Seafret – Most of Us Are Strangers (2020), recenzja Karoliny Babik

Inne recenzje

Seafret to brytyjski duet, którego początki sięgają 2011 roku. Ich debiutancki album – Tell Me It’s Real – ukazał się w roku 2016, a znaleźć na nim można piosenki takie jak Give Me Something, Oceans, czy Atlantis. Emocjonalne teksty, świetny wokal i subtelna warstwa instrumentalna – ten przepis zapewnił Panom udany debiut. Jak jest w przypadku drugiego albumu?

Seafret – Most Of Us Are Strangers Review | Indie is not a genre

Most Of Us Are Strangers otwiera numer o tym samym tytule. Już na wstępie dostajemy bardzo dobry tekst, ze znanym już słuchaczom pięknym głosem Jacka, oparty na prostej warstwie melodycznej – z gitarą akustyczną Harry’ego na czele. „We are sirens, suffer in the silence / Getting tired of trying / And tired of being alone”.

Kolejna pozycja – Be My Queen­ – stanowi bardzo pozytywne zaskoczenie.  Energiczny refren, z zadziornym wokalem i świetną perkusją spisują się bardzo pozytywnie. Do tego nienachalna zabawa z elektronicznymi dźwiękami. Jestem na tak! Szybko wracamy jednak do spokojniejszych klimatów, które niesie za sobą piosenka Why Do We Stay. Jej delikatne brzmienie pozwala wyjść na pierwszy plan kolejnemu dobremu tekstowi: „Why do we stay? / Stay surrounded by people that don’t want us / In places we’re not wanted”.

W Fall znowu z nieco większą energią wkraczamy w refren, choć to nie refren wypada tu najciekawiej, a bridge. Harmonijne połączenie wokalu, w oprawie wystukujących rytm pałeczek brzmi naprawdę nieźle!

W opowiadającym o toksycznej relacji utworze Magnetic na słuchaczy czeka kilka zmian tempa, w wyraźny sposób budujących kompozycję. Znajdzie się więc czas zarówno na zabawę, jak i na wytchnienie!

Akustyczne Girl I Wish I Didn’t Know brzmi zdecydowanie przyjemnie dla ucha, ale nie wnosi do albumu zbyt wiele. Na ratunek przychodzi kompozycja Love Won’t Let Me Live. Moc głosu Jacka jest nieoceniona! Lekko czuję w tym utworze Kodaline. Choć wiele osób porównuje do siebie ogółem twórczości tych wykonawców, moim zdaniem, niekoniecznie często są one do siebie zbliżone. Tu jednak bez problemu mogę wyobrazić sobie Steve’a śpiewającego ten numer!

Dalej jest jeszcze lepiej! Świetne Monsters – znane fanom z wydanej w 2018 roku EP-ki o tym samym tytule – zdecydowanie ma w sobie „to coś”. Intryguje słuchacza już od pierwszych taktów, by wraz z każdą kolejną sekundą wciągać go w swoje brzmienie coraz mocniej i mocniej. Na tak dobre brzmienie ścieżki składa się zarówno wokal (zwróćcie uwagę na cicho wybrzmiewający, drugi głos, momentami osiągający piękne, głębokie doły!), do tego stopniowo budujące nastrój instrumenty. Jak najbardziej top 3 albumu!  

Seafret |

Również Can’t Look Away znane jest fanom z EP-ki Monsters. Również i ta pozycja odpowiednio odnajduje się na nowym krążku duetu. „I keep looking at you and it feels like / I’ve been staring at the sun, yeah you hurt my eyes / Can’t look away…” – wręcz wykrzykuje Jack. Im dalej w album, tym jednak większe wrażenie, że niektóre piosenki już gdzieś słyszeliśmy, choć nie były dotąd wydane. Za przyczyną tego stoi nieco utarty schemat, który pojawia się np. w Lie To Me  – delikatna zwrotka z gitarą akustyczną, później trochę mocniejszy wokalnie i instrumentalnie refren. Chciałoby się czegoś więcej, jakiegoś elementu choć drobnego zaskoczenia.

Ciekawiej jest na przykład w pozycji Loving You, opartej na stałym motywie pianina, a do tego dodatkowo kojącej słuchacza pięknymi dźwiękami skrzypiec. Jedyne co bym tu zmieniła, to jeszcze trochę ograniczyła rolę gitary akustycznej. W ostatnim numerze – Unbreakable, Jack tak płynnie balansuje między dźwiękami, że aż ciężko skupić się na czymkolwiek innym… Co za talent!

Zdaje sobie sprawę z tego, że Seafret to duet, w którym gitara akustyczna odgrywa ważną rolę. W moim odsłuchu jednak zbyt ważną i nieco ograniczającą brzmienie utworów. Oparte na niej ballady brzmią zbyt podobnie, sprzyjając monotonii.

I choć głos Jacka nadal brzmi doskonale, przekazując nam emocje w poruszający sposób, dla mnie wypada on jeszcze lepiej, gdy podkreślają go bardziej urozmaicone dźwięki, szczególnie w śpiewanych mocniej refrenach.  

Pozostaję więc fanką wokalu Jacka i tekstów grupy, ale czekam na rozwój brzmienia instrumentalnego. Drugi album, niestety, zdecydowanie nie przebił debiutu.

Seafret – Most Of Us Are Strangers Lyrics | Genius Lyrics
Seafret - Most Of Us Are Strangers
  • Data premiery: 13 03 2020
  • Single: Fall, Love Won't Let Me Leave, Most Of Us Are Strangers, Magnetic
Najlepsze utwory: Be My Queen, Love Won’t Let Me Live, Monsters
Najsłabsze utwory: Girl I Wish I Didn’t Know


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Seafret to brytyjski duet, którego początki sięgają 2011 roku. Ich debiutancki album – Tell Me It’s Real – ukazał się w roku 2016, a znaleźć na nim można piosenki takie jak Give Me Something, Oceans, czy Atlantis. Emocjonalne teksty, świetny wokal i subtelna warstwa...Seafret – Most of Us Are Strangers (2020), recenzja Karoliny Babik