„Po prostu nie mogłam się sprzedać” – Rihanna o propozycji występu podczas Super Bowl

Cierpliwość to obecnie kluczowe słowo dla fanów Rihanny. Od 3 lat oczekują na nowy album artystki, a na pewno liczą też, że pewnego razu pojawi się na scenie podczas Super Bowl. Niestety, mamy złą wiadomość.

Barbadoska w swoim ostatnim wywiadzie dla Vogue zdradziła między innymi co nieco o nowej muzyce, co tylko dodatkowo rozbudza wyczekujących albumu fanów. Wiemy jednak tylko, że będzie inspirowany rytmami reggae ale Riri wciąż milczy o jakimkolwiek zbliżonym terminie premiery. Jednak, co ciekawe, dowiadujemy się, że Rihanna otrzymała propozycję występu na Super Bowl! I odmówiła.

Decyzja artystki została podjęta na znak solidarności z Colinem Kaepernick’iem – sportowiec uklęknął podczas hymnu państwowego w celu zaprotestowania rasizmowi i niesprawiedliwości rasowej w Stanach Zjednoczonych. Za ten czyn został on zwolniony z NFL. W taki sposób rozpoczęła się akcja #TakeAKnee w 2016, do której dołączali się kolejni sportowcy i gwiazdy, bojkotując współpracę z NFL – co również uczyniła Rihanna. W wywiadzie, w mocnych słowach tłumaczy swoją decyzję.

Nie mogłam tego zrobić. Po co? Kto na tym zyskuje? Nie moi ludzie. Po prostu nie mogłam się sprzedać. Nie mogłam być aktywatorem. W tej organizacji są rzeczy, z którymi się nie zgadzam i nie zamierzałam w żaden sposób się im przysłużyć.

Przyszłoroczny Super Bowl odbędzie się 2 lutego w Miami, a w przerwie na scenie wystąpią: Jennifer Lopez i Shakira.

Czytaj również