„Nic nie jest tak zielone jak się wydaje.” Wywiad z zespołem The Cassino

The Cassino tworzy trójka kumpli – Hubert Wiśniewski, który zajmuje się tekstami, śpiewa i gra na gitarze, Michał Badecki grający na basie i Piotr Dawidek – perkusista. Panowie mają aktualnie na koncie dwie EPki – The Cassino (2017) oraz Zima (2019), ale wszystko wskazuje na to, że ich dyskografia wkrótce się powiększy! Zespół podpisał właśnie kontrakt z FONOBO Label i wydał singiel Wiosna, którym zapowiada nowy rozdział. Z tej okazji zadaliśmy im kilka pytań.

Asia Babiel: Powspominajmy. Nie będę cofać się do samego początku zespołu, ani do przygody z Must Be The Music, bo graliście wtedy w nieco innym składzie. Wróćmy do 2018 roku i trójkowego Startu na Granie, za sprawą którego zresztą Was poznałam. Jak wspominacie ten czas?

Działo się u nas dużo i szybko. Chwilę przed Start Na Granie dołączył do nas Michał (basista) i rozpoczęliśmy prace nad naszym pierwszym materiałem po polsku. Trochę żałujemy, że nie udało nam się wtedy żadnej z tych nowych rzeczy pokazać, ale sam występ na trójkowej scenie był dla nas dużym skokiem do przodu. Takim sposobem trafiliśmy potem na kosmiczne sceny Męskiego Grania w Poznaniu i Warszawie. Jesteśmy za to wszystko bardzo wdzięczni i wciąż mamy z Trójką dobry kontakt.

A.B: Przesłuchaliście album polecony Wam przez Hirka Wronę? Twierdził, że może sobie z niego coś wyciągniecie ciekawego.

Shuggie Otis był bardzo trafioną propozycją na pewno jeśli chodzi o gitarowe inspiracje Huberta. Cały czas kierujemy się tym prawdziwym brzmieniem i szukamy nowych dróg, którymi możemy się udać w naszym małym, trzyosobowym składzie.

A.B.: Pozostając na chwilę przy albumach, czyja twórczość najbardziej wpłynęła na to, co tworzycie?

Każdy z nas wychodzi z trochę innej muzyki, ale mamy też dużo wspólnego. Myślę, że będąc gitarzystą i wokalistą moje inspiracje mogą być najbardziej dominujące w naszej twórczości(Hubert). Pamiętam, że szybko zatonąłem w Led Zeppelin, Nirvanie, Toolu i The Police. Potem bardzo długo był Incubus, Peppersi, Rage Against the Machine, Jehro, Half Moon Run i dużo innych zespołów, których nie dam rady tutaj wymienić. Słucham też rzeczy zupełnie innych jak Moderat, Mall Grab, Lorn, Tame Impala, Rainbow Kitten Surprise… I pewnie nigdy nie uwolnię się od „Swimming” Mac Millera.

A.B.: Start na Granie to rok 2018, ale zadebiutowaliście w 2017 roku anglojęzyczną EPką. Później cała na biało weszła kolejna, ale tym razem już polska, EPka „Zima”. Skąd decyzja o zmianie języka? Było to dla Was naturalne przejście, czy może naciski „tych co się znają”?

Nie czuliśmy presji. Nie chcemy też rozstawać się z naszą angielską twórczością. Pisania po polsku wystarczyło spróbować. Okazało się, że odkryliśmy zupełnie nowe oblicze naszej muzyki, trochę bardziej szorstkie i bogate w emocje. Teksty trafiają zdecydowanie głębiej, tam gdzie powinny, i o to też nam chodziło.

A.B.: Światło dzienne ujrzał Wasz singiel „Wiosna”. Słychać w nim nową energię. Rozumiem, że obudziliście się już z zimowego snu? Co działo się u Was między tymi dwoma wydaniami?

Pracowaliśmy nad nowym materiałem, który w zasadzie jest już prawie skompletowany. Nie mogę jednak zdradzić nic odnośnie nowej płyty poza tym, że takowa w końcu ujrzy światło dzienne. Nawiązaliśmy też współpracę z wytwórnią FONOBO, a jej efekty są już widoczne w naszej wiośnie.

A.B.: Opowiedzcie trochę o tym utworze. Jest to zupełna nowość czy może utwór, który długo czekał w szufladzie zanim ujrzał światło dzienne? Kiedy powstawał? O czym opowiada?

„Wiosna” z założenia miała być „pozimowym” singlem, który kończy tę, dosyć smutną, opowieść
i zapowiada nasz dalszy kierunek. Pisałem ją w oczekiwaniu na trochę bardziej metaforyczną odwilż, ale klimatem jak najbardziej odpowiada tej faktycznej wiośnie, którą mamy teraz za oknami. Kawałek ten dojrzewał z nami na koncertach i ułożył się w formę jaką możecie już usłyszeć na nagraniu.

A.B.: Czy nakreśla on kierunek, w którym pójdziecie na następnym wydawnictwie, czy nie zawsze będzie tak zielono? No i, czy będzie wyłącznie po polsku?

Nic nie jest tak zielone jak się wydaje. Myślę, że taką myśl utrzymamy idąc dalej. Możecie spodziewać się u nas dużej różnorodności jeżeli chodzi o brzmienie i klimat. Co do języka, zostanie po polsku, aczkolwiek mamy gdzieś tam w szufladzie materiał angielski, którym chcemy się kiedyś pochwalić.

A.B.: Planujecie stworzyć „4 Pory Roku The Cassino”?

„Wiosna” zamyka definitywnie nasze pory roku.

A.B.: A jak pora roku to wiosna czy zima? Kiedy lepiej Wam się tworzy i w ogóle żyje?

Nie może być za ciepło, ani za zimno. Najlepiej się tworzy w temperaturze pokojowej.

A.B.: Jest może coś, co wyjątkowo napędza Was do tworzenia?

Terminy. Bardzo pomaga jak goni nas czas i trzeba działać w tej chwili. No a najważniejszym napędem są oczywiście emocje. Nie da się pisać z pustką w środku. Dobrze jest chwycić się czegoś co już Cię trzyma i wyciągnąć z tego muzykę. Do tej pory działało to u nas najlepiej.

A.B.: Wiele osób jeszcze nie zna waszej muzyki. Jak lepiej Was poznawać – chronologicznie czy może od najnowszego utworu, czyli „Wiosny”? Jaki macie stosunek do swoich najstarszych utworów, są jeszcze dla Was aktualne?

Wszystkie utwory są dla nas tak samo ważne. Na pewno naszą twórczość anglojęzyczną trzeba traktować jako osobną część. Uwieczniliśmy tam nasze zupełnie pierwsze kompozycje, które różnią się charakterem i klimatem od naszej polskiej odsłony. Zachęcamy do odbierania nas w całości, żeby poznać drogę jaką przeszliśmy jako zespół.

A.B.: Wasza wielka przygoda dopiero się zaczyna, ale na koncie macie już wiele sukcesów. Graliście na Spring Breaku czy Męskim Graniu. Gdyby nie pandemia bylibyście teraz w trasie z Happysad. Dzisiaj rozmawiamy z okazji waszego podpisania się z FONOBO Label i premiery singla. O czym jeszcze marzycie, czego Wam życzyć?

Na pewno przyda nam się zdrowie, czego też życzymy teraz wszystkim dookoła. Chcemy jak najszybciej wrócić do koncertowania. Mamy dużo nowej muzyki, którą chcemy dzielić się z Wami na żywo, zanim wejdziemy do studia. Niech ta nasza „Wiosna” też sobie poradzi. Dziękujemy za wielkie wsparcie z każdej strony i pozdrawiamy najmocniej!  

Ostatnio opublikowane