Wiadomość o wspólnej trasie koncertowej duetu Röyksopp i Robyn była dla mnie wielką niespodzianką. Nie ukrywam, bardzo lubię Robyn i jej spojrzenie na muzykę. W moim guście leży także produkcja Röyksopp, dlatego wiadomość o ich wspólnej EP-ce przyjąłem z uśmiechem, z pewną dozą radości i zaskoczenia. Byłem bardzo ciekawy takiego połączenia, próby połączenia jakby nie patrzeć dwóch różnych, aczkolwiek bliskich światów. Skandynawskie dźwięki bardzo wpisują się w moje realia muzyczne, ale czy spodobało mi się Do It Again? Zobaczmy.
Współpraca między Robyn, a Röyksopp rozpoczęła się kilka dobrych lat temu. Wokalistka udzieliła się wówczas między innymi na albumie Junior. W piosence The Girl and the Robot pokazała swoje nowe oblicze, pełne synthpopowego brzmienia. Ba! Piosenka została użyta w serialu CSI: Kryminalne Zagadki Miami, dzięki czemu uzyskała sporą popularność. Potem duet udzielił się na płycie Szwedki, co jeszcze bardziej zaostrzyło mój apetyt na ich muzykę. Dziś powracają ze wspólną EP-ką zatytułowaną Do It Again. Pięcioutworowe mini wydawnictwo to kwintesencja tego, czego mogłem się spodziewać. Już od pierwszego dźwięku czuć magię najlepszych brzmień norweskiej produkcji, do jakiej przyzwyczaili nas Röyksopp. Co ważne, w utworach nie zginęła Robyn, której oryginalny głos prowadzi nas po każdej nucie piosenek. Wokalistka doskonale wkomponowała się w te kawałki, tworzą przy tym harmonię dźwiękową.
Ep-kę rozpoczyna kompozycja Monument, którą można na pewno określić sztandarowym utworem tego wydawnictwa. Blisko dziesięciominutowy kawałek (!) ani na chwilę nie staje się nudny ani monotonny. Robyn wodzi nas za nos i wprowadza w czeluście piosenki, która zaskakuje swoim tempem kunsztu producenckiego . Jest to przy tym najbardziej nastrojowy utwór na płycie, czasami wręcz mimo swojego wydźwięku – nieco melancholijny. Znakomite jest również ozdobienie go partiami saksofonu, które na pierwszy rzut oka mogłyby tu nie pasować. Dalsza część płyty to kolejna wędrówka po stylistyce synthpopu, alternatywnego dance’u trącającego o house, trip hop i downtempo. Sayit to bardzo oszczędna o wokal piosenka, w której Robyn jedynie występuje w roli statystki. Jej głos jednak powoduje, że staje się on majestatyczny i przyciąga słuchacza do utworu. Bardziej elektroniczne i radiowe brzmienie zapowiada dalszą część wydawnictwa, które mimo różnych utworów staje się spójne.
Najbardziej radiową kompozycją jest bez wątpienia tytułowe Do It Again. Piosenka na pewno sprawdziłaby się w skandynawskich stacjach radiowych , a może i w innych krajach. Na pewno jest to kompozycja najbardziej pasująca do solowych piosenek Robyn. Przypomina mi chociażby tak bardzo znane Dancing on My Own czy mniej znane U Should Know Better z Snoop Doggiem. Z pewnością mogłaby się znaleźć na płycie Body Talk, idealnie do niej pasuje. Także tekstowo piosenka wpisuje się w jej dyskografię, słowa jakie nam przekazuje idealnie do niej pasują. Nie są sztuczne – są autentyczne.
Every Little Thing to kolejna odsłona tego wydawnictwa. Ponownie mamy tu styczność z świetną odsłoną producencką, której największym atutem jest specyficzne tempo utworu sprawiające niby melancholijność, a z drugiej strony będące bardzo płynne. Wokaliza Robyn sprawia, że piosenka zyskuje jeszcze większych walorów, staje się bardzo melodyjna i od razu czuć feeling wokalistki. Wydawnictwo zamyka kompozycja Inside The Idle Hour Club. Kolejny dziesięciominutowy utwór, przypomina nieco w swoim wymiarze Monument. Jest to jednak najsłabsze ogniwo wydawnictwa. Kawałek jest bardzo monotonny, nie przebija się do niego żadne nowoczesne brzmienie. A szkoda. Gdyby dodano wokale Robyn piosenka stałaby się bardziej przystępna, a tak jest bardzo eteryczna, skierowana jedynie do fanów Röyksopp. W całkowitym wymiarze krążka staje się zbyt monotonna.
Do It Again to ciekawe wydawnictwo, które zawiera zarówno cząstkę Robyn jak i Röyksopp. W większości jest to coś, czego mógłbym się spodziewać. Jednak Monuments sprawiło, że poczułem tu pierwiastek oryginalności na jaki czekałem. Mam wielką nadzieję, że po wspólnej trasie koncertowej i wydaniu EPki, ich współpraca się nie zakończy i wkrótce usłyszymy od nich coś nowego.
