Nowy album to bez wątpienia nowy rozdział w życiu artysty. Czasami oczekuje się od niego kontynuacji dotychczasowej pracy, zaspokojenia przyzwyczajeń fanów… Rihanna postanowiła wprowadzić coś zupełnie nowego. Ciężko stwierdzić czy jakakolwiek płyta wydana w tym roku miała tak sekretny początek, była tak ogromną zagadką i koniec końców – wzbudziła tak wiele emocji. Zdziwienie, dezorientacja i liczne pytania to początkowa reakcja większości słuchaczy. Do pewnego momentu… Którego?
Rihanna, a właściwie Robyn Rihanna Fenty, to 28-letnia piosenka, która pochodzi z Barbadosu. Gatunkami muzycznymi, którymi się zajmuje są R&B oraz pop. Oprócz tworzenia muzyki czy pisania tekstów, zaczęła również swoją przygodę z aktorstwem. Na początku tego roku, przedstawiła swoją kolekcję dla marki PUMA, która jako jeden z nielicznych projektów, w szybkim czasie stała się hitem na licznych Fashion Week. Jej kariera miała początki w 2003 roku, nabierając sporego rozpędu. W latach młodzieńczych zajmowała się muzyką tylko w czasie wolnym. Dzisiaj, wypełnia ona całe jej życie.
Początki płyty ANTI nie były jednoznaczne. Nic nie było powiedziane wprost, a na YouTubie można było znaleźć masę piosenek podpisanych jej nazwiskiem, które rzekomo pochodziły z najnowszej płyty. Na wszystkich kontach w social mediach artystki pojawiały się liczne pytania co z płytą. Czy będzie? Jeśli tak, to kiedy? Które piosenki są faktycznie jej? Samo ukazanie się okładki, a wkrótce płyty, zajęło sporo czasu. Powstała specjalna platforma z zagadkami na jej temat. Tak zwane ANTIdiaRy. Fani odkrywali kolejne etapy, aby móc dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Kiedy nareszcie przyszedł moment wydania krążka, pierwszą rzeczą, która dziwiła, był brak obecności wydanych przez nią singli w roku ubiegłym. FourFiveSeconds, Bitch Better Have My Money czy American Oxygen to znakomite pozycje, plasujące się na topie list przebojów. Wiele kawałków zdawało się być idealnym kandydatem na pierwszy singiel. Każda piosenka ma swój klimat i wyraźny ton. Ta płyta to mocne brzmienia, ballady oraz imprezowe kawałki. Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał tego albumu, to musi to nadrobić.
Pierwszym utworem na płycie jest Consideration, które nagrane zostało razem z SZA. Utwór charakteryzują wcześniej nieznane, ciężkie brzmienia. To mocny początek, wyznaczający dalszą drogę tego albumu. Muzyka stanowi ciekawy element. Jest niepozorna, budząc początkowo niepokój i poczucie braku jakiegoś elementu. Z każdym kolejnym odsłuchaniem, piosenka będzie stanowiła coraz bardziej jednolitą całość. Podobnie jest z drugim utworem James Joint. Innymi, które zdecydowanie odbiegają od dawnej twórczości Rihanny to WOO oraz Desperado. To mocne utwory z mocnym tekstem, ale i odbijające się echem jako kolejne, niekonwencjonalne. Needed Me to utwór, wpisujący się w ukochane przez artystkę R&B. Jest jednym z tych odpowiadających twórczości Riri. Nagrała do niego znakomity teledysk, który bez wątpienia pobudza zmysły. Jeśli chodzi o romantyczność idącą w stronę ballady to przede wszystkim mowa o Yeah, I said It, a tuż za nim Same Ol Mistakes czy Close To You. Kiss It Better określane jest nie tylko jako jeden z najlepszych teledysków, ale i kawałków. Tekst po raz kolejny ukazuje wrażliwość artystki i powrót do tematu miłości. Work jako singiel, we współpracy z Drake’m przyniósł ogromny rozgłos. Teledysk utrzymany jest w barbadoskim klimacie. Sama muzyka odpowiada preferencjom artystki, która bawiąc się przy takich rytmach, czuje się najlepiej. Inne dwa utwory z płyty, będące najbardziej emocjonującymi pod względem wokalu, to Love On The Brain oraz Higher. Pierwszy brzmi w jej wykonie na żywo jeszcze lepiej, niż na samym nagraniu. Jest to ballada utrzymana w klimacie lat 60. Higher natomiast, wyróżnia się wysokim poziomem instrumentalizacji. Przede wszystkim klasyczny charakter, w połączeniu z możliwościami artystki, tworzą nieprawdopodobny klimat. Mocny głos idealnie dopełniają skrzypce oraz pianino. Po raz kolejny lekkie załamanie norm. Z kolei utwór Never Ending story ma najbardziej akustyczny charakter. To znakomity numer do zatrzymania się i złapania chwili dla siebie. Tekst jest intrygujący, ale nie trzeba z resztą mówić, że teksty z całego albumu budzą wiele pytań i licznych interpretacji.
ANTI to moim zdaniem jedno z najlepszych dzieł w karierze Rihanny. To album, który prezentuje świeżość w twórczości artystki. Jest również dowodem na to, że jej pomysły idą w coraz lepszym kierunku. Nie bez wątpienia, dzień po udostępnieniu ANTI do darmowego pobrania, płyta uzyskała status platynowej. Mimo początkowych obiekcji, ten krążek zawiera w sobie wszystko to, czego szukam w muzyce i to czego oczekuje od artysty. Wydanie ANTI było nie małym przedsięwzięciem, które doceniam jako fan i wierny słuchacz. Warto też nawiązać do trasy, która jest zwieńczeniem ciężkiej pracy Robyn. Rihanna sama określa ją jako coś niekonwencjonalnego, co z początku nie mieściło się w ramy oczekiwań. Osiągnęła natomiast pożądany efekt, odkrywając siebie na nowo nie tylko przed słuchaczem, ale i samą sobą.


Odgrzewacie dobrego, starego kotleta, co nie? ;)
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.