Gosia i Kasia Hybiak to jedyny duet tej edycji programu. Siostry podczas przesłuchania w ciemno zaśpiewały utwór Girl on Fire z repertuaru Alici Keys. Wszyscy trenerzy odwrócili swoje fotele. Dziewczyny zdecydowały, że chcą trafić do drużyny Tomsona i Barona.
Kasia Hybiak
Kasia jest absolwentką Studium Musicalowego Capitol we Wrocławiu oraz studentką Edukacji Artystycznej w zakresie Sztuki Muzycznej w Lesznie. Swoją przygodę z teatrem i śpiewem rozpoczęła już jako dziecko, grając w Teatrze Animacji w Poznaniu oraz Poznańskiej Prosynfonice, należąc do chóru „Kantylena”. W 2011 roku, wystąpiła u boku Kasi Wilk na Gali Charytatywnej „Mam Marzenie”. Razem z siostrą śpiewa w zespole, grającym muzykę z pogranicza rock’n’rolla , bluesa i soulu. Koncertują głównie w poznańskich klubach. Lubi jazdę samochodem i dalekie podróże. Zawsze uśmiechnięta, jest duszą towarzystwa. Najlepszą przyjaciółką Kasi i człowiekiem, który nadaje sens jej życiu, jest siostra Małgosia.
Gosia Hybiak
Małgosia ma dyplom zawodowego aktora scen muzycznych przy Konserwatorium Muzycznym w Poznaniu. Gra na pianinie i gitarze. Wraz z siostrą Kasią, od dwóch lat śpiewa w rock’n’rollowo – bluesowo – soulowym zespole. Razem z Kasią Wilk, wystąpiły także na Gali Charytatywnej „Mam Marzenie” oraz na festiwalu w Sopocie. Od pięciu lat szczęśliwa zakochana. Jej najbliżsi i przyjaciele mówią o niej „Chodząca Muzyka”. Na co dzień jest skrytą i nieśmiałą dziewczyną. W wolnych chwilach lubi czytać książki, podróżować oraz jeździć skuterem.
Marta Mrowiec: Kim są Gosia i Kasia Hybiak?
Gosia i Kasia Hybiak: Jesteśmy siostrami, najlepszymi przyjaciółkami, pracujemy razem i mieszkamy. Kasia i Gosia nawet się rymuje. Na maile odpisujemy w formie My bo już się przyzwyczaiłyśmy, że wszystko co robimy, robimy razem. Kasia wieczna studentka wciąż szuka swojej drogi w życiu. Mieszkała we Wrocławiu i chyba tysiąc razy się przeprowadzała aż w końcu zatęskniła za domem i po prostu wróciła do Poznania. Gosia to Artystka przez duże A. Swoją przyszłość wiąże wyłącznie z muzyką. Dziennie śpiewa 24 h bo nawet we śnie zdarza jej się coś pomruczeć.
Marta Mrowiec: Kiedy byłyście małe o czym marzyłyście?
Gosia i Kasia Hybiak: Kiedy byłyśmy małe marzyłyśmy o każdym zawodzie świata. Chciałyśmy być kasjerkami w sklepie spożywczym, księżniczkami, aktorkami, divami, projektantkami wnętrz i ubrań, weterynarzem, lekarzem, prawnikiem ale dopiero kiedy zetknęłyśmy się pierwszy raz z muzyką zapragnęłyśmy zostać piosenkarkami.
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to…
Gosia i Kasia Hybiak: Muzyka jest dla Nas jak powietrze – każda z nas jest płucem które najlepiej oddycha razem. Gdyby nie ona to na pewno znalazłybyśmy jakąś inną kreatywną drogę myślenia, może aktorstwo choć i one wiąże się w jakiś sposób z muzyką. Po prostu jest Nam pisane śpiewać tak jak z pokolenia na pokolenie Wielka Brytania czeka na następce tronu.
Marta Mrowiec: Jak rozpoczęła się Wasza przygoda z muzyką?
Gosia i Kasia Hybiak: Przygoda z muzyką zaczęła się bardzo wcześnie bo już w wieku 3 lat u Gosi a u Kasi 4,5. Początkowo w aucie rodziców z tyłu na siedzeniu nuciłyśmy m.in. Forever Young – Alphaville i Wonderful Life – Black, później przedszkole i przedstawienia w których Gosia była Maryją i następnie szkoła podstawowa w której razem należałyśmy do chóru „ KANTYLENA”. I tak dalej coś się działo. Rodzice są typem ludzi, że nie wolno pchać dziecka na siłę, dlatego też to my chciałyśmy brać udział w konkursach wokalnych, to my same zapisałyśmy się na tańce a potem razem wracałyśmy tramwajem z nocnego treningu tanecznego bądź wokalnego.
Marta Mrowiec: Gdybyście miały wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był?
Gosia i Kasia Hybiak: Rodzice zawsze słuchali dobrej zagranicznej muzyki, więc w jakiś sposób i u Nas to zażarło. Trudno jest wybrać 3 idoli tym bardziej, że każda z Nas lubi śpiewać co innego. Jednakże taką inspiracją dla Nas od wczesnych lat była grupa Destiny’s Child. To one pokazały w małej pigułce jak śpiewa się na głosy, jak śpiewa się duszą i jak oprócz tego, że razem się pracuje być najlepszymi przyjaciółkami.
Marta Mrowiec: W załączonych materiałach w odcinku The Voice of Poland, opowiadałyście o tym, że bardzo zżyłyście się po wypadku. Czy wcześniej nie było między Wami takiej silnej więzi?
Gosia i Kasia Hybiak: Zawsze między Nami była silna więź. Ale po wypadku zaczęłyśmy bardziej się doceniać i uważać na siebie. Śmiejemy się czasem, że zachowujemy się jak dwie nadopiekuńcze matki, które proszą by dziecko zwolniło biegnąc po schodach.
Marta Mrowiec: Jesteście siostrami, często się ze sobą nie zgadzacie i macie odmienną wizję na Waszą muzykę?
Gosia i Kasia Hybiak: Oczywiście, że się nie zgadzamy. Nawet bardzo często. Ale im więcej się kłócimy tym lepiej się dogadujemy. Jesteśmy zupełnie różne. Kasia musi mieć wszystko na miejscu i szybko się denerwuje gdy jej coś nie pasuje. Gosia to ta, która łagodzi kłótnie i choć jest abstrakcyjną indywidualistką potrafi załagodzić zły humor Kasi. W kwestii utworów. Kasia lubi śpiewać rockowe ballady i nie tylko bo w repertuarze koncertowym mamy nawet Highway to Hell ACDC. Gosia natomiast najlepiej czuje się w czymś współczesnym na pograniczu solu lub r’n’b. Nasza współpraca nie jest łatwa ale zawsze znajdziemy jakieś wyjście z sytuacji a co najważniejsze gdy któraś z nas jest chora potrafimy zaśpiewać nuta w nutę piosenkę tej drugiej.
Marta Mrowiec: Śpiewacie w rock’n’rollowo – bluesowo – soulowym zespole – czy właśnie takie klimaty są Wam najbliższe? Opowiedzcie nam coś o Waszym zespole.
Gosia i Kasia Hybiak: Rock’n’Roll to coś przy czym można się świetnie bawić. My jesteśmy zwierzęciem scenicznym dlatego taki typ muzyki sprawia nam ogromną frajdę. Jeśli chodzi o blues to jest to kolebka najprawdziwszej muzyki z serca i duszy a więc teraźniejszy soul i r’n’b. To jest to co najbardziej pasuje co prawda Gosi bo ona kocha każdy dźwięk którym może się pobawić z muzykami. Za to Kasia jest świetnym towarzyszem tych zabaw bo swoim głębokim ciemnym wokalem potrafi zdziałać takie cuda, że nawet Louis Armstrong byłby dumny. Jeśli chodzi o zespół to lepiej trafić nie mogłyśmy. Jesteśmy przede wszystkim przyjaciółmi i uwielbiamy ze sobą przebywać. Oczywiście nie zawsze jest tak idealnie. Są chwile w których nie możemy na siebie patrzeć i każda próba to męczarnia. To dzięki ich dojrzałości muzycznej poznałyśmy twórczość Tom’a Jones’a bądź Tiny Turner. Whisky River Rock’n’Roll Band – zapamiętajcie tą nazwę…
Marta Mrowiec: Macie już materiał na własną płytę?
Gosia i Kasia Hybiak: Nasz materiał to Nasze wspólne dziecko, które potrzebuje jeszcze trochę czasu by ujrzeć światło dzienne. Pierwszy numer jaki chcemy wydać, pokazać światu to połączenie rocka z soulem, zatem szykuje się niezła mieszanka wybuchowa. Jesteśmy dumne z tego, że mamy takich muzyków, którzy nas słuchają i chcą by Nasze pierwsze dziecko było dziełem sztuki.
Marta Mrowiec: Od zawsze chciałyście śpiewać w duecie czy może rozważałyście opcję solowych karier?
Gosia i Kasia Hybiak: Zawsze wyobrażałyśmy sobie, że przez życie idziemy razem dlatego z muzyką nie mogło być inaczej. Do programu przyszłyśmy osobno bo chciałyśmy się sprawdzić i pokazać, że każda z Nas jest bardzo dobra ale zupełnie różna. Cieszymy się, że produkcja Nas połączyła bo przechodzenie przez program było bardziej przyjemne niż byśmy były osobno. Wracając do domu po przesłuchaniach w ciemno, przeżywałyśmy wszystko podwójnie.
Marta Mrowiec: Obie miałyście w swoim życiu do czynienia z teatrem. Nie chciałyście się związać z teatrem na stałe?
Gosia i Kasia Hybiak: Teatr to zawsze była nasza pasja. Kasia bardziej się w tym świecie zagłębiła przez co bardziej go zrozumiała ale romans z nim odszedł na jakiś czas do szuflady może kiedyś wróci. Gosia nie zbyt się nim interesowała i chyba niech tak zostanie bo żeby coś dobrze robić i mieć satysfakcję z ukończonego dzieła trzeba oddać się jednej rzeczy.
Po prostu muzyka wygrała.
Marta Mrowiec: Po Waszym wspólnym występie poproszono Was o wykonanie solo, byłyście na to przygotowane?
Gosia i Kasia Hybiak: Kiedy dostałyśmy maila z utworem, który miałyśmy wykonać na Przesłuchaniach w ciemno, Kasia była w Poznaniu a Gosia w Dortmundzie. Żeby poćwiczyć piosenkę i podzielić się tekstem, ćwiczyłyśmy po 30 minut dziennie przez telefon stacjonarny. Na początku każda z Nas śpiewała refren, jednak dopiero na krótko przed wyjściem na scenę Gosia zdecydowała, że chce by to Kasia pokazała swoje możliwości jurorom. Szczerze mówiąc nie byłyśmy przygotowane na zaśpiewanie refrenu oddzielnie ale Nas nie da się zaskoczyć bo w każdej sytuacji staramy się być zdyscyplinowane, poza tym miałyśmy świadomość tego że może jurorzy będą chcieli Nas rozdzielić, więc każda z Nas musi pokazać swoje możliwości.
Marta Mrowiec: Dlaczego zdecydowałyście się na udział w programie The Voice of Poland?
Gosia i Kasia Hybiak: The Voice of Poland to jeden z niewielu programów na świecie, który za priorytet stawia umiejętności wokalne. Kiedy byłyśmy małe naszym marzeniem był Idol ale niestety został zdjęty z anteny na krótko zanim osiągnęłyśmy dopuszczalny wiek czyli 16 lat. To był impuls. Jechać czy nie jechać. Zastanawiałyśmy się do ostatniego momentu ale naszym motorem napędowym była mama, która chciała, żebyśmy w końcu wyszły do świata.
Marta Mrowiec: Dlaczego wybrałyście Tomsona i Barona?
Gosia i Kasia Hybiak: Afromental to właściwie jedyny zespół w Polsce, którego muzyka brzmi jak z amerykańskich stacji muzycznych. Chłopaki są młodzi a więc dlatego też ambitnie podchodzą do swoich projektów. Podobny styl muzyczny do tego , który my wykonujemy to był jeden z wielu czynników dlaczego wybrałyśmy Barona i Tomsona. Aha no i są duetem , dlatego tak jak my – zmagają się z problemami razem, dzielą się radością razem i podejmują decyzje razem. W dniu przesłuchań Edyta Górniak szepnęła Gosi do ucha „DOBRY WYBÓR”, zatem tylko się cieszyć ze współpracy i gnać do przodu.
Marta Mrowiec: Załóżmy, że wygracie The Voice of Poland, co zmieni się w Waszym życiu?
Gosia i Kasia Hybiak: Może jesteśmy zbyt skromne ale tak naprawdę to nic nie zmieni się w Naszym życiu. Na pewno nie uderzy Nam woda sodowa do głowy bo interesuje Nas tylko i wyłącznie śpiewanie dla ludzi a nie lansowanie się na salonach. Kochamy to co robimy i chcemy pokazać to szerszej publiczności a więc ambicje mamy znowu podwojone. Przede wszystkim pamiętajmy o tym, że wygrana w programie obliguje. Nie wolno spadać na poziom niższy od tego, który pokazało się w programie dlatego koniec z weselami i chałturą!!!
Więcej o Kasi i Gosi dowiecie się z ich Facebookowego profilu: Kasia i Gosia Hybiak

