Niedawno, po krótkiej przerwie, elektroniczny duet Bass Astral x Igo wrócił na scenę. W ramach swojej najnowszej trasy w miniony weekend ponownie odwiedzili Poznań, gdzie zagrali swój rekordowy i największy do tej pory koncert. To był wyjątkowo taneczny i energetyczny wieczór!
Zespół tworzony przez Igora Walaszka i Kubę Tracza to niesamowite zjawisko na naszej scenie. Są na niej niespełna trzy lata, a zdążyli już zdobyć przez ten czas rzeszę oddanych fanów i szacunek całej branży. Co prawda początki wspólnego grania chłopaków sięgają jeszcze kilka lat wstecz, gdy wspólnie występowali pod szyldem Clock Machine, jednak zebranie kilku tysięcy osób w poznańskiej Arenie, wciąż robi na mnie spore wrażenie.
Nie będzie więc chyba zaskoczeniem, że ten koncert był ogromnym widowiskiem. Bass Astral x Igo przygotowali swoim odbiorcom masę wrażeń artystycznych, nie tylko tych dźwiękowych. Na scenie można było zobaczyć przeróżne efekty, które wzbogacały odbiór ich muzyki. Kuba z Igorem tańczyli między wiązkami kolorowych laserów, a za ich plecami pojawiały się niesamowite wizualizacje. Wszystko to podkreślone zostało dodatkowo genialną grą świateł.
Chłopacy zaprezentowali nam przekrój najważniejszych i najbardziej lubianych kawałków ze swojej twórczości. Wśród nich nie zabrakło takich hitów jak It’s Only Emotion, Pussy Cock & God, Feeling Exactly, czy Perfect Moment. Podczas tego ostatniego za plecami Kuby i Igora wyświetlały się wizualizacje stworzone z fotografii najważniejszych miejsc w Poznaniu. Bardzo miły gest dla zgromadzonych w Arenie fanów!
Publiczność dała się niesamowicie ponieść tym elektronicznym brzmieniom. Nogi same rwały się do tańca i cały kilkutysięczny tłum wspólnie falował w zapowiadany przez Bass Astrala rytm. Kulminacją dobrej zabawy był słynny już cover utworu Would. Na żywo ten kawałek ma taką siłę rażenia, że mam wrażenia, jakbyśmy się wszyscy przenieśli na chwilę w inną czasoprzestrzeń.
Nie zabrakło też kilku niespodzianek w postaci nowych kawałków! Igor zapowiedział, że wspólnie pracują już nad kolejnym albumem i mają do przekazania wiele nowych emocji swoim fanom, czego przedsmak mieliśmy okazję usłyszeć w Poznaniu.
Bass Astrala i Igo po raz kolejny udowodnili, że są ważnym elementem polskiej sceny muzycznej. Ich występy to ogromne ładunki energetyczne i nie inaczej było tym razem! Nogi co prawda spuchły od tańca, jednak zgromadzona tego wieczoru w Arenie energia pozostanie we mnie jeszcze na długo. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was na pozostałe koncerty tej ekipy w najbliższym czasie, a ja ze zniecierpliwieniem wyczekuję nowych brzmień od Kuby i Igora. Zdradzę tylko, że jest na co czekać!

