Jeden z autorów popularnego w 2013 roku utworu Blurred Lines– Robin Thicke, w wywiadzie wyznał, że nakręcony do tego utworu klip nigdy nie powinien powstać. Zapewnił także, że nigdy nie nagra już takiego klipu.
Blurred Lines to jeden z najpopularniejszych utworów 2013 roku. Teledysk ma na swoim koncie ponad 719 mln odtworzeń. Wersję bez cenzury obejrzano ponad 71 milionów razy. Wystąpiły w nim trzy modelki – Emily Ratajkowski, Elle Evans i Jessi M’Bengue. Wszystkie trzy były w teledysku topless. Cała produkcja wywołała ogromne kontrowersje. Teledysk nazwano seksistowskim i poniżającym kobiety. Zarzucano mu także promowanie kultury gwałtu. Nie obyło się bez wielu protestów, zwłaszcza ze strony kobiet.
Autorzy hitu przez wiele lat odpierali te zarzuty, aż do 2019 roku kiedy to Pharrell Williams, otwarcie wyznał, że zmienił zdanie na temat utworu. Teraz natomiast Robin Thicke w rozmowie z „The New York Post” stwierdził, że przy nagrywaniu utworu i przede wszystkim teledysku nie miał złych intencji, jednak jest w pełni świadomy krytyki. Wokalista stwierdził:
Wybuchła dyskusja, która była potrzebna. I nieważne są twoje intencje, kiedy piszesz piosenkę – ludzie byli przez nią negatywnie nastawieni. Kultura i społeczeństwo od tamtego czasu poszła do przodu. I nie zobaczycie już nigdy takiego teledysku ode mnie. W tamtym czasie straciłem perspektywę na moje życie osobiste i na to, co było właściwe. Musiałem przypomnieć sobie, po co tak naprawdę robię muzykę i co właściwie robię w życiu.
Wokalista w tym roku wyda swój najnowszy album zatytułowany On Earth, and in Heaven.



