonik zaprezentują własną interpretację kompozycji Industrial Symphony No. 1. Zespół Hexa, który zasilił w minioną środę skład festiwalu, również wykona dzieło Lyncha. Będzie nim ścieżka dźwiękowa do „Factory Photographs”.
Przed nami jeszcze jedno ogłoszenie dotyczące OFF Festivalu. Kolejnych muzyków poznamy już 29 maja. Jednak dotychczas ujawnieni artyści oraz zaprezentowane szczegóły programu nadchodzącej edycji nie pozostawiają wątpliwości, że OFF Festival to wydarzenie, na którym po prostu trzeba być.


