Orkiestra Adama Sztaby świętuje swoje 10-lecie w Poznaniu. Relacja Beaty Prętnickiej

Adam Sztaba to osobowość, której nie trzeba raczej przedstawiać. Jego innowacyjność skłoniła do współpracy długą listę artystów, spośród których można śmiało odnaleźć takie osobistości jak Michael Bolton, Sting czy Quincy Jones. Kreatywność zaś doprowadziła go nie tylko do sędziowania w popularnym talent show, lecz również do tego, by mógł przy okazji telewizyjnych przedsięwzięć zaprezentować również umiejętności profesjonalnych muzyków, których zna, szanuje i dzięki nim stworzył Orkiestrę, która ma za sobą okrągły jubileusz.

Nie łatwo jest zostać dobrym dyrygentem. To wielka odpowiedzialność, podobna do tej, którą powinni reprezentować lekarze, bo przecież orkiestra jest jak jedno ciało: by żyć i być zdrowym każda cząstka organizmu musi idealnie współgrać. Nie inaczej jest z gitarą, perkusją, fortepianem, trąbkami, skrzypcami, altówką czy wiolonczelami – ich „operatorzy” mają za zadanie osiągnąć jak najlepsze brzmienie instrumentów. Nie może to być jednak przypadkowe rzępolenie – wszystko musi być dograne dosłownie na ostatnią nutę.

Adam Sztaba wydaje się być człowiekiem potrzebnym właściwie od zaraz. Trafił w idealne miejsce i czas, do pierwszej edycji Idola gdzie z niewielką grupką młodych i uzdolnionych ludzi uświetniał wykonania finalistów. Wszystko to dzięki reżyserowi widowiska. Wojciech Iwański uwierzył w młodego, przebojowego, a zarazem ciut nieśmiałego człowieka z głową pełną pomysłów. Współpraca między tymi panami układała się na tyle dobrze, że Sztaba parę lat później otrzymał angaż, gdy Taniec z Gwiazdami zaliczył swój telewizyjny debiut. Show emitowane do dziś (co prawda w innej telewizji) rozwijało się wraz z doświadczeniem Adama Sztaby jako dyrygenta i aranżera oraz jego Orkiestry.

28 kwietnia 2016 roku w Poznaniu odbył się ostatni (jak na razie) koncert z udziałem nie tylko wspomnianej Orkiestry, ale również zaproszonej przez dyrygenta grupki wokalistów, z którymi artysta zna się od kilkunastu lat, miał okazję z nimi współpracować i jednocześnie podziwia ich kunszt. Wspomnianymi gośćmi specjalnymi czterech widowisk, które odbywały się w ostatnich dniach byli: Piotr Cugowski, Kasia Wilk, Kuba Badach oraz Natalia Kukulska. To było istne święto, zarówno dla muzyków jak i widzów, dzięki którym Sala Ziemi Międzynarodowych Targów Poznańskich pękała w szwach. Orkiestra zagrała swoje the best of, a w doborze repertuaru na te wyjątkowe koncerty pomagali internauci – zarówno Ci, którzy śledzą kanał YouTube jak i Ci, obserwujący poczynania dyrygenta na Facebooku.

Trzygodzinne widowisko to tak naprawdę tylko mała część tego, z czym Orkiestra Adama Sztaby miała do czynienia. Wszystko to połączone z prezentacją filmu pokazującego, jak to było naprawdę. O jednym z najbardziej utalentowanych dyrygentów młodego pokolenia wypowiedzieli się między innymi Janusz Stokłosa, który przed laty dał angaż w Metrze, wspomniany wcześniej Wojciech Iwański, Maciek Rock oraz Elżbieta Zapendowska. Swoje pięć minut mieli także Beata Prylińska, Bartek Jakubiec, Michał Dąbrówka, a także brat dyrygenta Łukasz Sztaba, czyli osoby, którym ten wirtuoz przed laty zaufał, tworząc coś wielkiego. Wybrzmiały takie przeboje jak Biała flaga Republiki, Nie proszę o więcej Edyty Bartosiewicz Górniak oraz Empire State of Mind Alicii Keys czy New York Palomy Faith. Aranżer postanowił też zaprezentować swoją własną wersję utworu, który nazwał „obciachem” czyli Daj Mi Tę Noc z repertuaru grupy Bolter w wersji latino. Wybrzmiały także nowe wersje Sexi Flexi, Miau czy Co Powie Tata z głosem Artystki. To był bardzo udany wieczór.

O poczynaniach Adama Sztaby i jego muzykalnej ekipy można powiedzieć wiele. Nie można jednak ukryć faktu, że wiele orkiestr symfonicznych pokłada w tym dyrygencie nadzieję, by przekonać ludzi, że taka muzyka jest bardzo dobra, a filharmonie i centra kulturalne (gdzie instrumentaliści zazwyczaj urzędują) to nie tylko Beethoven, Vivaldi czy Brahms. Sztaba na każdym kroku udowadnia innym, że w tej kwestii nie wszystko zostało powiedziane i wszystko, dosłownie wszystko, każdą nutę można zdefiniować od nowa, inaczej – nawet taki utwór disco polo Jesteś szalona od grupy Boys.

Czytaj również