We’re gonna live forever… tak rozbrzmiewa głos Liama Gallaghera w jednej z najsłynniejszych piosenek zespołu Oasis. Jednak po osiemnastu latach współpracy, siedmiu albumach studyjnych i kilkunastu trasach koncertowych jeden z braci zdecydował się na solową karierę, zamykając jednocześnie losy legendarnej grupy rockowej. Mija czwarty rok od rozpadu kapeli. Czym jeszcze mogą zaskoczyć bracia Gallagher i czy koniec Oasis to również koniec ich istnienia w świecie muzyki?
Sprzedali miliony płyt, wspięli się na szczyty list przebojów i zostali uznani za jeden z najlepszych rockowych zespołów dekady lat 90-tych. Źródłem sukcesu okazało się przede wszystkim nietypowe i oryginalne brzmienie gitary Noela. Bracia szybko stworzyli swój charakterystyczny styl inspirując się głównie twórczością The Beatles i T.Rex. Dlaczego więc u szczytu kariery Noel Gallagher zdecydował się odejść?
Wraz z rosnącą popularnością rosło również napięcie między braćmi. Rozpad grupy z powodu złych relacji rodzeństwa był więc nieunikniony. To Noel głównie tworzył melodie i teksty utworów, podkreślając często ten fakt w wywiadach.
W jednym z nich, gitarzysta zapytany nawet o to, dlaczego jego brat, Liam, jest ciągle głównym wokalistą odpowiedział: „Pojęcia nie mam. Też ciągle zadaję sobie to pytanie… Może dlatego, że nie potrafi robić nic innego?!”. Już na drugim krążku zatytułowanym (What’s the story) Morning Glory? słyszymy Noela w roli wokalisty w piosence Don’t Look Back In Anger. Mimo ryzyka piosenka okazała się niepowtarzalnym hitem. Jego popis wokalny możemy również podziwiać na zarejestrowanym w 2006 roku koncercie Sitting Here in Silence podczas, którego wykonuje w wersji akustycznej dziesięć kompozycji z repertuaru Oasis. Apodyktyczny charakter Noela coraz mocniej dawał się we znaki wszystkim członkom zespołu, aż w końcu doszło do bójki po jednym z koncertów, a zespół ogłosił rozwiązanie.
Jednak nie trzeba było długo czekać na nowe projekty artystów. Beady Eye i Noel Ghallagher’s High Flying Birds – pod tymi nazwami kryją się innowacyjne oblicza doświadczonych muzyków. Pierwszy, to twór młodszego z braci – Liama i członków byłego zespołu. Reprezentują oni kompozycje bardzo zbliżone do tych z albumów Oasis. Podobne brzmienie gitary i ten sam wokal sprawia wrażenie, że znów słuchamy dawnej legendy. Z jedną różnicą – czegoś tam brakuje. Prawdopodobnie szóstego, muzycznego zmysłu brata i twórcy wszystkich największych przebojów Oasis. To właśnie on wydał solową płytę High Flying Birds, która cieszy się większym sukcesem niż Beady Eye. Everybody’s on the Run lub If I had a Gun to najlepsze dowody na to, że Noel może nam jeszcze wiele zaoferować.
Czy warto zatem liczyć na powrót Oasis? Dopóki Gallagherowie żyją, możliwość taka istnieje aczkolwiek szanse są nikłe. Co jakiś czas pojawiają się spekulacje na ten temat, fani trzymają kciuki, a dziennikarze próbują znaleźć odpowiedź. Młodszy z braci w wywiadzie dla Q Magazine odpowiedział: „Ja to ciągle ja, a on to ciągle on. Nie zmienię się za milion funtów. Zrobię to za trzydzieści milionów” Za to Noel zapewnia wszystkich, że: „Do reaktywacji Oasis nie dojdzie nawet jeśli miałby od tego zależeć los wszystkich głodujących dzieci na świecie.”
Co było faktycznie powodem rozpadu tego wspaniałego zespołu? Zazdrość i niespełnione ambicje Liama? Marzenia Noela o większym udziale wokalnym czy po prostu inna wizja zespołu w przyszłości? Nie wiadomo… ale warto życzyć braciom, żeby nie oglądali się w gniewie do końca życia.
