Nie będzie skandalu. Madonna potwierdza, że wystąpi na Eurowizji

Już w sobotę Madonna ma wystąpić na Eurowizji 2019. Nadal jednak nie podpisano kontraktu. Do wczoraj nie wiedziano czy wystąpi.

Jeszcze wczoraj informowaliśmy, że management Madonny nadal nie podpisał kontaktu z artystką. Jednak przylot artystki do Izraela nadal jest potwierdzony. Ma ona przybyć do Tel Avivu w środę razem ze swoją ekipą składającą się z 135 osób i 30 ton rzeczy, które posłużą do „zrobienia” jej występu. W tej ekipie znajdzie się 25 profesjonalnych tancerzy, 40 „backup” wokalistów, reżyser i choreograf występu.

Srugim (izraelska telewizja) informuje, że Madonna ma przywieźć ze sobą 70 stopni i specjalną windę, które zostaną wmontowane w eurowizyjną scenę, jak również swoje światła, dźwięk i hologramy.

Jon Ola Sand zapewniał, że w związku z tą nietypową sytuacją trwają jeszcze negocjacje z wokalistką i jej ekipą, ale najpewniej nie uda się wypełnić formalności, zwłaszcza, że Madonna do Tel Awiwu miała przyjechać już jutro. Nie ma też możliwości, by Roksana Wegiel wystąpiła w finale Eurowizji 2019 – zwyciężczyni JESC wraca w środę do Polski. Pojawi się tylko podczas I półfinału, będzie rozmawiać z prowadzącą w Green Room.

Czytamy na Dzienniku Eurowizyjnym

Aktualizacja:

Wszystko jednak skończy się dobrze. Madonna po raz pierwszy udzieliła krótkiego wywiadu dotyczącego Eurowizji. Jak informuje agencja Routers artystka potwierdziła, że nie zamierza bojkotować występu ze względu na sytuację polityczną między Izraelem a Palestyną. Potwierdza tym samym swój występ na Eurowizji.

Pierwszy półfinał Eurowizji odbędzie się jutro, drugi w czwartek, a finał w sobotę. Pomiędzy tymi wydarzeniami ciągle odbywają się próby w izraelskiej arenie, a dzień przed każdym wydarzeniem o godzinie 21:00 odbywa się koncert „jurorski”. Gdzie w tym wszystkim zmieści Madonna? I czy dojdzie do porozumienia w sprawie kontaktu w środę, czy Madonna przyleci na darmo? Wszystkiego dowiemy się w najbliższych dniach.

Czytaj również