Katarzyna Nosowska od lat pokazuje nam siebie z różnych stron. Jest utalentowaną wokalistką, świetną pisarką i niezłą komentatorką życia codziennego.
Wokalistka gościła ostatnio w radiu Newonce w audycji Doroty Masłowskiej i Agnieszki Szydłowskiej, gdzie wspominała swój wpis na Instagramie. To wówczas skomentowała Jarosława Kaczyńskiego:
Słuchajcie… Tak mi się wydaje, bo mam bliską osobę, która jest tak bardzo daleko od siebie, tak bardzo uciekła przed tą taką esencją samego siebie, że właśnie przyjęła, to się chyba nazywa zaburzenie narcystyczne, że wchodzisz w taką personę, tworzysz personę, którą się stajesz i już nie ma z tego powrotu do tej delikatności. Są tacy ludzie. Być może on jest na takim etapie, że on po prostu jest już tak bardzo, tak bardzo się okolcował, tak bardzo nie chce innego siebie, że już nie ma dla niego powrotu z tego – powiedziała
Dalej komentuje, że lubi sobie wyobrażać, że ktoś przywozi Kaczyńskiego do domu. Zapytana co by wówczas zrobiła odpowiedziała:
Nie wiem. Może bym mu trochę gliny dała, teraz trochę w glinie robię, taką kulkę gliny i tak powiedziała: „A proszę zobaczyć, z wałeczków taki byśmy kubeczek zrobili”. Może on by zrobił ten kubeczek. Ja lubię sobie wyobrażać takie nierealne scenariusze, że on nagle siedzi i ja mu daję tę glinę, on jest taki naburmuszony i mówi: „Co pani pie*doli?”, ale ja mówię: „Tylko jeden kubeczek. Tu taki wałeczek”. I on tak bierze w te swoje rączki takie i tak bierze ten wałeczek i tak nagle robi ten kubeczek i tak mu rośnie ta glina, a ja mówię: „A teraz to poszkliwimy” i on: „Jak to poszkliwimy, jak poszkliwimy?”, a ja mówię: „Tak poszkliwimy” i właśnie on to szkliwi i wychodzi mu z piecyka taki jego własny kubeczek. I on nagle wymięknie – przekazała Katarzyna Nosowska – Ja lubię sobie wyobrażać takie, no wiecie, takie abstrakcyjne scenariusze, że takie coś się dzieje, strasznie mnie to jara. Dużo czasu nad tym spędzam – dodała.


