Powiedzieć, że Nicki Minaj nie jest fanką twórczości Megan Thee Stallion, to jak nie powiedzieć nic. Nowa drama między raperkami rozpaliła internet, a single podbijają listy przebojów. W 2024 panie wchodzą z przytupem.

W piątek 26 stycznia Megan Thee Stallion wypuściła pierwszy singiel w nowym roku. Kawałek HISS to kolejna pozycja z nowego wydawnictwa raperki, pierwszego pod niezależnym szyldem Hot Girl Productions. Utwór niesie proste, choć dobitne przesłanie dla hejterów Megan — czas się wycofać.
Singiel sprowokował natychmiastową odpowiedź ze strony samej Nicki Minaj. Wszystko za sprawą jednego wersu:
These hoes don’t be mad at Megan
these hoes mad at Megan’s Law
Wspomniane Megan’s Law odnosi się do przepisu federalnego obowiązującego w Stanach Zjednoczonych. To prawo nakładające na organy ścigania obowiązek publicznego udostępniania informacji dotyczących zarejestrowanych przestępców seksualnych.
Choć tekst nie odnosi się do nikogo imiennie, Nicki Minaj potraktowała go jako bezpośredni diss na siebie oraz partnera Kennetha Petty’ego, który został zarejestrowany jako przestępca seksualny po usiłowaniu gwałtu na nieletniej. Także brat raperki został skazany za pedofilię.
Od momentu premiery singla sytuacja tylko eskalowała — Nicki nie opuściła twitterowych murów, wylewając zarzuty w kierunku Megan. Wśród najczęstszych oszczerstw pojawiały się oskarżenie o kłamstwo i manipulację, nazwanie flopem czy okropną aktorką (a to tylko niektóre ze zmyślnych epitetów). Minaj wyśmiała również sytuację z 2020 roku, kiedy Megan została postrzelona w stopę przez Tory’ego Laneza, przezywając ją „wielką stopą”.
Konflikt urósł do niekontrolowanej skali — Barbz, fandom Nicki Minaj, rozpoczął doxxowanie osób publicznie wypowiadających się przeciwko raperce. W internecie udostępniono adresy zamieszkania i prywatne dane, pojawiły się również sugestie zniszczenia grobu matki Megan.
Dziesiątki wpisów wraz z fragmentami nagrań z live’ów nadal figurują na profilu Nicki.
Oficjalną kontrę Nicki Minaj wystosowała również na muzycznym polu. W poniedziałek raperka wydała kawałek Big Foot — pierwszy z pięciu, jakie przygotowała. Zapewniła, że jeśli Megan tylko westchnie, udostępni wszystkie piosenki razem z dowodami przeciwko niej (nie sprecyzowała, czego konkretnie miałyby dotyczyć).
Trwający konflikt na chwilę obecną przypomina raczej monolog. Megan Thee Stallion nie skomentowała sytuacji od chwili wydania singla HISS. Wiemy natomiast, że Nicki Minaj nie da sobie dmuchać w kaszę — nawet jeśli robi to sama.


