Dwudziesta druga edycja festiwalu Rock For People przeszła do historii. Trzeci dzień imprezy okazał się jej godnym zwieńczeniem, a wszystko to za sprawą fantastycznych zespołów i ich niebanalnych występów. Jak poradzili sobie Enter Shikari, Massive Attack, The 1975 czy CHVRCHES?
Trzeci dzień na lotnisku nieopodal Hradec Králové był najspokojniejszym jeśli chodzi o klimat granej muzyki, ale i publikę odwiedzającą festiwal. To właśnie we wtorek można było poczuć nieco więcej luzu w obrębie Festivalparku, co miało swoje plusy i minusy. Pozytywną stroną były niewątpliwie ograniczone kolejki do stref gastro czy usługowych, natomiast minusem była… mała frekwencja na poszczególnych występach. Powiedzenie „razem raźniej” w kwestii koncertów jest zawsze trafne, dlatego brak ludzi czasem doskwierał (zwłaszcza z perspektywy zespołów).
Pierwszym obowiązkowym punktem programu była punkowa grupa Discoballs, której dane było grać na scenie Hard Rock Cafe. Wcześniejsze niepowodzenia w akustyce miejsca zostały naprawione, co zaowocowało niemal perfekcyjnym brzmieniem kapeli. Wczesna pora (13:20) także nie pokrzyżowała planów tłumu na dobrą zabawę, a ta niewątpliwie wywiązała się w całej objętości pomieszczenia ze sceną.
Dobra rozgrzewka do dalszego grania była świetnym motorem napędowym, bo już podczas koncertu Our Last Night publika bawiła się nieziemsko i nawet stosunkowo mała frekwencja (w porównaniu do występu Bullet For My Valentine czy The Offspring) nie była w stanie zatrzymać rozentuzjazmowanych festiwalowiczów. Stan ten utrzymał się aż do ostatniego koncertu Massive Attack, a specyfika brzmienia zespołu jedynie potęgowała ogrom emocji. Takie zamknięcie festiwalu było paradoksalnym, aczkolwiek pięknym zakończeniem. Paradoksalnym, gdyż wydźwięk całego festiwalu był skierowany bardziej w stronę rocka; piękny – bo granie zaserwowane przez muzyków z Wielkiej Brytanii było arcydziełem.
Po drodze do takiego finału stała jednak mieszanka awangardy z elektroniką. Reprezentanci tego pierwszego nurtu, czyli Anti Flag, rozkręcili punk rockowe show godne The Clash w szczycie formy, natomiast na zgoła odmiennym biegunie stanął występ CHVRCHES. Szkockie trio pokazało jak w elegancki sposób można zinterpretować muzykę rock przy użyciu komputerowego brzmienia (z czym pewnie nie zgodziliby się panowie z The Inspector Cluzo), czym zdobyli przychylność publiki. Gdzieś między tak ustawionym młotem a kowadłem należy umieścić zespół Enter Shikari, który sporą dawkę gitarowego łomotu okrasił syntezatorami oraz padami. Chciałoby się rzec: dla każdego coś miłego.
Trzy dni w Hradec Králové okazały się nie lada gratką dla fanów szeroko rozumianego rocka, bo spośród kilkudziesięciu zespołów czynnie biorących udział w Rock For People 2016 każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Przystępność Festivalparku i niewielka odległość między scenami doskonale temu sprzyjała, a natłok wydarzeni dziejących się w danym momencie był perfekcyjny do tworzenia optymalnych alternatyw. Festiwal należy zaliczyć zatem jako bardzo udany, co w pewnym stopniu odzwierciedlą ostatnie zdjęcia (część autorstwa oficjalnego fotografa festiwalowego). Ahoj!







