Primadonna czy bohaterka? „Ariana” (2021) – Danny White. Recenzja Julii Stankowskiej

Inne recenzje

Od dzieciństwa uwielbiam Arianę Grande. Pamiętam kiedy pierwszy raz oglądałam serial Victoria znaczy zwycięstwo na Nickelodeon i od razu przypadła mi do gustu ta malutka ruda bohaterka o imieniu Cat. Wydarzenie sprzed dziesięciu lat, a jego skutki odczuwam do teraz – będąc wciąż, chociaż już ponad dwudziestoletnią, fanką tego serialu dla nastolatków i przede wszystkim, tej samej Ariany, która skradła moje dziesięcioletnie serce.

Ariana

Pomimo tak długiego „stażu” z Arianą, przyznam, że biografia autorstwa Danny’ego White’a jest pierwszą biografią o Grande jaką przeczytałam. Z początku byłam nastawiona do niej nieco sceptycznie, może mieć to związek z tym, że do gustu totalnie nie przypadła mi okładka. Tak, wiem, że „książki nie ocenia się po okładce”, ale nic na to nie poradzę – jestem estetką. Jednak tutaj ta zależność się sprawdza – książka nie jest może piękna z zewnątrz (moim zdaniem okładka jest nawet trochę tandetna), ale jej zawartość niewątpliwie niweluje wszystkie graficzne usterki, do których mogłabym się przyczepić.

Sama biografia powstała aż cztery lata temu, w 2017 roku, jednak jej premiera w Polsce miała miejsce dopiero w listopadzie tego roku. Co za tym idzie, kilka ostatnich lat życia Ariany, w tym wydane w tych latach trzy albumy: sweetener, thank u, next i positions. Szkoda, bo książka naprawdę mnie wciągnęła i żałuję, że nie udało mi się zagłębić w te ostatnie, najbardziej aktualne wydarzenia z życia piosenkarki. W książce znalazły się również zdjęcia, przedstawiające Arianę podczas gali, koncertów czy publicznych wystąpień. Ogólnie wybór zdjęć nie zachwyca – brakuje mi takich „luźniejszych” fotografii i zwyczajnych selfie ukazujących jej codzienne życie, pozwalających poznać życie wokalistki „zza kulis”.

Biografia Ariana obejmuje czas od wczesnych, jeszcze szkolnych lat wokalistki, aż do 2017 roku, kiedy miała miejsce tragedia w Manchesterze, które tak naprawdę staje się punktem wyjścia rozważań w książce. Tworzy tzw. klamrę kompozycyjną – biografia rozpoczyna się od wspomnienia tragicznych wydarzeń, by na końcu nawiązać do nich ponownie.

Książka składa się z trzynastu rozdziałów, będących równocześnie swego rodzaju „rozdziałami” w karierze Ariany. Poczynając od części „Wczesne lata”, gdzie zostały opisane koligacje rodzinne Grande, jej dzieciństwo i źródło pasji do muzyki i aktorstwa. W „Smykałce do teatru” możemy dowiedzieć się na deskach jakiego teatru piosenkarka stawiała swoje pierwsze kroki, a sam tekst odsyła nas do przeuroczych nagrań, w których zaledwie ośmioletnia Ariana wykonuje piosenkę ze swojego pierwszego musicalu czy śpiewa amerykański hymn.

W kolejnych rozdziałach wspominane są przełomowe wydarzenia w karierze bohaterki: wystąpienie jako Cat w Victoria znaczy zwycięstwo oraz Sam & Cat, wydanie debiutanckiego singla oraz pierwszej płyty, a także premiery późniejszych wydawnictw.

Ku mojej uciesze, Ariana nie opiera się jednak tylko na informacjach o jej działalności zawodowej. W swojej książce, Danny White skupia się także na wszelakich kontrowersjach wokół piosenkarki, które miały miejsce na przestrzeni lat. Możemy dowiedzieć się więcej o kryzysie wizerunkowym z 2013 roku czy słynnej „aferze pączkowej” (której poświęcony jest nawet cały rozdział pt. „#donutgate”.

Prężnie rozwijająca się kariera, niewiarygodna popularność, sieć skandali kształtują czytelnikowi obraz dojrzalszej Ariany, która bierze odpowiedzialność za swoje słowa, coraz częściej się buntuje i nie boi się postawić na swoim czy sprzeciwić systemowi. W swojej karierze piosenkarka nie raz musiała mierzyć się z ogromną krytyką zarówno ze strony internatów, jak i samych mediów, innych gwiazd czy autorytetów ze świata show biznesu. To wszystko jednak było niczym w porównaniu do tego, z czym przyszło jej się zmierzyć w maju 2017 roku.

W rozdziale „Tragedia i zgroza”, White szczegółowo opisał co dokładnie miało miejsce 22 maja. Tragiczne wydarzenia związane z zamachem terrorystycznym podczas koncertu na trasie Dangerous Woman zszokowały cały świat. W biografii doskonale pokazano tragedię, jaką dotknięta została młoda piosenkarka i rodziny ofiar. Moim ulubionym fragmentem w książce jest szczegółowy opis koncertu charytatywnego One Love Manchester, upamiętniającego wydarzenia w brytyjskim mieście. Pamiętam jak wielkim przeżyciem był dla mnie samej – wciąż na telefonie mam nagrane fragmenty z koncertu. One Love Manchester był dla mnie swojego rodzaju „substytutem” odwołanego koncertu w Polsce, na który się wybierałam. Dzięki Arianie mogłam przypomnieć sobie jak to wszystko wyglądało, przeczytać wypowiedzi muzyków, biorących udział w koncercie i na nowo poczuć te emocje.

Ostatnie rozdziały są swego rodzaju podsumowaniem, porównaniem osoby Ariany, ukazaniem zmiany, jaką przeszła w przeciągu tych wszystkich lat. Od rudowłosej dziewczynki, przez nastolatkę, uwikłaną w skandale, aż do dojrzałej, empatycznej kobiety, stawiającej czoła tragedii, jaka ją spotkała.

-
  • Data premiery:
  • Single:
Najlepsze utwory:
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Julia Stankowska
Julia Stankowska
Studentka dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, od małego kochająca muzykę i taniec. Na co dzień słucha głównie popu i żeńskiego rapu.

Czytaj również

Od dzieciństwa uwielbiam Arianę Grande. Pamiętam kiedy pierwszy raz oglądałam serial Victoria znaczy zwycięstwo na Nickelodeon i od razu przypadła mi do gustu ta malutka ruda bohaterka o imieniu Cat. Wydarzenie sprzed dziesięciu lat, a jego skutki odczuwam do teraz – będąc wciąż, chociaż...Primadonna czy bohaterka? „Ariana” (2021) – Danny White. Recenzja Julii Stankowskiej