Red Hearse – Red Hearse (2019), recenzja Christiana Cieślaka

Inne recenzje

Jack Antonoff płodny jest i od dobrych paru lat jest na ustach całego popowego świata. Oczywiście poza działaniem dla takich dam muzycznego biznesu jak Taylor Swift, Lorde, czy Lana Del Rey, Pan Antonoff lubi też robić coś dla siebie. Tym samym postanowić sformować nowy zespół pod nazwą Red Hearse i nagrać debiutancką płytę.

Red Hearse to projekt niewielki i z pewnością jest to jedna z jego zalet. Autorzy z miejsca mówią nam, że ich twórczość nie jest czymś niezwykłym, zupełnie niezobowiązujące pół godziny przyjemnej muzyki, jak ten bardzo ładny resorak na okładce, ten tytułowy czerwony karawan. Red Hearse to zaledwieosiem piosenek o standardowej długości trwania i wręcz sztampowej, niewiele znaczącej warstwie tekstowej. Jaka są zatem pozostałe atuty tego wydawnictwa?

Znalezione obrazy dla zapytania Red Hearse - Red Hearse

Największym pozytywem Red Hearse oraz ich krążka jest ich wokalista. Głos Sama Dewa jest absolutnie przepiękny, piorunujący i przyprawiający o ciążę nawet mężczyzn, sam tego zresztą doświadczyłem. Brakuje mi na muzycznych szczytach takich facetów jak właśnie Pan Dew. Tym bardziej szkoda, że projekt Red Hearse nie cieszy się taką popularnością, jak chociażby wcześniejsza twórczość Jacka Antonoffa z czasów zespołu Bleachers. Pytanie jednak czy rzeczywiście istnieje powód do popularności tego krążka?

I tak, i nie. Na plus zdecydowanie działają melodie oraz ich produkcja, to jeszcze à propos atutów Red Hearse. Te rzecz jasna wywodzą się silnie z muzyki pop, choć mają w sobie tą odrobinę szaleństwa, choć wydaje się być ona bardzo znajoma. Możliwe, że pomysły, które pojawiły się na debiutanckim krążku Red Hearse, już gdzieś przewinęły się w twórczości Swift, czy Lorde lub też tych mniej znanych współpracowników Pana Antonoffa. Połączenie popu z dużą dozą elektroniki, trip hopu i hip-hopu – takie jest Red Hearse. Niby ciekawe, niby innowacyjne, choć już gdzieś to się przewinęło pośród utworów, które lubię. Nie powiem, że się nudziłem przy Red Hearse, ale nie powiem też, że jest to odkrycie na miarę drugiej dekady XXI wieku. Jest przyjemnie i niezobowiązująco, po prostu.

Niestety lirycznie jest trochę gorzej. Są to teksty raczej towarzyszące fajnym melodiom, niż ich integralna część. Nie służą, by opowiedzieć nam nieziemskie historie. Skoro Jack Antonoff robi muzykę pop, to w niej piosenka musi posiadać tekst i ją posiada, choć ta nie znaczy nic poza swym literalnym znaczeniem. Co istotne, nie mam pretensji w związku z takim podejściem autorów. Jak już wspomniałem, Red Hearse wydaje się być projektem nie przywiązującym wagi do czegokolwiek, poza przyjemnością samych członków tego trio z jego kreowania, a potem produkowania.

Odnośnie konkretnych utworów, to najlepiej wypadają pierwsze cztery kompozycje, czyli Half Love, Violence, Red Hearse oraz You Make It Easy. Podobają mi się i gdzieś pomiędzy tym co aktualnie słucham się przewijają, więc coś musi w nich być. Wśród tych gorszych muszę wymienić niestety muszę nieco chaotyczne Honey oraz nudnawe Blessin’ Me.

Red Hearse to dzieło, które nie krzyczy na mnie z każdej możliwej strony, by się nim zainteresować i poświęcić kilka chwil. Jeśli chcesz, korzystaj, jeśli nie, nie ma sprawy, znajdzie się ktoś bardziej zainteresowany. Pomimo tego, polecam Wam ten krążek, bo może i jest nieidealny, ale jest szczery ze swoimi intencjami, a nuż, widelec, okaże się inspirujący dla Waszej egzystencji. Nic tylko korzystać!

Red Hearse - Red Hearse
  • Data premiery: 16 08 2019
  • Single: brak
Najlepsze utwory: Red Hearse, You Make It Easy, Half Love, Violence
Najsłabsze utwory: Honey, Blessin’ Me


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Christian Cieślak
Christian Cieślak
Skromnie nieskromny dziennikarz muzyczny oraz kulturalny, który już od 5 lat sieje swoje opinie w redakcji All About Music. To mój sposób na dzielenie się ogromną miłością do muzyki całego świata, a w szczególności tej wymykającej się gatunkowym podziałom i prowokującej do myślenia.

Czytaj również

Jack Antonoff płodny jest i od dobrych paru lat jest na ustach całego popowego świata. Oczywiście poza działaniem dla takich dam muzycznego biznesu jak Taylor Swift, Lorde, czy Lana Del Rey, Pan Antonoff lubi też robić coś dla siebie. Tym samym postanowić sformować nowy...Red Hearse - Red Hearse (2019), recenzja Christiana Cieślaka