Sergey Lazarev – Я не боюсь (2019), recenzja Marty Muśko

Inne recenzje

Brzmienie retro powraca do łask. Tym razem w świetle neonów pojawia się Sergey Lazarev z siódmą płytą studyjną Я не боюсь, stanowiącą pierwszą część większego projektu.

Dziś w twórczości Sergeya Lazareva nic nie jest dziełem przypadku. W ostatnich latach przyzwyczaił nas do skrupulatnych przygotowań do każdego muzycznego przedsięwzięcia takich jak występ na Eurowizji, nowe show i światowa trasa koncertowa, czy praca studiu nad nowym, niepowtarzalnym materiałem. Artysta wręcz uwielbia zaskakiwać swoich fanów, a gdy wydaje nowy album daje sygnał, że w jego życiu dzieje się naprawdę wiele, choć sam mówi o tym zdawkowo. Po obronieniu trzeciego miejsca na podium tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji z piosenką Scream, Sergey rzucił wszystko i postanowił nawiązać głębszą relację z muzyką z pogranicza dance’u i popu z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Choć oficjalnie wskazuje się na inspiracje latami 90-tymi, ja zdecydowanie wyczuwam vibe muzyki 80-tych przeważające w pierwszej połowie płyty Я не боюсь. Pierwszą jej zapowiedzią był singiel Лови, który doskonale przyjęli zarówno rodzimi słuchacze, jak i ci śledzący poczynania artysty za granicą. Powroty do dwóch ostatnich dekad XX wieku obecnie stają się coraz częstsze, jednak jeśli chodzi o rosyjskojęzyczny rynek, do tej pory miało to zwykle parodyjny charakter. Sergey z kolei bawiąc się łączeniem dźwięków zrobił to z wielką klasą i estetyką. Wspomniany singiel wprowadza odbiorcę w nastrój albumu w spokojnym, płynącym tempie, natomiast tytułowe Я не боюсь nie pozostawia złudzeń – to potężny, taneczny przebój z głębokim, osobistym tekstem. Najchętniej już za sam utwór postawiłabym płycie dziesiątkę, bo mało który utwór jakiegokolwiek wykonawcy jest w stanie w dzisiejszych czasach wprawić mnie w zachwyt. Sergeyowi się udało.

Trzecie w kolejce jest Близко, które rozpoczyna delikatna zwrotka, a rozwija wokalnie i instrumentalnie mocno zaakcentowany refren. Nie mam wątpliwości, że Можно ze swoim południowym klimatem mogłoby pretendować na wakacyjny hit. W tym punkcie zamykają się drzwi do przeszłości, a otwierają na eksperymentalne, współczesne brzmienia. Jej próg przekracza Останови мой пульс, które brzmi zbyt zachowawczo, metaforycznie w punkt spowalniając plus na tle pozostałych kompozycji.

Jeszcze w 2018 roku, na długo przed ukazaniem się wydawnictwa, Sergey wprowadził fanów w niemałą konsternację, wypuszczają utwór Пьяным, чем обманутым pod pseudonimem LVS. Zabieg miał na celu sprawdzenie jakich odbiorców do siebie przyciągnie i czy odniesie sukces bez rozpoznawalnego nazwiska. Ryzykowny eksperyment z rapem w dużym stopniu zakończono sukcesem. Tylko kilku najbardziej wnikliwych fanów rozpoznało go, z kolei w kilka dni utwór trafiał na listy odtwarzania osób, które nie słuchają ani Lazareva, ani muzyki pop. Pijany niż oszukiwany – pić, jeść, spać jak tamagotchi…

Euforyczny stan zakochania będący głównym motywem płyty, podsumowuje melodyjne Влюбленные z efektem deja vu. Pierwotnie wydano piosenkę w anglojęzycznej wersji Deep Blue na poprzedniej płycie THE ONE. Teraz przedstawiono ją z rosyjskim tekstem w odświeżonej, stonowanej aranżacji. Za nim mamy jeszcze bardziej przebojowy i jedyny anglojęzyczny utwór Goddess.

Sergey Lazarev uwielbia naruszać wzory i stereotypy. Eksperymentuje bez względu na konsekwencje, tym razem wchodząc w blask neonów i otaczając się brzmieniem lat 80-90. Ostatecznie postanowił podzielić album na dwie połowy, gdzie druga zapowiadana jest jako przenikliwa i wzruszająca. Gdyby pierwsza z nich składała się z wyłącznie inspirowanymi, wcześniej wspomnianymi dekadami, a druga ze wzruszających ballad, czy bardziej współczesnych dźwięków, taki podział na dwie części byłby uzasadniony. Styl i sposób działania artysty jest profesjonalny, natomiast jeśli chodzi o spójność całości pierwszej części, w Я не боюсь można wyczuć lekką dezorientację na przestrzeni tak krótkiej listy utworów. Z kolei w pojedynkę niemal każdy utwór przyciąga, a tytułowa piosenka – wygrywa i zaklepuje miejsce w moim odtwarzaczu na bardzo długo.

Sergey Lazarev - Я не боюсь
  • Data premiery: 23 08 2019
  • Single: Лови
Najlepsze utwory: Я не боюсь, Лови
Najsłabsze utwory: Останови мой пульс


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Brzmienie retro powraca do łask. Tym razem w świetle neonów pojawia się Sergey Lazarev z siódmą płytą studyjną Я не боюсь, stanowiącą pierwszą część większego projektu. Dziś w twórczości Sergeya Lazareva nic nie jest dziełem przypadku. W ostatnich latach przyzwyczaił nas do skrupulatnych przygotowań do...Sergey Lazarev - Я не боюсь (2019), recenzja Marty Muśko