Pamięć, która nie umiera. Organek – Ocali Nas Miłość, 2021 (recenzja)

Inne recenzje

Zwyczajem praktykowanym od wielu lat przez Muzeum Powstania Warszawskiego jest zapraszanie artystów i zlecanie wykonawcom stworzenie okolicznościowej płyty i zagranie koncertu. Tak było i w tym przypadku, jednak inspiracja do stworzenia tego albumu była wyjątkowa. Czy Organek podołał temu wyzwaniu? 

Tomasza Organka nie trzeba chyba nikomu przestawiać, a dla tych, którzy nie mieli z nim styczności, sam siebie najlepiej opisał w piosence Ki Czort. Jednak tym razem nie jest to typowa dla niego płyta i brzmienie. Ocali Nas Miłość powstało ku pamięci wydarzeń z 1 sierpnia – 2 października 1944 roku i tysiącom ludzi, którzy oddali życie w walce o wolność. Inspiracja do tej płyty była wyjątkowa, bo były to zdjęcia Eugeniusza Lokajskiego ps. „Brok”. Muzyk w wywiadzie dla Wprost Historia opowiedział, jak trafiły one w jego ręce: 

“Zadzwonił do nas dyrektor Jan Ołdakowski, zaprosił na rozmowę i pokazał album zdjęć Eugeniusza Lokajskiego, który niedawno został wydany. To ponad tysiąc zdjęć z Powstania Warszawskiego. Powiedział, że jeżeli nam się to przyda, to świetnie. A jeśli nie, to mam wolną rękę, jeżeli chodzi o sprawy artystyczne dotyczące płyty. 

Zaczęliśmy dalej rozmawiać. Ja wziąłem album do domu, zacząłem przeglądać zdjęcia i zrozumiałem, że to jest gotowy temat na płytę. Że to gotowe historie, piosenki, które trzeba tylko spisać, dokomponować muzykę.” 

W każdej piosence słychać, że inspirowane były różnymi zdjęciami. Teksty opowiadają historie pojedynczych osób, które pojawiały się na fotografiach, ale jednocześnie mówią prawdziwie o rzeczywistości tamtych czasów. Nie są to pieśni o wyniosłych tekstach, wychwalające powstańców i ich odwagę, a ożywienie pamiątek, które były niemymi świadkami tamtych wydarzeń. Organek w swoich piosenkach nie skupia się tylko na ciężkich i bolesnych aspektach tamtych wydarzeń, ale mówi o młodych ludziach, którzy stanęli do walki.  

Idziemy w miasto czy Lustereczko mogą się wydawać wręcz trywialne patrząc na tragiczne skutki tamtych wydarzeń, jednak ukazują prawdę, która jest pomijana w wielu dziełach: w Powstaniu warszawskim brała udział młodzież, która szła tam z miłości do ojczyzny, ale mieli swoje życie, potrzeby i proste problemy. 

Dla przeciwwagi są jednak piosenki takie jak Aniołowie upadli i Idź synku, idź, które opowiadają wielką tragedię tamtych momentów, które dotykały powstańców, ale też ich bliskich i rodziny. Szczególnie poruszająca jest piosenka stworzona z Magdą Umar, opowiadającą tragedię matki żegnającej swoje dziecko przed pójściem na front. Choć Organek mówi o historii z fotografii, była to rzeczywistość dla wielu matek, które często widziały swoje dziecko po raz ostatni. 

Piosenką, która urzekła mnie najbardziej na tym albumie jest Sen duchów wolnych. Została ona stworzona w typowym dla Organka stylu i w tym wypadku świetnie się to sprawdza. Cały album, choć krótki, bardzo trafnie i dobrze ukazał Powstanie warszawskie. Dzięki tego typu przedsięwzięciom pamięć o bohaterach jest nadal żywa i jest przekazywana kolejnym pokoleniom. Koncept wykorzystania fotografii jest niesamowicie ciekawy i unikatowy, naprawdę warto sprawdzić, jak muzyk wykorzystał tę inspirację.  

Organek - Ocali Nas Miłość
  • Data premiery: 31 07 2021
  • Single: Fotograf Brok
Najlepsze utwory: Sen duchów wolnych
Idź synku, idź
Lustereczko
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Nikola Nina Skopowska
Nikola Nina Skopowska
Uczennica liceum plastycznego w kierunku fotografii, z sercem pełnym muzyki i otwartym na nowe, ciekawe brzmienia.

Czytaj również

Zwyczajem praktykowanym od wielu lat przez Muzeum Powstania Warszawskiego jest zapraszanie artystów i zlecanie wykonawcom stworzenie okolicznościowej płyty i zagranie koncertu. Tak było i w tym przypadku, jednak inspiracja do stworzenia tego albumu była wyjątkowa. Czy Organek podołał temu wyzwaniu?  Tomasza Organka nie trzeba chyba nikomu przestawiać, a dla tych,...Pamięć, która nie umiera. Organek - Ocali Nas Miłość, 2021 (recenzja)