
…komunikacja w zespole, to bez wątpienia jedne z najmocniejszych akcentów tego intrygującego koncertu. Onuka już na początku występu dała prawdziwego kopa wszystkim, którzy zebrali się w warszawskim klubie Palladium. Klimat i atmosfera, jaką stworzyli artyści, była nieziemska. Oprócz genialnego wokalu i wszystkich efektów muzycznych, nie zabrakło świetnych wizuali w tle, które nie raz i nie dwa dopełniał grany utwór. Dodatkowo grafiki z tyłu przypomniały mi o live’ach naszego polskiego, dobrego Bokka. Tak czy inaczej oryginalność jest i to kryterium (jak i pozostale) na plus.
Eksperymentalne brzmienia spajające ze sobą elektroniczne brzmienia z charakterystycznymi, ludowymi ukraińskimi instrumentami, nie raz studyjnie wywierały na mnie wrażenie. Jednak dopiero na żywo sprawił, że moja skóra pokryła się gęsią skórką. Odkąd poznałem Onukę bardzo polubiłem, a wręcz pokochałem Vidlik. Prezentacja tej kompozycji na żywo przyprawiła mnie o palpitację serca.
Ze starego repertuaru artyści zaprezentowali m.in. wspomniany wyżej Vidlik, wyraziste i charakterne Misto oraz przewrotne i przyjemne Look. Nie zabrakło także świeżości, które zapowiadają nową płytę zespołu, której premiera jeszcze tej jesieni. W murach warszawskiego klubu Palladium rozbrzmiał m.in. bardzo stonowany singiel Vesvit, gdzie liderka mogła pokazać swój wachlarz możliwości wokalnych.
Trzeba pamiętać, że występując z taką muzyką jaką prezentuje Onuka, synchronizacja to jeden z najważniejszych aspektów. Oprócz dobrej komunikacji z publicznością (pomimo bariery językowej), artyści świetnie porozumiewali się między sobą. Każdy dźwięk, każda melodia wybrzmiewała w odpowiedniej chwili, przez co słuchacz od początku do końca koncertu mógł rozkoszować się dobrem płynącym ze sceny.
Jeżeli ukraiński zespół jeszcze raz wystąpi w mojej okolicy, to bez zawahania zakupię bilet i przejadę nawet 300km, żeby usłyszeć tę intrygującą i dość mocno eksperymentalną muzykę. To jeden z najciekawszych zespołów jaki pojawił się na przestrzeni ostatnich lat i jeśli możecie – jedźcie. Nie zastanawiajcie się. Kupujcie bilet, wsiadajcie w samochód czy inny środek komunikacji i jedźcie.

