Autorka takich hitów jak Let You Love Me czy Anywhere pojawiła się na okładce październikowego wydania Vogue Australia. Artystka udzieliła również obszernego wywiadu w którym zdradziła szczegóły jej nadchodzącego albumu.
Rita Ora ma na swoim koncie 2 albumy studyjne – Ora oraz Phoenix. W przyszłym roku światło dzienne ujrzy kolejny krążek artystki. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana, ale gwiazda na łamach Vogue Austalia zdradziła pewne szczegóły dotyczące najnowszej płyty.
Przede wszystkim piosenkarka ma nadzieję, że najnowszy album zaskoczy fanów, można się więc spodziewać świeżych brzmień, odmiennych od dotychczasowego materiału. Wiadomo także, że piosenki będą dotyczyć jej wrażliwości oraz słabości. Jednocześnie Ora wspomina także, że trzeba pamiętać, że muzyka to też zabawa.
„Czasami to nie jest aż tak głębokie. Tutaj chodzi o to, żeby po prostu czuć się dobrze i znaleźć ten moment, np. „Ojej, tęsknię za przyjaciółmi”. I to jest piosenka, którą włączyłabym, gdybyśmy… wszyscy tańczyli w ogrodzie, wiesz o co mi chodzi? Czasami to jest takie proste.”
Artystka wspomina także o wadach i zaletach bycia piosenkarką:
„To jest jedna z najlepszych prac na świecie. To niewiarygodne – uznanie, jakie otrzymujesz dzięki tworzeniu muzyki jest nieporównywalne z niczym czego do tej pory doświadczyłam. Ale jednocześnie musisz wiele poświęcić i spędzasz dużo czasu w samotności. W takich momentach muzyka dawała mi poczucie spełnienia.”
Piosenkarka wyznała także, jaką funkcję w jej życiu pełni muzyka oraz koncertowanie:
„Muzyka jest jedyną rzeczą, która zawsze przynosi mi radość. To jest prawdopodobnie jedyna rzecz, na której mogę polegać.”
„Czuję się niezwykle uwięziona, kiedy nie występuję na scenie, jest to część mnie. Nigdy tak naprawdę nie wyobrażałam sobie, jak to będzie gdy nie będę mogła tego robić. Straciłam dużo adrenaliny.”


