Kiedy wydali pierwszą płytę, dali do zrozumienia, że będą typowym, amerykańskim zjawiskiem hardpunkowym. Jednak z biegiem lat ich pozycja w świecie muzyki zaczęła rosnąć, a oni, postanowili wydawać coraz to dojrzalsze albumy. Od momentu wydania dwóch ostatnich płyt, zespół przyzwyczaja nas do jeszcze bardziej melodyjnego grania.
Po 14 latach, Rise Against w końcu zdecydował się na wydanie płyty, która zawiera strony B singli oraz wszystkie nagrane dotychczas covery. Long Forgotten Songs: B-Sides & Covers (2000-2013) mieści w sobie aż dwadzieścia sześć piosenek, z czego jedenaście to covery takich artystów jak: Bob Dylan, Bruce Sprinsteen, Nirvana, Face To Face, Journey, Sick Of It All, Black Flag i wielu innych. Mimo, iż Long Forgotten Songs to układ bardzo zróżnicowany, z różnymi dźwiękami, nastrojami, stylami i tekstami to nie jest jednocześnie zbiorem bezmyślnie dobranych kompozycji. Każdy utwór spełnia wysokie standardy jakości i jest dumą członków zespołu. Znajdziemy tam utwory szybkie, wolne, polityczne i miłosne. Tą niecodzienną kompilacje świetnie tłumaczy jeden z członków grupy, mówiąc, że każda piosenka jest dla nich jak dziecko, a ta płyta stanowi po prostu kolekcję osieroconych dzieci.
Jedną z takich niedocenionych piosenek jest Lanterns, która swoją energią zabiera nas ponownie w czasy The Sufferer And The Witness. Utwór ten, to niespełniona część, ostatniej płyty Endgame, to zecydowanie faworyt wśród wszystkich stron B. Podobnie jak But Tonight We Dance – odzwierciedla typowe granie do jakiego przyzwyczaił nas zespół prze te wszystkie lata. Członkowie Rise Against powinni palić się ze wstydu, że nie umieścili tego utworu na żadnym longplay’u, tak samo jak w przypadku Dirt And Roses.
Większą uwagę, niż ich własne kompozycje, tym razem przyciągają covery, ponieważ pierwszy raz, oficjalnie możemy usłyszeć zespół w takim wydaniu. Ballad Of Hollis Brown to cover, który nie jest tylko nudnym odtworzeniem piosenki Boba Dylana. Dużo bardziej energiczny i mocniejszy. Myślałam, że panowie zrobią z tego gitarową balladę, a jednak, postawili na żywsze brzmienie, tworząc tym samym własną interpretację hitu. Tak się też stało z Makinig Christmas, Dannego Elfmana, jednak tym razem na niekorzyść dla zespołu. Tą ciekawą i nietypową kompozycję zamienili w utwór, który niczym się nie wyróżnia, czyniąc go nudnym. Na minus jest też cover Silver – Nirvany, który jest prawie kopią pierwotnej wersji, oprócz tego, że słuchamy głosu Toma, a nie Kurta. Za to, zespół wie, jak ze starej amerykańskiej, bluesowej ballady zrobić punkową szarpaninę strun bez pozbawiania jej uroku. Właśnie to, dzieje się z melodią Malivny Reynolds , Little Boxes, w ich wykonaniu.
Nervous Breakdown – cover ten, stanowił bonus do albumu Revolutions Per Minute i podchodził z EPki This Is Noise, zrealizowanej w 2008 roku. W swojej pierwotnej wersji, to klasyczny punk rockowy kawałek. Jest on, kolejnym utworem, który zyskał w aranżacji Rise Against, ciekawszy, bardziej rozbudowany i idealnie wpasowany w styl grupy. Niebiański, ale jednocześnie brutalny głos Toma połączony z dobrym basowym dźwiękiem to największe atuty tej grupy od pierwszego dnia jej istnienia. Ponadto, na krążku znajdziemy dwie wersje koncertowe, jedną z nich jest cover utworu The Ghost Of Tom Joad, Bruce’a Springsteena. Zespół wykonuje tę piosenkę wraz z Rage Against The Machine, do refrenu jest świetnie, prawie jak u Sprinsteena, przyciszony dźwięk gitary w tle i szorstki głos wokalisty, a potem już tylko gorzej. Moim zdaniem to był błędny wybór.
Long Forgotten Songs zadowoli nie tylko fanów Rise Against, ale każdego prawdziwego miłośnika muzyki. Strony B często uchodzą za gorsze, ponieważ nie były na tyle dobre, żeby znaleźć się na albumie. Podążając tym tokiem myślenia, wielu słuchaczy jest zdania, że nie warto ich słuchać. Tak, na szczęście nie jest w przypadku Rise Against.
