Zuzanna Jurczak, a właściwie sanah, to artystka, która szturmem wdarła się na polskie listy przebojów. Przez niektórych jest już odważnie nazywana nowym objawieniem muzyki pop. W końcu zaprezentowała nam swój debiutancki album Królowa dram. Czy zasługuje na koronę?
Sanah należy do grona artystów, którzy zdobyli popularność, publikując swoje autorskie utwory w Internecie. Wypuszczając własne kompozycje, a później pierwszą EP-kę ja na imię niewidzialna mam, zyskała grono wiernych słuchaczy. Docenił ją również Program Trzeci Polskiego Radia oraz Dawid Podsiadło, który coverował jej utwór na koncercie. Jednak prawdziwe szaleństwo rozpoczęło się z chwilą opublikowania singla Szampan. Piosenka rozbrzmiewa do dziś przynajmniej kilka razy w ciągu dnia w każdej stacji radiowej. Nie tylko Polacy oszaleli na punkcie młodziutkiej artystki. Rozgłos zyskała również za granicą, a to wszystko za sprawą aplikacji TikTok, dzięki której utwór okrążył świat. Jak widać, już od początku jest skazana na sukces. Warto zaznaczyć, że dwudziestodwulatka jest nominowana aż w trzech kategoriach to Fryderyka!
W klimat albumu wprowadza nas instrumentalne intro Początek. Nastrojowe dźwięki skrzypiec świetnie oddają ideę całości. Wybór jest nieprzypadkowy – w końcu sanah ma wykształcenie muzyczne idące w tym kierunku. Następna jest tytułowa Królowa dram, najnowszy singiel. Ballada z mocnym, hipnotyzującym refrenem jest moim zdaniem jednym z najlepszych akcentów na płycie. To ja a nie inna z lekkim akompaniamentem fortepianu ma spore szanse na zostanie kolejnym utworem promującym. Wszystko za sprawą chwytliwego tekstu i melodii, która od razu wpada w ucho. Co prawda, te cechy ma prawie cała płyta, lecz ta piosenka czymś się wyróżnia. Podobne wrażenie sprawia Siebie zapytasz. Pod lekką, wesołą muzyką skrywa się bardzo emocjonalny, przejmujący tekst. Całość świetnie ze sobą kontrastuje. Prawie w połowie występuje swego rodzaju interlude Proszę, które pozwala nam złapać oddech i przygotować się na kolejną część muzycznej uczty. Ale stanowi również wstęp do następnej piosenki Proszę pana, okraszonej mocnym, elektronicznym beatem. Warto zatrzymać się przy kawałku Aniołom szepnij to, bo jest to ballada pełną parą. Wolniejsze tempo, smutny tekst i wokal sanah przy dość ubogiej muzyce daje najpoważniejszy utwór na całej płycie. Kończy ją instrumentalne outro Koniec.
Największym atutem Królowej dram jest warstwa liryczna. Artystka odważnie łączy poetyckie, artystyczne teksty z sarkastycznym, momentami ciętym językiem. Mimo, że początkowo nie brzmi to jak dobre połączenie, to w praniu wychodzi, że wszystko wspaniale ze sobą współgra. Czasem sformułowania są nieoczywiste i zaskakujące, zważywszy na tematykę albumu, który traktuje głównie o zakończonej miłości, ale przecież chodzi o to, żeby zaskoczyć.
Muzyka również stoi na najwyższym poziomie. Szczególnie szybko wpadające w ucho refreny. Nie sposób nie nucić przez kolejne kilka dni szampan wylewa się, toast muszę wznieść… Ciężko wyrzucić to z głowy! Jak już wcześniej wspomniałem, melodia często kontrastuje z poważnym tekstem. Właśnie w taki sposób sanah eksperymentuje na tej płycie. W końcu kto zabroni jej śpiewać o złamanym sercu pod szybki, elektroniczny beat? Mówiąc o muzyce, nie sposób przeoczyć lekkiej powtarzalności utworów. Kiedy tworzy się tak spójny tematycznie album, zawsze jest ryzyko, że kilka piosenek będzie zbudowanych na tej samej zasadzie. Niestety, w kilku miejscach nie dało się tego uniknąć. W końcu na płycie znajduje się aż 19 utworów, a trwa ona prawie godzinę. Wszystko za sprawą dodania tam kawałków z ja na imię niewidzialna mam. Można by było to trochę skrócić, bo pod koniec sprawia wrażenie monotonnego, a ścieżki z lekka się zacierają.

Królowa Dram to mocno eksperymentalny album. Na pewno jest powiewem świeżości w polskim popie. Jako debiut młodziutkiej sanah wypada naprawdę przełomowo. Dzięki ryzykownym tekstom oraz wpadającej w ucho muzyce postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Płyta jako całość jest genialna, jednak trochę przydługa i przy słuchaniu na raz może lekko nużyć. Jednak pojedyncze utwory wypadają cudownie i trzymają światowy poziom. Nasz rodzimy rynek muzyczny zyskał kolejny, mocny głos pokolenia.
- Data premiery: 08 05 2020
- Single: Szampan, Melodia, Królowa dram
