Szerokie spodnie, czapka z daszkiem, spray w ręce. Do tej pory hip –hop był tak kojarzony. Niekoniecznie akceptowany i spychany gdzieś na margines. Wiązany z agresją, wulgaryzmami i wandalizmem. Ale czy na pewno? Czy nie jest to pewnego rodzaju sztuka?
Hip – Hop jako kultura składa się z czterech elementów. Zalicza się do nich rap, DJing, b-Boying i graffiti. Rap wpisuje się w kulturę hip-hopu. Czasami pojęcia te używane są jako jednoznaczne, co jest podejściem mylnym. Rap jest gatunkiem muzycznym, natomiast hip – hop jest subkulturą, która wyraża się nie tylko poprzez rap, ale także styl ubierania, czy taniec.
Czym tak naprawdę jest i w jaki sposób może oddziaływać na społeczeństwo? Z reguły, dla osób nieznających się na utworach rapowych, odbierane są one jako wymawiane rytmicznie wersy. Osoby, które interesują się tym bardziej wiedzą, że utwory rapowe w większości zawierają w sobie głębsze przesłania, odnoszą się bezpośrednio do życia pokazując go w tych niekoniecznie kolorowych barwach. Niektórzy twierdzą, że jest to muzyka ludzi ulicy. Czarna, brudna czasem odrażająca, ale bardzo realna i życiowa. Rap nie istnieje po to, by przekazywać górnolotne prawdy życiowe, tworzyć poezję, czy filozofię życiową. Jest po to, aby artysta mógł przełożyć dostrzegalna rzeczywistość na muzykę. Stanowi swoistego rodzaju komentarz do otaczającego nas świata, zarówno sytuacji społecznej, jak i polityczno – gospodarczej. Jednak warto pamiętać, że nie sztuką jest wykrzyczeć, co nas boli używając do tego setki niecenzuralnych słów. Sztuka jest ująć to w ten sposób, aby było dosadnie, aczkolwiek kulturalnie. W pewnych sytuacjach wulgaryzmy są potrzebne dla wzmocnienia beznadziejności sytuacji, jest to normalne i jest jednym z narzędzi rapu. Wszystko z umiarem jest dopuszczalne, później wchodzi w życie zasada: „Co za dużo…”
Ponadto dobry utwór rapowy posiada bogatą zawartość nie tylko merytoryczną, ale również artystyczną. Misternie skonstruowane rymy w połączeniu z przemyślanym tekstem dają dobrą kompozycję. Rymować ostatnie słowa każdy z nas potrafi, ale stworzyć rymy podwójne jest już sztuką. Podwójne rymy polegają na zrymowaniu nie tylko ostatnich słów wersów, ale dwóch ostatnich. Niektórzy artyści potrafią nawet rymować większą ilość słów. „Umiejętności? U mnie jest dość ich.” – idealny rym na pięć słów z repertuaru Trzeciego wymiaru.
W ten rodzaj muzyki często uciekają nastolatkowie, którzy tworząc na pozór banalne teksty chcą zamanifestować swój bunt wobec świata i rzeczywistości. Niewielu potrafi odkryć drugie dno tych tekstów. Z psychologicznego punktu widzenia jest to swoisty rodzaj wołania o pomoc. Większość społeczeństwa uważa ten rodzaj muzyki za niezrozumiały bełkot, za coś gorszego, nie posiadającego sensu. Ale czy na pewno tak jest?
Wbrew pozorom jest to muzyka niezwykle emocjonalna, niestety kryje w sobie głównie emocje negatywne, ale może dzięki temu daje możliwość ich ukazania. Dla nastolatków często stanowi swojego rodzaju odskocznię od życia, staje się narzędziem dzięki, któremu mogą okazać, co czują i jak postrzegają ten świat. Pomaga im ona przetrwać okres dojrzewania i dzieciństwa, które nie do końca jest takie, jak być powinno. Niejednokrotnie są to utwory kryjące w sobie ból, rozpacz i rozczarowanie.
Nie można z takich utworów wyciągać pojedynczych słów, gdyż to wypacza ich sens. Nieraz trzeba wielokrotnie przesłuchać dany kawałek, aby w pełni go zrozumieć. Niesie on w sobie ogromną siłę czerpaną z doświadczenia. Jest to gatunek specyficzny, dlatego nie można na niego patrzyć przez pryzmat ogółu. Każdy artysta tworzący utwory rapowe jest inny i chce przekazać coś innego.
W czym tkwi fenomen tych utworów? Dlaczego coraz częściej sięgają po nie młodzi ludzie? I co sprawia, że staja się coraz bardziej popularne i częściej po nie sięgamy? Odpowiedź wydaje się być prosta. Utwory te pokazują to jak jest, nie opisują różowo – landrynkowych miłości czy wyimaginowanego świata. Są żywcem wyjęte z życia i może przez to są takie bliskie. Opowiadają historie, które są nam znane, które często miały miejsce w naszym życiu. Oczywiście jest mnóstwo pseudoraperów, jednak oni nie kształtują tego nurtu, na szczęście mają znikomy wpływ na ten gatunek. Jest to dla nich zabawa słowem i czasami możemy zabawić się z nimi. Popatrzeć na świat z przymrużeniem oka. Czemu nie?


