MENU

    Open’er Festival 2025. Podsumowanie, relacja, emocje

    Opener za nami. Czas na na kilka słów do pamiętniczka.

    fot. Facebook Open’er Festival

    Linkin Park

    Miło spełniać marzenia, miło zobaczyć zespół na którym się dojrzewało na żywo. Smutno, że bez Chestera, ale Emily daje radę. Choć wydaje się trochę wycofana i przestraszona, potrafi się rozkręcić. To dopiero jej początki i wierzę, że sie wyrobi. Największy koncert tegorocznego Openera i wielki sukces. To był najważniejszy koncert tej edycji. Usłyszałem na żywo Numb i In the End, ryczałem na Waiting for the End.

    Muse

    Muse nie trzeba nikomu przedstawiać, usłyszałem na żywo United States of Eurasia, mogę umierać. Niesamowita energia, chociaż byłem zaskoczony, że tłumów aż tak wielkich jak dzień później na Linkin Park nie było.

    Camila Cabello

    Ogromne zaskoczenie. Show przemyślane, Camila zaangażowana, tańczyła, śpiewała, skakała, mówiła po polsku. Gdy ją ogłosili miałem takie, hmm po co, teraz zmieniam zdanie. Choć nadal podtrzymuje zdanie, że lepiej sprawdziłaby się na Orange Warsaw Festival, to tutaj dała radę. I nie chcę myśleć co musieli przeżywać fani Linkin Park czekający na swoich idoli pod sceną, gdy na scenie pojawiła się najpierw Doechii, potem Camila, potem Conan Gray.

    Doechii / Conan Brian

    Doechii miała niesamowitą energię, a Conan był Conanem i zdecydowanie zadowolił swoich fanów, ale całej reszty nie. W przeciwieństwie do Doechii, gdzie ja na przykład znam jej jedną piosenkę, a całe show bylo znakomite. Kto układał tę kolejność? Kto dał Doechii na 18, a Conana na 22? Zdecydowanie Main stage w sobotę powinien wyglądać tak: Conan Grey o 18, Camila o 20, Doechii o 22, Linkin Park o 24.

    David Kushner

    Fantastyczny, młody artysta, podobało mi sie całe show i uważam, że to on powinien być na Main Stage (o 18) zamiast Conana Greya. Kto przegapił to w listopadzie będzie można zobaczyć go jako support koncertu Toma Odella w Krakowie.

    Kaśka Sochacka

    Najlepsza polska artystka, znakomita, skromna, cudowny koncert w Tent Stage.

    J Balvin

    Nie znałem żadnej piosenki poza Mi Gente, ale imprezę rozkręcił niesamowitą.

    Justice

    Nie miałem zielonego pojęcia kto to jest i z czym to się je, wiedziałem tylko że robią ładne show. No to zostałem do tej 00:45 i nie żałuję. Wspaniałe wizualne show, gdzie co chwilę myślałem: dobra zobaczyłem to idę do domu, po czym stwierdzałem, dobra jeszcze chwila. I tak zostałem cały koncert.

    Łukasz Mantiuk
    Łukasz Mantiukhttps://allaboutmusic.pl
    Wydawca i redaktor naczelny All About Music, na stałe (i z miłości) osiedlony w najpiękniejszym mieście Polski, Gdańsku. Miłośnik mainstremu oraz wszystkiego, co niemainstremowe. Wszyscy myślą, że kocham Beyoncé, a ja wolę Adele, słucham wszystkiego, co mi się spodoba, bez podziału na gatunki. Prócz tego podróże i seriale. Miłośnik Włoch i Paryża.

    Ostatnio opublikowane