Sam Smith wydał trzeci album. Posłuchajcie „Love Goes”

Trzeci album studyjny Sama Smitha ujrzał światło dzienne. Posłuchajcie Love Goes!

Sam Smith powrócił po trzech latach z nowym, trzecim albumem zatytułowanym Love Goes. Ów krążek to następca In The Lonely Hour (z 2014 roku) oraz The Thrill Of It All (z 2017 roku). Przypomnijmy, że pierwotnie wydawnictwo miało ukazać się w maju br. pod innym tytułem (To Die For), a także z inną okładką. Pandemia COVID-19 pokrzyżowała jednak plany, więc Sam postanowił nie tylko przenieść premierę płyty na inny termin, ale także zmienić tytuł oraz okładkę.

Love Goes został podzielony na dwie części. Na część I składa się 11 utworów, w tym single My Oasis, Diamonds oraz Kids Again. Część II obfituje w dodatkowe utwory (tzw. bonus tracks), wśród których znalazły się wszystkie single nagrane we współpracy z innymi artystami – I’m Ready (z Demi Lovato), Promises (z Calvinem Harrisem) oraz Dancing With A Stranger (z Normani). Nie zabrakło również tegorocznego, walentynkowego To Die For, zeszłorocznego singla How Do You Sleep?, a także Fire On Fire – utworu nagranego na potrzeby serialu Wodnikowe wzgórze.

TRACKLISTA:

  1. Young
  2. Diamonds
  3. Another One
  4. My Oasis (feat. Burna Boy)
  5. So Serious
  6. Dance (‘Til You Love Someone Else)
  7. For The Lover That I Lost
  8. Breaking Hearts
  9. Forgive Myself
  10. Love Goes (feat. Labrinth)
  11. Kids Again

Bonus Tracks:

  1. Dancing With A Stranger (feat. Normani)
  2. How Do You Sleep?
  3. To Die For
  4. I’m Ready (feat. Demi Lovato)
  5. Fire On Fire
  6. Promises (feat. Calvin Harris)

Ostatnie dwa lata były najbardziej eksperymentalnym czasem w moim życiu, nie tylko osobiście, ale i muzycznie. Za każdym razem w studiu obiecywaliśmy sobie, że będziemy sięgać gwiazd, bez ograniczeń. Efekty są magiczne, terapeutyczne i po prostu przyjemne. Moja miłość do muzyki jest bardzo szeroka, a wszystkie guilty pleasures zamieniam w pleasures. Żadnej winy, żadnego wstydu, czysta miłość do śpiewania, tworzenia i tańczenia. Czuję olbrzymią wdzięczność do wszystkich ludzi, którzy docenili moją kreatywność oraz obrany przeze mnie kierunek i pozwolili być kimkolwiek zechcę w studiu… Posłuchajcie tych piosenek z otwartym sercem, traktujcie każdą jako inny kwiat z ogrodu, bawcie się przy nich. Przy pisaniu kilku z nich nie chcieliśmy brać wszystkiego na poważnie. Mam nadzieję, że uśmiechniecie się przy tych kawałkach, bo dzięki nim uśmiech zagościł też na mojej twarzy.

Sam Smith o albumie „Love Goes”
Okładka albumu „Love Goes” – Sam Smith

Czytaj również