Passenger – 5.5 powodu, dla których warto wybrać się na jego koncert

Share This Post

W 2012 roku, każdego dnia w radiach można było usłyszeć hit „Let her go”. Ponad 2 miliardy wyświetleń w serwisie YouTube sprawiają, że nawet jeżeli ktoś nie kojarzy jakimś cudem Passengera, to i tak, wysoce prawdopodobne, że kojarzy ten charakterystyczny głos.

Brytyjczyk ukrywający się pod tym pseudonimem to właściwie Michael David Rosenberg – facet, który czaruje grą na gitarze, urzeka szczerością i poczuciem humoru bijącym ze sceny, aby ostatecznie rozkochać i pozostać w sercach dzięki swojemu ogromnemu talentowi.

W związku ze zbliżającą się, kolejną już, wizytą muzyka w naszym kraju, przed wami kilka argumentów dlaczego na ten koncert po prostu trzeba się wybrać. Trzeba się też spieszyć, bo w sprzedaży zostały ostatnie sztuki biletów do zdobycia!

Znalezione obrazy dla zapytania passenger

Współczesny bard

To pierwsze skojarzenie jakie przychodzi mi do głowy gdy pomyślę o Michaelu. Otóż, jednymi z najbardziej charakterystycznych cech Mike’a są jego gitara i motyw wędrówki często poruszany w jego muzyce. Ogrom utworów powstał właśnie podczas niezliczonych podróży, w tym do New Jersey czyli rodzinnego miasta jego ojca. Co ciekawe, to z nim związany jest ostatni album „Runaway”, który pokazuje emocjonalną więź z tym miastem. Kto jeszcze nie miał okazji zapoznać się z ostatnim dziełem artysty, musi to koniecznie nadrobić.

Mike swoją karierę zaczynał grając w klubach lub na ulicach, ciągle wędrując ze swoją gitarą. Dobrze, że ta jego wędrówka przywiodła go także do Polski. We współczesnym świecie, gdzie gonimy za wszystkim, Mike daje ten moment ukojenia, uspokojenia, relaksu.

Od ulicy, przez supportowanie największych gwiazd, do własnych ogólnoświatowych tras

Najpierw grajek uliczny, próbujący się wybić umilając ludziom wieczory w brytyjskich pubach. Później wędrujący po Australii i tam szukający swojego szczęścia. W międzyczasie wydał trzy albumy, które nie odbiły się większym echem na rynku muzycznym. Aż do 2012, gdzie listami przebojów zawładnął przecudowny singiel „Let her go”, pochodzący z czwartego krążka „All the Little Lights”. To był ten moment, ten czas, dzięki któremu (w końcu!) o Rosenbergu usłyszał świat. W tym samym roku Mike wyrusza w trasę z najbardziej znanym rudzielcem, drugim chłopakiem z gitarą, Edem Sheeranem. W roli suportu Eda dał się poznać szerszej publiczności jako artysta z większym potencjałem niż ten jeden hit na jego koncie. Grupa fanów Mike’a stopniowo rośnie, co przekłada się na ogromne zainteresowanie jego występami. Kwietniowy koncert w Krakowie będzie trzecią wizytą muzyka w Polsce. Trasa promująca album „Runaway” również dotrze do nas. Gwarantuję Wam, że eventy z jego udziałem to coś czego trzeba doświadczyć!

Tutaj macie próbkę tych dwóch panów, którzy na co dzień są dobrymi kumplami.

On doskonale wie, jak zaskarbić sobie sympatię publiczności

Miałam okazję być na pierwszym koncercie Passengera w Warszawie. Obstawiam, że wtedy nawet nie wiedział czego spodziewać się po polskich fanach. Poszłam z czystej ciekawości, zostałam z jego muzyką w sercu do teraz, chociaż minęło już tyle lat!

Wspominając tamten sierpniowy wieczór, zatłoczone Palladium i wyprzedany gig, mogę z czystym sumieniem powiedzieć Wam, że tak uroczego muzyka nie spotkacie znów zbyt szybko! To typ człowieka, który z jednej strony aż promienieje talentem i artystyczną duszą, przez niezwykłą wrażliwość do zwyczajnie ludzkiego odbicia nas samych w nim. Nawiązuje z publicznością taką więź, której nie jestem w stanie z niczym porównać, chociaż wiem, że polscy fani są uwielbiani przez wielu artystów. Jednak ta relacja z Passengerem na scenie to coś zupełnie innego, uzupełnionego anegdotami, opowiastkami, przemyśleniami. To ciepłe uczucie bezpieczeństwa i więzi z artystą, który w rzeczywistości jest facetem, z którym poszlibyśmy pogadać przy piwie.

10 albumów – jest z czego wybierać

Passenger jest niezwykle płodnym artystą – sam pisze swoje teksty, sam komponuje muzykę. Średnio raz do roku raczy nas czymś nowym. Z jednej strony można pomyśleć, że przez to nie ma za czym zatęsknić. Z drugiej strony, cieszę się, że muszę mieć dylemat „czego teraz posłuchać”. 10 krążków na koncie to ogrom muzyki, która otula. Uwielbiam go za prostotę, za teksty, w których możemy się odnaleźć, za szczerość, która zawładnęła sercami fanów.

Jednym z moich ulubionych utworów jest piosenka „Golden leaves”, a ta aranżacja, to coś co kocham, wielbię i polecam.

Jego głos, jego akcent, po prostu on

Nie da się ukryć, że jego głos jest tak charakterystyczny, że ludzie dzielą się głównie na tych, którzy się zachwycają i tych, którzy totalnie nie rozumieją jego fenomenu.

Dla mnie w tym głosie jest coś, co sprawia, że chcę więcej. Ma się to także za sprawą pięknego brytyjskiego akcentu z jakim mówi Mike. Jednak jego głos w akompaniamencie gitary jest tak dobrym połączeniem, że mogę siedzieć z kubkiem herbaty i po prostu słuchać w zapętleniu całej dyskografii.

Jego poczucie humoru

Ten argument ma niewiele wspólnego z jego muzyką, dlatego uznajmy go za połowę. Przecież już i tak jesteście przekonani, że na ten koncert trzeba się wybrać, prawda?

Większość jego tekstów to miłosne ballady, piosenki o przemijaniu, podróżach i tęsknocie. A w tym wszystkim, ukryta jest też druga twarz delikatnego Passengera. Na koncertach daje się poznać jako ktoś z ogromnym dystansem do siebie i świata, dawką autoironii i do tego poczuciem humoru, obok którego trudno przejść obojętnie. Chciałabym usłyszeć ten kawałek na żywo, wsłuchajcie się w tekst i spróbujcie się nie zaśmiać – powodzenia!

https://www.youtube.com/watch?v=BjaJjoPqLSI

Garść informacji na koniec

Koncert odbędzie się 14 kwietnia, w krakowskim klubie Studio. Zajrzyjcie do wydarzenia po informacje gdzie jeszcze możecie zdobyć ostatnie wejściówki:

Passenger: 14.04.2019, Kraków, Studio

spot_img

Related Posts

A$AP Rocky ogłasza drugi koncert w Polsce w ramach Don’t Be Dumb World Tour

13 i 14 września 2026 roku artysta wystąpi w...

Matt Hansen z koncertem w Warszawie w październiku

Piosenkarz i autor tekstów z Los Angeles, Matt Hansen,...