Zauważ, że patrząc w tył nie da się iść w przód to jeden z wersów z kawałka, który znalazł się na Rekontakcie, albumie Pokahontaz z 2012 roku. Jak pokazuje Reset patrząc wstecz można spokojnie stąpać do przodu.
Reversal, wspólny album Rahima i Fokusa z 2014 roku, był krążkiem, którego nie umiałam jednoznacznie ocenić. Miał swoje mocne i słabe strony. Tymczasem najnowszy krążek Pokahontaz to spory ukłon w stronę klasyki i materiał, którego słucha się doskonale, i który przypomina stare, dobre czasy. Wracając jeszcze do przeszłości. Rekontakt z 2012 roku był albumem eksperymentalnym, na którym było sporo zabawy elektronicznymi brzmieniami. Co ciekawe po tej zabawie panowie postanowili wrócić do korzeni i zrobili sobie tytułowy reset. I chociaż tak naprawdę nie wiemy w jakim kierunku teraz będzie zmierzała ich twórczość a po wersie Fokusa:
Nagle – jadę jak Maglev. Hamulce płoną. Z wiatrem w żagle, ale gdzie pomost, wciąż nie stwierdzono.
Oni sami jeszcze nie wiedzą. Niemniej w klasycznych brzmieniach czują się jak ryby w wodzie i sprawnie się po nich poruszają. Reset to album, na który czekało wielu fanów. Przemyślany, spójny, dobry w warstwie lirycznej, jak i brzmieniowej. Za klasyczny wydźwięk krążka odpowiada wrocławska ekipa producencka White House.
Najnowszy album Raha i Fokusa to zbiór 13 kawałków. Wśród gości znaleźli się Kaliber 44 w jednym z lepszych kawałków na albumie 404), Bob One w Czarnych lustrach i młody raper, Tymek w Kalendarzach. Za gramofonami pojawia się DJ West oraz gościnnie: DJ Bambus, DJ Samiryi i DJ Jaroz. Wszystkie nagrania zarejestrowane zostały w kultowym MaxFloStudio w Katowicach. Miksem płyty zajął się Magiera, masteringiem – DJ Eprom.
I chociaż w pewnym momencie Fokus nawija, że czuje się jakby był debiutantem tak naprawdę REset to materiał dwóch gości z ogromnym dystansem i doświadczeniem. Brzmieniowo artyści postawili na klimat lat 90., jednak w warstwie tekstowej oscylują wokół ciągle aktualnych tematów. Sporo miejsca poświęcają temu, jak cybernetyczny świat pożera nas, wciąga i zabiera realne życie. I chociaż wiele z wersów ma mieć ironiczny charakter tak naprawdę ich wydźwięk jest słodko-gorzki, czasem przerażający i smutny.
LOL – akronim radości cyfrowej / A troll to Gall Anonim rasy iCzłowiek.
Wiele smaczków można się doszukać w brzmieniach. Trochę funkowych dźwięków w Nigdy stop i dalej nieco elektroniki w Mętliku. Ciekawym rozwiązaniem jest także zabawa słowna w Krzyżówce. Kawałkiem, który mocno mi się wkręcił to numer z Kalibrem 44. Majstersztyk.
REset to album, do którego z przyjemnością będę wracać. Świetne, klasyczne bity, które dobrze bujają, i Panowie, którzy na mikrofonach robią robotę, mówiąc nieco kolokwialnie. Zdecydowanie wolę ich w takim wydaniu. Jeśli lubicie, stary, dobry, klasyczny rap to na pewno się nie zawiedziecie. Powroty do korzeni mogą być trudne, zwłaszcza teraz, gdy rynek idzie z nurtem, każdy stara się trzymać trendów. I chociaż Rekontaktem i Reversalem Pokazhontaz trochę wyprzedzali epokę, bawili się i eksperymentowali tak najnowszym materiałem pokazują, że w rozwijając się można sięgać do tego, co już wszystkim jest znane. Także jeśli potrzebujecie resetu odpalcie tę płytę i popłyńcie razem z bitami.
- Data premiery: 01 12 2017
- Single: Nowy rozdział, Kalendarze, Stawiam dziś, Krzyżówka, Z buta w drzwi, 404
